Strony

wtorek, 2 stycznia 2018

#126 "Ogień, który ich spala" Brittainy C. Cherry

Tytuł: Ogień, który ich spala
Autor: Brittainy C. Cherry
Tom/seria: Elements. Żywioły. (tom 2)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 25 stycznia 2017
Ilość stron: 450
Opis:
Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam. 
Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.
Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim. 
Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam. 

I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha.

Wiecie już, że serię Żywioły pokochałam całym sercem. I chociaż każda część to inna historia i inny bohater to na swój sposób wszystkie się łączy i były równie pięknie, dramatyczne i wciągające. Nie mam pojęcia co takiego ma ta autorka, ale po prostu nie byłam w stanie się oderwać, nie tylko od tej, ale i od każdej książki z serii. Wszystkie pochłonęłam zaledwie w półtora/dwa dni i każdej już mi brakuje.

Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie na lepsze.

Wydawać by się mogło, że zaczęło się dość banalnie. Poznali się w sklepie gdzie już od dawna na siebie spoglądali. Gdy w końcu doszło do konfrontacji, on chłopak ze złego środowiska nie zachowuje się najlepiej, ale mimo to, ona dziewczyna z dobrym sercem, jest dla niego miła. Jego sercem coś rusza i tak oto zrodziła się ich przyjaźń. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że autorka zacznie właśnie od przyjaźni. Oczekiwałam raczej jakiś podchodów, że się tak wyrażę, jakiś prób i dramatów po drodze, a dopiero na koniec miał być szczęśliwy finał jakim mogła być właśnie przyjaźń. Na pewno nie żałuję, że wszystko potoczyło się jak potoczyło bo mimo wszystko było to naprawdę interesujące. Pani Cherry jak zawsze wplotła nam po drodze kilka poważnych dramatów, ale i jak zawsze nieźle mnie tym wciągnęła. Niestety muszę z żalem napisać, że w tym wypadku uważam, że skupiła się za bardzo na jednym z dramatów, które nie dotyczyły osobiście głównych bohaterów. Może źle, dotyczyły bo przeżywały to najbliższe im osoby, ale przez to bardzo mało poświęcono potem wątkowi Logana i Allysy. Tym bardziej, że akurat w tym momencie czytelnik potrzebował właśnie ich i łączącej ich relacji. Trochę żałuję, że tak się stało bo przez to fabuła mimo iż wciągająca to nie aż tak jak w pozostałych częściach.


Ale z każdym uniesieniem wiąże się upadek.

Z żalem też muszę napisać, że jeżeli chodzi o bohaterów to nie było tu wielkiego szału. Oczywiście bardzo ich polubiłam i od pierwszego spotkania im kibicowałam (pani Cherry zawsze potrafi maksymalnie mnie wciągnąć i idealnie jestem w stanie wyobrazić sobie akcję, ich środowisko, totalnie odrywam się od rzeczywistości), ale w połowie książki gdy doszło do dość ważnego wydarzenia i wydawać by się mogło, że jakoś sobie poradzą to nagle bohaterowie się od siebie oddalają. Nie chcę Wam tutaj niczego spojlerować oczywiście, ale chcę żebyście wiedzieli o co mam do każdego bohatera żal. Do Logana mam pretensje o to, że wyjechał kiedy Allysa najbardziej go potrzebowała, a znowu do niej mam żal, że gdy tylko wrócił po naprawdę długim okresie, ona po prostu mu to wybaczyła. Ot tak, już chcę cię znowu wspierać bądźmy przyjaciółmi jak kiedyś. No wybaczcie, ale to w połączeniu tego co robiła podczas jego wyjazdu dość mocno obniżyło mi zdanie o książce.


Haj. Najwspanialsze z moich uniesień...

Lo. Najboleśniejszy z moich upadków...


Przepraszam Was bardzo za ten drobny spojler pod koniec, ale nie miałam pomysłu jak inaczej przekazać co takiego mi się nie spodobało. Oczywiście nie znaczy to, że książka była słaba. O nie! Wręcz przeciwnie, jak każda tej autorki była po prostu niesamowita i pokochałam ją całym sercem. Gorąco polecam Wam całą serię i chociaż uważam, że Ogień, który ich spala to najsłabsza z części, to jest to dosłownie minimalna różnica. Naprawdę gorąco polecam!

Moja ocena:
9/10 (rewelacyjna)

39 komentarzy:

  1. O książkach tej autorki sporo już słyszałam i muszę w końcu poznać jej twórczość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze tej książki. Jednak uwielbiam książki autorstwa Pani Cherry, ani razu mnie nie zawiodła :) Liczę, że tym razem też tak będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martwi mnie ten brak szału jeśli chodzi o bohaterów, ale z drugiej strony każda ksiązka ma jakies słabe strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tu jednak czym się zbytnio martwić, całość i tak wypadła fenomenalnie :)

      Usuń
  4. Jakoś ta autorka mnie nie przekonuje, ale chyba dam jej jeszcze szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja muszę w końcu poznać prozę tej autorki. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i mi się podobała, ale miałam tam jakoś więcej chyba zastrzeżeń. I muszę przyznać, że o wiele bardziej akurat zachwyciła mnie część pierwsza "Powietrze..." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam ta część jest dla mnie najsłabsza ze wszystkich, ale i tak to cudo <3

      Usuń
  7. Niedługo mam zamiar dać szansę autorce, mam nadzieję, że spotkanie będzie udane.

    OdpowiedzUsuń
  8. Skuszę się w wolnej chwili. :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dużo dobrego czytałam o tej serii :) Może nie do końca mój gatunek, ale pewnie kiedyś sama się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki z tej serii, ale najbardziej polecam Ci czwarty tom. Mnie kupił najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytałam :) Napisałam nawet o nim na blogu :) Przecudowny, najlepszy z całej serii chociaż cała jest genialna <3

      Usuń
  11. Trochę nie w moim klimacie, ale wysoka ocena zachęca ;)
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  12. Serii jeszcze nie poznałam, ale chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka mnie nie zawiodła. Nie pamiętam już czy i ja uznałam ją za najsłabszą, niemniej jednak i tak zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Pióro pani Cherry nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio nie mam ochoty na romanse, ale ta seria akurat mnie ciekawi 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że Cię ciekawi jak najbardziej polecam Ci sięgnąć :)

      Usuń
  15. Niezła ocena. Muszę przyznać, że nie ciągnęło mnie specjalnie do pióra p. Cherry, ale taka rekomendacja kusi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłam, a przeczytałam chyba wszystkie jej książki :)

      Usuń
  16. Ja pamiętam, że podobała mi się ta książka, ale to jedyna część z całej serii, której kompletnie nie pamiętam. Pierwszą część nawet mogę opowiedzieć, mimo że mi się nie podobała, ale tej? Nawet narysu fabuły nie kojarzę :( Szkoda, bo bardzo lubię autorkę i jej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że i ja nie będę jej kojarzyć zbyt mocno, ale jednak nie można zaprzeczyć, że była cudowna.

      Usuń
  17. Ta część jeszcze przede mną, na razie mam na swoim koncie "Wode" i "Siłe" a teraz czytam "Powietrze" - nie sądziłam że tak spodobają mi się książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo, że polecasz, nie zdziwi cię chyba, że akurat ja spasuję :P

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)