Strony

sobota, 16 grudnia 2017

#123 "Pochłaniacz" Katarzyna Bonda


Tytuł: Pochłaniacz 
Autor: Katarzya Bonda
Tom/seria: Cztery żywioły Saszy Załuskiej (tom 1)
Wydawnictwo: MUZA
Data wydania: 12 kwietnia 2017
Ilość stron: 672
Opis:
Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju Dziewczyna z północy - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat.


Dobrze wiecie, że ja i polskie książki za bardzo się nie lubimy. Dawno temu dałam szansę panu Remigiuszowi i było całkiem w porządku więc kiedy nadarzyła się okazja na przeczytanie kolejnego polskiego kryminału, pomyślałam 'dlaczego nie?'. Niestety, tym razem się nie udało, a ja sama epilogu już nie doczytałam.

Z książką męczyłam się ponad tydzień. Fabuła była ciężka, wiadomo, w końcu to kryminał więc lekko być nie mogło. Niestety od samego początku nie mogłam zrozumieć kto jest kim i przez długi czas było to niezmiernie kłopotliwe. Pech chciał, że do ostatniej strony często nie wiedziałam co się dzieje, o kim mowa co oczywiście bardzo wpłynęło na moją ocenę. Myślę, że jednak tutaj jest to wina autorki, swoją drogą nie rozumiem dlaczego nazywają ją jedną z lepszych pisarek polskich. Nie rozumiem jej toku myślenia i nie raz zastanawiałam się co chciała przekazać czytelnikowi. Przez ponad sto pierwszych stron czytałam historię dwóch braci, żeby potem nagle bum, zakończyć to i wejść w świat innych postaci. Dopiero dużo, dużo później okazało się, że miało to jakiś związek, ale halo sto stron i wiele niepotrzebnych szczegółów/ciekawostek chyba nie było mi potrzebne do zrozumienia. No ale dobrze, niech i tak będzie. Jeżeli więc mam napisać cokolwiek o samej fabule to muszę przyznać, że nie było to coś specjalnego. Jak na kryminał i zagadki to pani Bonda ani trochę mnie nie porwała. Oczywiście, byłam ciekawa kto dokonał zbrodni, ale przeżyłabym i bez tego. Nie czułam się zainteresowana w żadnym momencie historii i marzyłam tylko o tym, żeby już dobrnąć do końca.

Nie ganiaj za ludźmi, nie muszą cię lubić. Ci, którzy pasują do ciebie, znajdą cię i zostaną.

Bohaterowie tej historii byli okropni. Z żadnym nie zapoznałam się bliżej, żadnego nie miałam okazji dobrze poznać. Wątki często było za krótkie, żeby cokolwiek wywnioskować o nich, a te urywki, które dostałam dały mi tylko taki obraz, dzięki któremu doszłam do wniosku, że nikogo nie polubiłam. Dlaczego? Nie wiem jak to wytłumaczyć, myślę, że musielibyście sami sięgnąć i ocenić te osoby bo każdy może mieć inne zdanie. Dla mnie niestety i w tej kwestii autorka się nie popisała.

Struktura książki nie była najlepsza. Może i zwyczajna, ale jak na kryminał rozdziały były albo zbyt krótkie albo za długie. Nie potrafiłam się zatem na niczym skupić, a ogromna ilość postaci tylko utrudniała. Ja rozumiem, że to kryminał, ale uwierzcie mi, że niektórzy naprawdę potrafią go napisać. Tu było zupełnie odwrotnie i jedyne z czego jestem zadowolona to fakt, że mam to już za sobą.

Wielkie szczęście zawsze słono kosztuje. Tylko kłopoty są za darmo.

Czy polecam Wam tę książkę? Zdecydowanie nie. Jest to słaby kryminał, który nie wciąga i nudzi. A jeżeli ktoś nie chcę porzucić czegoś co już zaczął to życzę powodzenia bo cegiełka ma prawie siedemset stron!

Moja ocena:
3/10 (słaba) 

39 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka okazała się słaba. Mam ją w planach, ale chyba jeszcze poczeka na swoją kolej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się, że tak oceniłaś tę książkę. Nie przepadam za prozą pani Bondy i nie wiem czym zasłużyła sobie na tytuł królowej polskiego kryminału. Dla mnie numerem 1 zawsze będzie Puzyńska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem dlaczego tak ją nazywają. Nie znam prozy tej autorki (Puzyńskiej), ale może dam jej szansę kiedyś :)

      Usuń
  3. Sama nie poznałam jeszcze twórczości autorki, ale słyszałam o jej książkach wiele dobrego. Jak widzę jednak nie jest tak do końca. Szkoda, że się zaskoczyłaś. Ja na ten moment odpuszczam.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że książka nie przypadła Ci do gustu. Czasem niestety i tak bywa. Ja przeczytałam "Pochłaniacza" i nawet mi się podobał. Fakt, że fabuła jest tutaj zagmatwana, a mnogość bohaterów i wątków po prostu nie pozwala za mocno na tropienie samemu sprawcy. Ale mi się przede wszystkim podobało pokazanie pracy policji i przygotowywanie dowodów zapachowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swój sposób było to zapewne ciekawe, ale jeśli ktoś tak jak ja nie jest tym mocno zainteresowany to wypadło raczej słabo.

      Usuń
  5. Czytałam to już dawno i pamiętam, że dałam tej książce fory, ale im dalej było od przeczytania, tym większą niechęć we mnie budziła. Zagadki już nie pamiętam wcale - jedyne, co zostało mi w głowie to tylko długie opisy głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, świetna książka. W ogóle wszystko książki Bondy bardzo mi się podobały. Trzeba po prostu mieć cierpliwość do stylu Bondy, to nie są książki do czytania dla relaksu, trzeba się skupić i dać pochłonąć historii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, trzeba się skupić, ale jak miałam tylu bohaterów to naprawdę było ciężko :)

      Usuń
  7. Jak dobrze pamiętam to ja wysluchalam tej książki, wiec nie bylo tak zle:-P

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie... i tak o to opinie o Bondzie są podzielone. Mam dwie ksiązki, które kurzą się na półce bo boję się rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować, jestem ciekawa czy Ci się spodobają.

      Usuń
  9. Ja kiedyś miałam w planach tą autorkę i tą akurat książkę, ale jakoś nie było mi po drodze. A teraz to już w ogóle nie wiem, czy sięgnę po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że ta książka okazała się taka kiepska, bo fabuła wydaje się interesująca :(

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie to nie przeczytałam jeszcze żadnej książki pisarki. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam tę książkę tacie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem Ci, że zastanawiałam się nad nią ostatnio, dobrze zrobiłam, że zrezygnowałam ;)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedys wypozyczylam ksiaze, ale mama pierwsza po nia siegnela. Szybko ja odlozyla. Nawet jej nie dotknelam... Skoro mama nie czyta kryminalow tej autork ito chyba cos nie tak? Ale pociesze Cie! Bardzo sie jej podobala inna "trylogia" i nawet ma wlasne. Ale ta seria i te Latarnik (?) tez nie lubi ;) Moze sprobuj te inna serie (duzy format jest bialy a maly kieszonkowy czarny)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o jaką chodzi, koleżanka czyta i nie była zachwycona ;)

      Usuń
  15. Bondy czytałam tylko "polskie morderczynie", ale po tej książce nie mogę ocenić stylu pisarki, bo to były bardziej reportaże. Nic innego jej jeszcze nie czytałam, ale po twojej recenzji jakoś mnie do niej nie ciągnie :P
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, bardzo słaba ocena od Ciebie. Planuję od dłuższego czasu zapoznać się książkami autorki. Bonda to teraz bardzo popularne nazwisko w świecie literatury.
    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie dlatego ja się skusiłam, ale jak widać nie trafiłam.

      Usuń
  17. Mam zamiar zapoznać się z autorką, ale zdecydowanie z inną książką po twojej recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam jedną serię Pani Kasi, ale nie mam czasu się za nią zabrać ale zrobię to - na pewno :) Szkoda, że ta okazała się totalnie niewypałem :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę, a ostatnio sobie ją kupiłam, teraz boje się, że się zawiodę...

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś nie ciągnie mnie do twórczości Bondy, może dlatego, że ma tak mieszane recenzje. Lubię kryminały, ale wolę klimaty skandynawskie, to mnie jakoś nie przekonuje, chociaż nie wykluczam, że kiedyś sięgnę. Szkoda, że bohaterowie tak słabi i cała fabuła nie przypadła Ci do gustu, ale przynajmniej wiesz czego nie lubisz i więcej nie sięgniesz :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)