Strony

wtorek, 10 kwietnia 2018

#152 "Urok Grace'ów" Laure Eve


Tytuł: Urok Grace'ów 
Autor: Laure Eve
Tom/seria: ---
Wydawnictwo: Feeria Young 
Data wydania: 19 lipca 2017 
Ilość stron: 408
Kategoria: fantasy, fantastyka, science fiction 


Zarys fabuły 

W szkole do, której chodzi River, największą popularnością cieszy się rodzina Grace'ów. Są bogaci, piękni i każdy chce się z nimi przyjaźnić. Wszyscy wiedzą też, że ich rodzina jest magiczna. Magiczna bo potrafią niejedno wyczarować, a River za wszelką cenę chce stać się jedną z nich.

Zagmatwane to wszystko 

Od samego początku miałam wrażenie, że coś z tą książką będzie nie tak. Nie wiem, będzie słaba, bez ładu i składu czy po prostu mi się nie spodoba. No i okazało się, że wszystkiego po trochu. Nie potrafiłam się za nic na niej skupić, i to wcale nie z mojej winy. Miałam wrażenie, że autorka sama nie wiedziała o czym chce pisać, a jakiegoś najważniejszego punktu brak. Nie miałam pojęcia do czego zmierza ta cała historia, a jakby w połowie stało się coś "wow" (wcale nie wow), żeby potem znowu ziało nudą i znowu coś "wow". Tak jakby akcja trwała byle tylko trwała, a autorka domyślała niby to ciekawe wątki, żeby cokolwiek się działo, a historia miała jakiś cel. No z tej strony książka okazała się totalna klapą, nie zainteresowała mnie ani trochę.

Czarujący bohaterowie

Grace'owie nie tylko byli nieziemsko piękni, ale też wobec każdego, potrafili posługiwać się magią. Nikt nie miał na to namacalnych dowodów, ale jak to ludziom, wystarczają im pogłoski i dziwne, niewyjaśnione zdarzenia (które swoją drogą także nie były ciekawe). Grace'owie i ich rodzina wcale nie zasiali ziarna zainteresowania w moim sercu chociaż czułam, że autorka bardzo chce opleść ich aurą tajemniczości. Niestety, tutaj też okazało się to porażką. Nie wykreowała ich w sposób dokładny, czasami miałam wrażenie, że najzwyczajniej w świecie opisując jakąś scenę, zamieniła czy pomyliły jej się zachowania i osobowość bohaterów. Jeżeli od początku kreuje się kogoś na buntownika to nie można tak bez powodu, tylko na chwilkę, zamienić go w kogoś zupełnie innego.

River, czy jak jej tam było na imię 

To całkiem zabawna sytuacja. Czytam sobie czytam i nagle główna bohaterka postanawia zmienić sobie imię. Ot, tak, tylko dlatego, że obecne ponoć do niej nie pasuje. I wiecie co? Ja do teraz nie mam zielonego pojęcia jak ona nazywała się wcześniej. A co też mnie zastanawia to fakt, że o ile dobrze pamiętam, matka ani razu nie zwróciła na to uwagi, a na pewno była świadkiem sytuacji gdzie ktoś nazywa jej córkę innym imieniem. Nie wiem nawet czy ona sama jej tak nie nazwała, ale za to nie dam sobie ręki uciąć. Wybaczcie, ale ta fabuła była tak zagmatwana, że nie pamiętam z niej nic szczególnego.

Moje odczucia 

Książka namieszała mi w głowie. Skusiła mnie cudowną okładką, ale jak widać tym razem nie pokryło się to z treścią. Jestem rozczarowana bo autorka wiele kwestii potraktowała po macoszemu, a zakończenie... Po prostu się skończyło. Zero wyjaśnień, nic. Rozumiem, że jest też tom drugi (albo przynajmniej ma być), ale żeby totalnie nic nie wyjaśnić? Dodatkowo ci bohaterowie, niby kreowani na cudowne postacie, a jednak wyszło totalne przeciwieństwo. Tam działo się tyle na raz, tyle powinno szokować, a miałam wrażenie, że przechodziliśmy nad takimi sprawami obojętnie. Nie ma tu żadnych pozytywnych uczuć z mojej strony.

Podsumowując 

Chociaż tylko się żaliłam i narzekałam to nie mogę ocenić tej książki najgorzej jak się da. Nie była ona koszmarna, ale jednak bardzo słaba i nudna. Uważam, że autorka nie ma największego talentu, a na rynku jest wiele utalentowanych pisarzy, na których warto zwrócić uwagę. Ja na pewno z tą panią nie spotkam się ponownie.

★★☆☆☆

34 komentarze:

  1. Szczerze?
    Dla mnie to totalne dno.
    Po dwudziestu stronach idiotyzmów chciało mi się płakać. Serio.
    Strasznie słabo pisane - gorzej od Greya.
    Dla mnie tragedia. Szczęść Boże, że szybko się czytało i szybko skończyłam :/
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą, szkoda tylko, że u mnie czytało się bardzo długo i boleśnie :/

      Usuń
  2. Tej książce mówię zdecydowane NIE.

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie książkę sobie odpuszczę. No chyba, że jakimś cudem wpadnie mi w ręce to pewnie z ciekawości przeczytam żeby się przekonać o tych jej wadach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, książka faktycznie wydaje się słaba. Teraz przynajmniej wiem po co zdecydowanie nie sięgać :)
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka jest nudna. Nie mam jej obecnie w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, byłam w szoku widząc właśnie coś z magią u ciebie :D Ale czytając opinię, szok przeszedł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami sięgam i po takie książki, ale jak widać tym razem nie wyszło mi to na dobre :P

      Usuń
  7. Wielkie STOP dla słabych i nużących historii. Bohaterka, która zmienia imię? Czegoś takiego jeszcze chyba nie czytałam :D Raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat zmiana imienia pojawia się dosyć często, nieciekawa przeszłość i te sprawy, ale tu było zupełnie inaczej i ja nawet nie wiem/nie pamiętam jej wcześniejszego imienia :D

      Usuń
  8. To prawie jak rodzina Cullenów ze Zmierzchu, piękni, bogaci i magiczni i Bella, która chce być jedną znich. Z tym, że tu chyba poszło coś nie tak.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś wcześniej nie zauważyłam tej książki i jak widać, nie mam czego żałować. Jakoś mnie nie zainteresowała, także odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie każda książka może być dobra, bo skąd byśmy wiedzieli, które to są te dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o tej publikacji :O
    Na razie sobie odpuszczę. :)


    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś chciałam przeczytać, ale podziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka faktycznie przyciąga wzrok. Myślałam, że książka wypadnie lepiej. Teraz wiem, że nie będę jej szukała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba jednak będę trzymała się z daleka od tej książki :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I to jest dobra przestroga. Czasem po prostu nie każdy powinien łapać się pisarstwa!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie, zdecydowanie nie mam ochoty po nią sięgać. Choć muszę przyznać, że opis mógł mnie skusić, jednak widzę, że mogłabym się srogo rozczarować.
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  17. O, całkiem ciekawa propozycja, myślę, że skuszę się i przeczytam :)
    Dodaję bloga do obserwowanych.

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/to-co-widze-bez-ciebie-peter-bognanni.html

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)