Strony

niedziela, 22 lipca 2018

"Dotyk Julii" Tahereh Mafi


Tytuł: Dotyk Julii 
Autor: Taheref Mafi
Tom/seria: Dotyk Julii (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte 
Data wydania: 28 kwietnia 2014
Ilość stron: 336
Kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction 
Ocena: 8/10

Jej dotyk zabija. Jej dotyk to jej siła. Julia od wielu miesięcy przebywa w ośrodku dla obłąkanych, odizolowana od ludzi. Dla niej to jednak nie nowość, od wielu lat nie dotknęła człowieka. Nikt nie chce jej słuchać, nikt nie chce jej wierzyć. Każdy uważa ją za dziwadło, wybryk natury chociaż ona sama nikomu nie chce zrobić krzywdy. Kiedy do jej celi wprowadzają chłopaka z jej dawnej szkoły, Julia nadal czuje się samotna. Wszystko zmienia się, kiedy do jej celi wpada dwoje uzbrojonych żołnierzy, a ona sama zostaje przeniesiona do przedziwnego miejsca.

Tę serię czytałam już dawno temu i przez to od początku tej części w myślach miałam tylko jedno słowo: Warner. Jeżeli czytaliście, to wiecie o co chodzi, ja nie mogłam się doczekać scen z jego udziałem, wręcz umierałam z podekscytowania i oczekiwania. Stety, niestety muszę czekać na więcej w kolejnych częściach, ale przecież warto. Zacznijmy od tego gdzie rozgrywa się cała akcja gdyż to także niezwykle ciekawe. Postapokaliptyczny świat, zaliczone. Jeden z moich ulubionych wątków jest. Światem rządzi jedna z grup ludzi, nie ma już roślin, zwierząt i jedzenia. Ludzie masowo umierali przez co wszystko zmieniło swój bieg. Pory roku się przeplatają, a na ulicach widać tylko ruiny. Co jeśli wszystko to jest tylko złudzeniem? Jeśli rządzący chcą nam tylko wmówić, że lepiej być nie może? Ulubiony wątek numer dwa: miłość i ucieczka, zaliczone. Julia spotyka prawdopodobnie miłość swojego życia, ale okoliczności i miejsce, w których się znajdują, nie pozwalają im na jakikolwiek związek. Wiadomo więc jak zakończą się ich rozterki i co to oznacza dla historii. No musi być ucieczka. Dzięki temu akcja nabiera tempa i poznajemy bliżej otaczający bohaterów świat. Mało tego, pojawia się wiele interesujących miejsc i osób, co tylko dodaje urokowi tej części.

Wrócę do tego imienia jeszcze raz: Warner. No cóż ja poradzę na to, że zakochałam się w gościu? I chociaż nie do końca go pamiętam (bliżej poznajemy go dalej), to te sceny, którymi uraczyła nas teraz autorka, wystarczyły. Co jest w ogóle dziwne bo przedstawiono nam go jako mega czarny charakter. Za to jego komentarze, wygląd i pewność siebie urzekają od razu. Widać, że będzie to postać obok której nie da się przejść obojętnie. Przeciwnie natomiast jest z Adamem, drugim mężczyzną pojawiającym się w książce. Tak jak za pierwszym razem czytania, tak i teraz od samego początku nie pałałam do niego jakąkolwiek sympatią. Jego postać wydawała mi się sztuczna i po prostu go nie polubiłam. Nie i już. I wcale nie chodzi tu o mojego Warnera, w końcu przy pierwszym czytaniu było podobnie. No cóż, najwidoczniej coś jest na rzeczy. Główna bohaterka natomiast była... w porządku. Nic szczególnego. Momentami naprawdę ciekawa, w innej sytuacji lekko irytująca. Da się polubić, ale nic więcej.

Co mnie bardzo denerwowało od pierwszej strony, to przekreślone zdania/wyrazy, które ogólnie rzecz biorąc są w porządku, ale nie na taką skalę. Zdarzały się co drugie zdanie lub na każdej stronie rozdziału. No nie, po prostu nie. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. To samo dotyczy się powtarzania słów i nie używania wtedy przecinków. Jedno słowo powtórzmy trzy razy. No dobrze, ale po co? Bo gdyby to miało na celu pokazanie dajmy na to tego, jak bardzo on jest przystojny to w porządku. Ale powtarzanie w opisie słowa oczy (trzykrotnie) jest zupełnie bez sensu.

Okazuje się, że powrót do tej serii był dobrym pomysłem. Chociaż teraz znalazłam w niej więcej niedociągnięć, czy po prostu rzeczy, które mi się nie spodobały, to nadal było warto. Co prawda za mało mojej ukochanej postaci, ale wiem, że szybko się to zmieni, a ja już nie mogę się doczekać. Nadal sądzę, że to jedna z fajniejszych serii, a to dopiero początek. Bawiłam się naprawdę dobrze, czytało się mega szybko i ciężko było się oderwać. Co to oznacza? Że warto sięgnąć! Polecam.

44 komentarze:

  1. Kiedyś zachwycano się tą serią, więc ją kupiłam... I leży na mojej półce wstydu już kilka lat. Jakoś nigdy nie było mi do niej po drodze, ale dziękuję za przypomnienie. Jakiś czas temu czytałam kilka ciekawych pozycji tego gatunku, więc koniecznie muszę w końcu zabrać się za tę serię. Widzę, że autorka zrobiła na Tobie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło wspominam trylogię Tahereh Mafi. Najbardziej podobał mi się trzeci tom - autorka w naprawdę ciekawy sposób rozwinęła wszystkie wątki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie do końca pamiętam, dlatego sięgam jeszcze raz :)

      Usuń
  3. Kiedyś bardzo głośno było o tej serii. Ja jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam... męczyła mnie. Nie podobała mi się od poczatku do końca ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. To już raczej nie mój target wiekowy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czytałam ale przeczytam bo zapowiada sie super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda na to, że jest w tej pozycji trochę psychologii, a to lubię!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już co nie co o tej książce, z tego co pamiętam było o niej głośno jednak sama nigdy po nią nie sięgnęłam, może pora to zmienić :)
    Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć już słyszałam o tej serii to jakoś nigdy po nią nie sięgnęłam, może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja ukochana seria. Strasznie się cieszę, że przypadła i Tobie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wyobrażasz sobie jak długo mam ochotę tę książkę przeczytać. Myślałam, żeby wypożyczyć w bibliotece, ale kurczę, wolę mieć swój egzemplarz. :D Zawsze o tej serii zapominam, a wiem ile ludzi ją uwielbia i poleca. Nie mogę się doczekać aż w końcu się do tych książek dorwę. :D
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę serię i w sumie teraz też chcę, ale nie wiem kiedy uda mi się po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy mnie nie ciągnęło do tej serii choć okładki przyciągały wzrok :D
    Raczej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To już chyba nie moje klimaty. Oderwałam się od przyszłościowych książek z innych światów. Kilka lat temu z chęcią bym przeczytała!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamówiłam sobie na Znaku, za niecałe dwie dyszki, całą trylogię w jednym tomiszczu i nie zawaham się do niej wrócić <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale w przyszłości na pewno się za nią zabiorę, bo post apokaliptyczny świat to coś, co do mnie przemawia. Do tego kusisz Warnerem, więc dobrze byłoby poznać tego pana. Mam nadzieję, że mnie te przekreślone zdania nie będą przeszkadzać.
    Pozdrawiam! 💜

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest właśnie jedna z serii, która podoba się wielu osobom, ale mi niestety nie :/ Jedynie właśnie Warner przypadł mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach w końcu sięgnąć po tę serię i twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego przekonała😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Może za jakiś czas. Skoro polecasz:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam jakiś czas temu o książce, ale szczerze mówiąc jakoś nigdy mnie nie zainteresowała. Także raczej nie poznam tej historii. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od lat mam tę książkę w planach, ale zawsze coś, ciągle odkładam ją na potem :( Muszę się w końcu zebrać, kupić ją i przeczytać, bo zauważyłam, że znowu robi się o niej głośno.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że muszę zainteresować się tą serią!

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)