Strony

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

"Bogini niewiary. Ateiści, którzy modlą się i klęczą" Tarryn Fisher


Tytuł: Bogini niewiary. Ateiści, którzy modlą się i klęczą
Autor: Tarryn Fisher
Tom/seria: ---
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 20 czerwca 2018
Ilość stron: 352
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans
Ocena: 8/10

Yary religią jest ból serca.
Davida religią jest miłość.
Ona to wędrowna bogini.
Spotyka mężczyzn, którzy jej potrzebują,
ale tylko do momentu, kiedy złapią od niej wiatr natchnienia.
Dlatego nigdy nie pozostaje w jednym miejscu przez zbyt długi czas.
On jest utalentowanym muzykiem bez lirycznej inspiracji.
Potrzebuje muzy.
Od pierwszego spojrzenia na nią, wie, że znalazł, czego szukał.
Yara wierzy, że może dać Davidowi dokładnie to, czego on potrzebuje,
aby osiągnąć swój pełny potencjał: złamane serce.
Żadne z nich nie chce się poddać, ale wiara zawsze wymaga poświęcenia.
Miłość to religia.
~lubimyczytac.pl

Po przeczytaniu opisu nastawiłam się na książkę o wielu próbach bycia razem, spotykaniu się i znikaniu. O dziewczynie, która lubi mężczyzn, ale traktuje ich przedmiotowo. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie, kiedy otrzymałam coś zupełnie innego. Otrzymałam historię o miłości, która jest prawdziwa i o którą warto walczyć. O dwojgu bohaterach, którzy próbują znaleźć swoje miejsce na Ziemi. Nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolona z tej lektury i nie tylko ze względu na dosyć oryginalną fabułę.  Yara to młoda dziewczyna, która już niejednokrotnie była muzą artystów. Takie życie nie do końca jej odpowiada, ale to jedyne co zna. Ucieka z miejsca na miejsce, kiedy tylko poczuję, że dusi się w obecnym miejscu. I wtedy łamie serca. Kiedy spotyka na swojej drodze Davida- artystę, który w bezpośredni sposób składa jej jednoznaczne propozycje, coś się w niej zmienia. Z dziewczyny niestabilnej uczuciowo powoli zmienia się w kobietę, która tęskni za bohaterem. Coraz to nowe znaki świadczące o tym, że zależy jej na mężczyźnie, wyraźnie nie odpowiadają Yarze, ale to właśnie dzięki temu rozwija się cała ta historia. Trzeba przyznać, że jest to naprawdę ciekawa fabuła z licznymi wątkami pobocznymi, z których co jeden, to ciekawszy. Uwielbiam historie, w których pojawiają się intryganci, a my jako czytelnik znając fakty nie możemy zareagować na jej intrygi, a tu właśnie taką postać otrzymaliśmy. Przez nią moje uczucia nie wyłączały się przez cała książkę, ale nie oznacza to że było zupełnie kolorowo. Zakończenie- żałuję bardzo, że w związku z ową osobą zostało praktycznie pominięte. Liczyłam na jakieś pikantne starcie, ale grubo się pomyliłam. No cóż, nie można mieć wszystkiego, prawda? Najważniejsze, że reszta była świetna.

Yara, jako główna bohaterka pomimo swego nastawienia do życia i chęci znikania, nie irytowała mnie, co jest dla mnie zaskoczeniem. Była uparta i pewna siebie, ale gdy na horyzoncie pojawiła się potencjalna rywalka, wzięła sprawy w swoje ręce, co tylko urozmaiciło cała historię. Polubiłam tę dziewczynę od pierwszych stron i mocno kibicowałam jej w tym dosyć nietypowym związku. Inna sytuacja była natomiast z Davidem, który swoją postawą "artysty" lekko mnie do siebie zniechęcał. Chodzi mi bardziej o to, że kiedy jego ukochana zwracała mu uwagę na dosyć istotne sprawy, on zdawał się ją ignorować, bądź też robić po prostu na złość. Możliwe, że tylko tak to odczułam, bardziej prawdopodobne, że jest to po prostu mężczyzna i takich rzeczy, jak zaloty innych kobiet nie do końca zauważa, mając przy boku prawdziwą miłość, ale jednak. Denerwowało mnie to gdyż wolę bardziej męskie postacie,. Niemniej jednak całość wypadła tak dobrze, że nie ma co narzekać.

Oczywiście muszę tutaj również wspomnieć o stylu autorki. Jako, że było to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, tako nie wiedziałam czego się spodziewać. Ogólnie słyszałam wiele zalet pod jej adresem i teraz widzę, że nie były one bezpodstawne. Za co pokochałam Fisher to fakt, że nie owija w bawełnę. Piszę o tematach prawdziwych, aktualnych i życiowych i nie boi się unikać tych trudnych, ciężkich czy po prostu niesmacznych. Niewątpliwie posiada znakomite poczucie humoru, ale jego było mi tutaj zdecydowanie za mało. Nie zmienia to jednak faktu, że zakochałam się bez pamięci i marzę o poznaniu innych jej tytułów.

Bogini niewiary okazała się idealną książką na wieczór, którą dzięki krótkim rozdziałom da się pochłonąć nawet szybciej. Jest to historia miłości Yary i Davida, którzy na swojej drodze spotkali wiele przeszkód, ale starali się przeć do przodu i odnaleźć w tym wszystkich samych siebie. Nietypowa i oryginalna historia jakich mało obecnie na rynku książkowym, która może zainteresować fanów zarówno romansów, jak i wielbicieli dramatów i intryg. Polecam!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.

44 komentarze:

  1. Już sam tytuł wydaje się przewrotny, kontrowersyjny. Jest zapowiedzią czegoś oryginalnego. Autorkę znam i przyznam, że kiedyż robiła na mnie przeciętne wrażenie. Ale... Nie mówię tej książce "nie", zwłaszcza, że oceniłaś ją tak dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła mi się podoba. Może kiedyś uda mi się do niej zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. coś dla mnie, chętnie przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ponownie nie trafiłaś - podziekuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Być może kiedyś dam szansę tej książce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o niej już różne opinie :) Sama jeszcze się nad nią zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Własnie skończyłam pisać recenzję tej książki! Ogółem początek mnie tak trochę średnio przekonywał, ale w ogólnym rozrachunku było okej :)

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie od początku się spodobało, takie nietypowe rozpoczęcie :)

      Usuń
  8. Dobrze napisałaś, że autorka nie owija w bawełnę i porusza każdy temat. Właśnie to w niej lubię, że poruszając ciężkie tematy robi to w inny, na swój sposób. Z chęcią poznam i tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Również to była moja pierwsza książka autorki. Pokazuje takie życiowe prawdy. Podobało mi się, że w tej książce facet musiał się nauganiać za Yarą. Podoba mi się też ten motyw uciekania przed miłością w sposób, jak Yara zmieniała co chwile miejsce zamieszkania. :)
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli pisze o tematach trudnych i w dodatku z poczuciem humoru, to chyba warto przeczytać?

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam styl pisania Fisher i jej tworzenie postaci.
    Zastanawia mnie tylko David, czy rzeczywiście taki facet mógłby zaistnieć w realnym świecie? jakoś nie chce mi się w to wierzyć, a jeśli tak to jest niezłym masochistą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo możliwe, że się skuszę. Brzmi ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaczęłam czytać, ale jeszcze jej nie skończyłam. Jednak na tyle ile przeczytałam, to mi się podobała :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze mam na uwadze takie oryginalne historie! Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam autorki, ale sam tytuła nieco przewrotny i zachęcajacy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę wiele pozytywnych opinii o tej książce, bardzo mnie kusi... Chyba kiedyś ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio przeplatam ukochane thrillery z literaturą lżejszą, więc i tę pozycję przeczytałabym chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się, do czego tytuł nawiązuje w rzeczywistości. A sam opis brzmi dość intrygująco, muszę przyznać, chociaż romanse to raczej nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat ten przypadnie ci do gustu? Nie jest to typowe romansidło ;)

      Usuń
  19. Mnie Yara na początku strasznie irytowała :) Kompletnie nie mogłam jej zrozumieć :o

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że książka taka nietypowa i oryginalna. Dobrze, że nie zawiodłaś się na autorce. Myślę, że kiedyś i ja ją przeczytam, bo już dawno miałam taki zamiar i interesująca jest też ta zmiana normalnej dziewczyny w dojrzałą kobietę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chcę tą książkę przeczytać, ponieważ inne powieści Fisher, jakie do tej pory czytałam, okazywały się znakomite. Ta autorka ma coś w sobie, co mi całkowicie odpowiada. Jeśli będziesz miała ochotę kontynuować przygodę z Tarryn Fisher, polecam Ci szczególnie Bad Mommy :)

    Pozdrawiam cieplutko!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)