Strony

sobota, 24 września 2016

#17 "Jesteś zagadką" Kendall Ryan

Cześć moi czytelnicy :) 
Dzisiaj mam dla Was recenzje książki, na którą natrafiłam zupełnie przypadkiem a przyciągnęła mnie swoją okładką. Nie przedłużając zapraszam do czytania. 


Tytuł: Jesteś zagadką
Tytuł oryginalny: Unravel me
Autor: Kendall Ryan
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 29 lipca 2015
Ilość stron: 214

Współczesna powieść erotyczna z dreszczykiem. Życie Ashlyn Drake, studentki psychologi zmienia się gdy poznaje mężczyznę chorego na amnezję. Dziewczyna postanawia mu pomóc, odkrywając kawałek po kawałku tajemnicę jego przeszłości.Nie wie jednak czy pozna oddanego kochankę czy kłamcę z mroczną przeszłością.




Zacznę od tego, że mając książkę w wersji elektronicznej rzadko kiedy mam możliwość przeczytania jej opisu co w tym przypadku dla "Jesteś zagadką" okazało się przydatne bo inaczej raczej nie sięgnęłabym po nią. Dlaczego? Erotyka. Owszem, lubię poczytać miłosne historie i pojedynczą scenę intymną ale nie przepadam za historiami gdzie fabuła opiera się przede wszystkim na tym. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i nie jestem jakoś zbytnio zachwycona wręcz przeciwnie. Uważam, że sam pomysł na fabułę był ciekawy, ale czasami miałam wrażenie, że czytam książkę napisaną przez licealistkę. "Skarbie", "kochanie" i inne wyrazy tego typu mówione praktycznie przy każdej okazji sprawiały, że cała książka była zdecydowanie przesłodzona. Przytulanie się na każdym kroku, zanoszenie do łóżka jak "najdelikatniejszy kwiat" powodowały, że na każdej czytanej stronie przewracałam oczami. 

Ashlyn, główna bohaterka irytowała mnie już od pierwszych stron. Widząc swojego pacjenta od razu stanęła zszokowana i bum miłość od pierwszego wejrzenia... No nie wiem może to ja naczytałam się za dużo romansów ale bardzo mnie to zirytowało. Podziwiała jego ciało w pierwszej minucie spotkania i wyobrażała sobie jego dłonie na swoim ciele. A gdy wróciła do domu naprawdę nie była mi potrzeba wiadomość co robiła ze swoim ciałem myśląc o nim a przypominam, że go w ogóle nie znała. Poza tym była bardzo łatwo wierna jak dla mnie. No bo zna chłopaka dwa tygodnie a zaprasza go do siebie do domu, żeby mógł się u niej przespać jednocześnie pragnąc bliskości z nim. Wie też, że chłopak jest podejrzany o morderstwo mimo to chce iść z nim do łóżka. Rozumiem, że od dawna nie miała sexualnych przygód jak to się wyraziła, ale chyba to lekka przesada. Bohaterka była też bardzo emocjonalna, płakała przy każdym odrzuceniu a sama do niego doprowadzała narzucając się chłopakowi. Nie rozumiem też takich postaci jak ona: pozwalają alby chłopak się nimi bawił. No bo nie oszukujmy się, odchodził kilka razy, będąc z nią malował inną, nagą kobietę jednocześnie pozwalając jej na to patrzeć. Ashlyn sprawiła, że cała książka wydała mi się nijaka i nie sięgnęłabym po nią kolejny raz. 

Logan, bo tak nazwała go główna bohaterka ma amnezję. Jest uroczą postacią aczkolwiek równie denerwującą. Nie potrafił się określić bo z jednej strony chciał być z Ashlyn ale z drugiej nie chciał bo nie wiedział czy ma rodzinę, żonę, dzieci. To jednak nie powstrzymowało go od robienia różnych rzeczy z jej ciałem. Myślenie mężczyzn... Wnosił do książki wiele ciepła dbając o główna bohaterkę, gotując jej czy próbując sprzątać w jej mieszkanku. Wydaje mi się że mimo wszystko był pozytywną postacią bo starał się wszystko wokół siebie zrozumieć na swój własny sposób nie chcąc nikogo ranić. Sama pewnie nie dałabym rady żyć ze świadomością, że nie pamiętam nawet własnego imienia. 

Podsumowując, uważam, że książka nie jest genialna. Jest banalna i przewidywalna. Bardzo rozczarowało mnie to, że wiele spraw nie zostało wyjaśnionych. Jedyne uczucia towarzyszące mi przy czytaniu to zirytowanie i wstyd gdy opisane były bardzo szczegółowe sceny erotyczne czasami aż nie smaczne. Jeżeli lubicie "50 twarzy Greya" to możecie sięgnąć po jego krótszą wersje z wplątaną zagadką, na której prawie wcale autorka się nie skupia. 

Dziękuję za dotrwanie do końca i życzę miłego dnia :) 

59 komentarzy:

  1. Haha, w przypadku głównej bohaterki to milosc od pierwszego wejrzenia.. yhym hahaha, spokojnie mnie tez by ona porzadnie zirytowała. I może dlatego właśnie nie lubię erotyków, omijamje szerokim łukiem, chociaz i do romansów zrobilam sie tez teraz uprzedzona... hmmm zastanawiam sie nad zmieniem tematyki ksiazek ktore czytam:D No coz, powyzszej ksiazki z pewnoscia nie przeczytam, ale mimo to dobrze napisana recenzja. Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie na nowa recenzje;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wiedziała do jakiej kategorii zaliczana jest książka z pewnością bym po nią nie sięgła :)

      Usuń
  2. Ktoś mnie rozumie! Książkę przeczytałam w sumie w dwa dni, ale była nie dość, że banalna to wątek dla mnie za szybko się rozkręcił. Może to tylko moje odczucie.
    Pozdrawiam
    http://bibliotekatajemnic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypraszam sobie, jakie noszenie do łóżka? :D Serio? :D Ja jestem obecnie w klasie maturalnej, ale w życiu bym nie napisała tak mdłego i kochaniutkiego erotyka.... A gdzie dzikie żądze? :D
    A opis zapowiadał sie nawet ciekawie, ale po recenzji odpuszczam na 100000% :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzikie żądze były bardzo dokładnie opisane w niektórych momentach brr :D

      Usuń
  4. Okładka przyciąga, gorzej z zawartością :p
    Pozdrawiam serdecznie!


    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie nie sięgnę po tą książkę. Nie czytam erotyków i chyba nigdy nie będę. Po prostu nie są dla mnie. Jednak dziękuję, że przestrzegasz przed tą książką. :)
    Pozdrawiam Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa recenzja, jednak ja nie za bardzo lubię książki o tematyce podobnej do Greya i niestety nie jest to niestety moja tematyka.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-races.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. A zatem książkę odpuszczam, lepiej przeznaczyć ten czas na coś ciekawszego, bywa i tak. Dziękuję za jej rzetelny opis. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zaczęłam czytać opis to nawet nawet jakieś zaciekawienie się pojawiło. No ale skoro sama piszesz dalej, że jest przewidywalna to raczej nie dla mnie :p
    Poza tym pewnie więcej by mnie to kosztowało nerwów na głównych bohaterów niż przyjemności ;)

    Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę :)
    https://na-planecie-malego-ksiecia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja lubię Greya i sięgam po każdy erotyk, który wpadnie mi w ręce, więc i ten chętnie poznam ;)ale ten motyw amnezji i miłośc od pierwszego spojrzenia mnie zniechęcają trochę
    justboooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyw amnezji według mnie akurat był jedyną ciekawą rzeczą ale autorka tak jakby o nim zapomniała i nie wyjaśniła najważniejszej sprawy z nią związanej.

      Usuń
  10. Przewidywalna?! Nieee!!!! Ja mam ochotę na te dwie lub trzy części! Bardzo! ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłość od pierwszego wejrzenia... To takie proste. Nie lubię takiej tematyki, i nie wydaje mi się że kiedykolwiek po nią sięgnę
    Be Beauty (klik) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam ciekawa tej książki po okładce. Jednak teraz po Twojej opinii nie sądzę, aby mnie książka zainteresowała i raczej nie sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dałabym jej szansę! Mimo, że widzę iż główna bohaterka irytuje. Ja mam tego pecha, że z co drugiej książce którą czytam jest taka denerwująca bohaterka..

    OdpowiedzUsuń
  14. Boże! To wydaje się być najgorsza książką na świecie!
    Nie czytam erotyki, a główna bohaterka już mnie denerwuje (!!!!!), więc bardzo się cieszę, że ustrzegłaś mnie od tego gniota!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ogromną chęć na tę książkę i dam jej szansę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie, nie i jeszcze raz nie! Omijam takie książki z daleka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapisuje tytuł do omijania go jak najszerszym łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za erotykami, ani za takim typem głównej bohaterki. Wielka szkoda, że autorka nie skupiła się na przykład na tajemnicach związanych z poszukiwaniem tożsamości Logana. Zapowiadałoby się o wiele ciekawiej ;) Nie wiem, czy sięgnę po tę książkę :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie niestety ta seria też na kolana nie powaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że autorka sobie nie poradziła. Początkowo byłam nią zainteresowana, ale teraz, sama nie wiem czy chcę po nią sięgać :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No autorka według mnie nie pisze za ciekawie i mam wrażenie, że nawet nie wie o czym pisze.

      Usuń
  21. Nie słyszałam nigdy o tej książce. Po przeczytaniu twojej recenzji wiem że na 100% po nią nie sięgnę. Mam do przeczytania o wiele więcej ciekawszych książek. Ale recenzja bardzo ciekawa. :D
    Pozdrawiam WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  22. Banalna jest rzeczywistość, więc od książek oczekuję czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie też często książki przyciągają okładką. Ostatnio padło na ,,Dygot'' ;) Ja również nie lubię, gdy historia opiera się na samych scenach erotycznych. Szkoda, ze nie spełniła Twoich oczekiwań. :/ Arleta

    OdpowiedzUsuń
  24. Fabuła słaba, jak pierwsze lepsze blogowe opowiadanie. Książka niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo rzadko czytam erotyki, nie mój gatunek, o wiele bardziej wolę obyczajówki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię banalnych i przesłodzonych książek więc tej mówię stanowcze nie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie to nie jest pozycja dla mnie... no chyba, że będę miała ochotę się na czymś wyżyć w recenzji XD
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. To prawda, że książka jest banalna i przewidywalna, ale przyjemnie mi się ją czytało :)
    Potraktowałam ją jako przerywnik od myślenia i rzeczywistości :)

    Pozdrawiam,
    https://myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  29. Odnosze wrażenie, że coraz więcej jest książek tego typu, bardzo przewidywalnych i nijakich :(

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)