Strony

sobota, 19 maja 2018

Pamiętniki Wampirów


Kochani, dziś już z czystym sercem mogę mówić, że od początku do końca obejrzałam całe trzy seriale. Swoje początki z Pamiętnikami Wampirów kojarzę już z gimnazjum, jednak wtedy po około czterech sezonach wszystko się urwało. Nie pytajcie dlaczego, sama tego nie wiem. Około półtora roku temu, o ile nie dłużej, powiedziałam sobie, że bardzo chcę wrócić do tego serialu. Zawzięłam się, powiedziałam, że zaczynam od początku i nie spocznę dopóki nie obejrzę ostatniego odcinka. I tak oto czytamy dziś wszyscy ten post, po wielu miesiącach przygód z bohaterami.

Zacznę od tego, że dokładnie po szóstym sezonie zrobiłam sobie praktycznie trzy miesiące przerwy. Dlaczego? Tym razem wam odpowiem: nie byłam w stanie oderwać się od nowych odcinków, a szkoła zeszła na drugi plan. Tak więc, kiedy tylko napisałam matury, rzuciłam się na głęboką wodę i przepadłam w tym niesamowitym świecie. I to widać bo przez to zdecydowanie zaniedbałam książki. Jeżeli dobrnę do czterech w tym miesiącu to będzie istny cud. Ale przecież nie o tym dzisiaj, tak? Tym razem zapraszam już naprawdę na Pamiętniki Wampirów.



Chciałabym zacząć od fabuły. Co tutaj się działo to sobie nawet nie wyobrażacie (ci, którzy oglądali na pewno wiedzą o czym mówię). Nie byłabym w stanie opisać wam o co chodzi w środku serialu bo wszystko było ze sobą tak cudownie połączone, że musiałabym wrócić praktycznie do samego początku. To prawda, że świat jest mały, ale w ich przypadku czasami było to co najmniej naciągane i jest to jedyna rzecz, która nie podobała mi się przez te wszystkie osiem sezonów. Jeżeli działo się coś złego, to zawsze na/przez głównych bohaterów, jeżeli ktoś kogoś w przeszłości zabił, to zawsze główni bohaterowie. Nie najciekawsze, ale coś musiało się dziać chociaż uważam, że tu naprawdę nie było to koniecznie. Ledwo skończył się mega ciekawy wątek, już zaczynał się kolejny. Całość ciągnęła się bardzo długo, ale było warto. Nie nudziłam się, o nie. Nawet pod koniec, kiedy zapowiadało się na nudy, producenci niejednokrotnie mnie zaskakiwali. A co było najlepsze w całej tej skomplikowanej, ale wspaniałej fabule? To, że nie bali się uśmiercić żadnego bohatera. Jesteś jedną z wielu głównych postaci i wszyscy cię lubią? Nie szkodzi i tak możesz zginąć! No coś wspaniałego (jakkolwiek to zabrzmiało) bo nie oglądałam z myślą 'i tak nic ci się nie stanie, musisz zostać do końca'. Niesamowite zwroty akcji były tu na porządku dziennym.

Bohaterowie, a ilu ich tu było... Elena jako jedna z głównych kobiet w tym serialu, od samego początku doprowadzała mnie do szału. Pępek świata, o który każdy musi dbać, to ona wiecznie jest najważniejsza, ale to przez nią tworzy się większość sporów i problemów. Z biegiem czasu moje uczucia do niej się nie zmieniały, ale przyznam, że odcinki, w których jej nie było były nudnawe. Akcja była, ale zaczynało powiewać nudą. Co do braci Salvatore, którzy tak usilnie próbowali walczyć o jej serce, to tu także emocji było wiele. Na początku, tak jak zapewne większość z oglądających dziewczyn, moje serce należało do Damona- tego ciemnego charakteru. Pewny siebie i pyskaty z cudownym uśmiechem i oczami, od razu skradł moje uczucia. Stefan- uroczy i czuły wampir był tylko dodatkiem do całej historii, w końcu z kimś Damon musiał konkurować o serce Eleny. Z każdym kolejnym sezonem jednak moje uznanie wędrowało do Stefana. Przyznam, że pod koniec momentami wręcz nie lubiłam Damona, za to jego brata coraz bardziej szanowałam. Inni bohaterowie też z biegiem czasu zmieniali zarówno siebie, jaki i moją opinię o sobie. Praktycznie każdego pod koniec odbierałam zupełnie odwrotnie niż na początku.



Bardzo, ale to bardzo żałuję, że to już koniec. Ubolewam i po prostu mi przykro, że już więcej nie wrócę do ich świata. Wszystkie wilkołaki, wampiry, czarownice i inne mistyczne stworzenia skradły moje serce i po ponad półtora roku z bólem serca muszę skończyć oglądanie ich. Jak z finałem? Sądzę, że ten odcinek był beznadziejny. Naprawdę po tym jak akcja toczyła się przez te osiem sezonów, ten odcinek różnił się od nich tak bardzo, że to aż biło po oczach. Niemniej jednak Pamiętniki Wampirów będę wspominać bardzo przyjemnie i nie żałuję ani minuty spędzonej na ich oglądanie, a było tego naprawdę dużo! Książka to zupełnie co innego i tym razem wybieram serial!

*Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu i nie są moją własnością.

47 komentarzy:

  1. Ja płakałam przy oglądaniu ostatniego odcinka. Tak bardzo zżyłam się z bohaterami. Uwielbiam kreację Damona i Caroline :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie moje klimaty, ale świetnie,że Tobie się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra obejrzała całosć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o czym moze świadczyć fakt, że obejrzała wszystkie odcinki i sezony? xD

      Usuń
    2. No wiesz jak mam taką zasadę, że oglądam do końca nawet jak mi się nie podoba ;)

      Usuń
    3. Moja siostra nie męczyła by się z serialem/filmem :)

      Usuń
    4. Rozumiem, no ja mam inne podejście i dlatego zapytałam :)

      Usuń
    5. Czasem serial/książka rozkręca się po czasie ;)

      Usuń
    6. Tak to prawda tu jednak myślę, że ostatnie sezony były już na siłę i to środek był naprawdę dobry.

      Usuń
  4. Nie oglądałam, ale mam zamiar, to taki naprawdę klasyk naszych czasów i uważam, że wstyd go nie znać, nawet jak się nie podoba :) Dlatego gdzieś w przyszłości planuję go poznać :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak słyszę wampiry to mnie odrzuca nieco, chociaż są wyjątki:) Ale ten serial nigdy mnie pociągał szczególnie, choć główny aktor osobiście bardzo mi się podoba, chyba w Lost grał?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przerwałam w połowie pierwszego sezonu i jakoś nie wróciłam do serialu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pierwszy sezon jest nudnawy, potem się rozkręca :)

      Usuń
    2. Może rzeczywiście wtedy mogłam jakos przetrwać jeszcze kilka odcinków, skoro tak, no ale... nie sądzę, abym teraz nadrabiała :)

      Usuń
    3. No miałabyś nie lada wyzwanie, osiem sezonów :)

      Usuń
  7. Ja jednak talej jestem #teamdamon! Nie wiem, Stefan po prostu nie skradł mojego serca. Jednak.... mega się wkurzyłam w ostatnim odcinku, bo nie zasłużył na ten los. Moja historia z Pamiętnikami jest dziwna. Kiedyś próbowałam oglądać, bo moja przyjaciółka kochała ten serial... jednak w połowie pierwszego odcinka wyłączyłam! Dlaczego? Bo twarz wampirzego Damona mnie przeraziła! Cały pierwszy odcinek był straszny dla mnie, a ja się boję horrorów... jednak przyszła druga lo, wtedy przyszłam do nowej klasy po przepisaniu... dziewczyny ciągle mówiły o tym serialu, więc się przełamałam.. zamykałam oczy na demoniczną twarz Damona i przebrnęłam przez 1. odc. Potem drugi i trzeci... i w ciągu DWÓCH miesięcy podczas szkoły... trzymając oceny na świetnym poziomie oglądnęłam 7 sezonów! Nie mam pojęcia jak to zrobiłam... Nie było wtedy jeszcze 8. sezonu i musiałam czekać. Potem oglądanie co tydzień jednego odcinka było katorgą. Tak bardzo zakochałam się w tym serialu. :D Aczkolwiek 7. i 8. sezon to już nie było to bez Eleny, ale to nie zmienia faktu, że ten serial jest boski. <3
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z tymi ostatnimi sezonami. Nadal lubię Damona, ale to nie to samo co na początku ;)

      Usuń
  8. o! Już wiem komu by sie spodobało:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moje klimaty, ale napisałaś ciekawie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Popularny serial, jednak tym razem nie dla mnie. Moje oglądanie tasiemców skończyło się wiele lat temu, na "Zbuntowanym aniele"... :D Chociaż nie. Oglądałam jeszcze potem "White Collars" (kilka lat temu - swoją drogą polecam). Nie wiem jednak, czy byłabym gotowa na zmierzenie się z kolejnym serialem. Po prostu wtedy na pewno zabrakłoby mi już czasu dla rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba wymiękłam przy drugim albo trzecim odcinku i w sumie nie wiem czemu. Muszę wrócić do tego serialu, szczególnie, że mam teraz dużo wolnego :D

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  12. A dla mnie ten serial był kompletnym niewypałem i nie potrafiłam się w nim odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś trochę oglądałam, ale nie przekonał mnie ten serial.

    OdpowiedzUsuń
  14. To spróbuj książki, ich jest mnóstwo i cóż, bez obaw stwierdzam, że tylko nieliczne wydarzenia pokrywają się z ekranizacją. Pomijając postacie (choć i te są nieźle zmodyfikowane) praktycznie można to traktować jako dwie zupełnie osobne historie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Również mam już za sobą ten serial i u mnie często zdarzały się dłuższe przerwy. A ostanie sezony oglądałam tylko dla Damona, bo byłam zwyczajnie zmęczona. Uważam, że za dużo było sezonów, przez co zaczęło robić się absurdalnie i nudno. Nie wspominając, że w większości nie wiedziałam o co chodzi, co się dzieje i jak to się stało :D Co do zakończenia - po 8 sezonach, zakończyć w 10 minut to zbrodnia! Na szybko i zbyt kolorowo. Jednak wspominam dobrze ten serial i nie żałuję, że obejrzałam, bo w większości świetnie się bawiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ulubiony serial mojej siostry, ale ja nie oglądałam :) Choć czasami mam wrażenie, ze jednak tak, mimo iż nie widziałam ani jednego odcinka :D

    Pozdrawiam
    http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, zanim obejrzałam miałam tak samo ktoś na okrągło o tym mówił :D

      Usuń
  17. Ja najpierw nadrobiłam dwa sezony by być na bieżąco z trzecim i od tamtej pory oglądałam już do końca :) Chociaż przyznam szczerze, że późniejsze sezony były już słabsze. Jednak z chęcią zrobiłabym kiedyś sobie maraton, mile wspominam serial i będzie mi brakowało bohaterów :D A The Originals oglądasz? :D
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tak jak Ty. Przerwałam oglądanie Pamiętników właściwie nie wiedząc dlaczego i dopiero podsunęłaś mi pomysł z powrotem do odcinków, żebym tylko znalazła czas! :D Mnie trochę wkurzał ten trójkąt ich miłosny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak był naprawdę denerwujący w pewnym momencie, ale potem go doceniłam :D

      Usuń
  19. Czasem wracam do tego serialu :) , nie obejrzałam wszystkich serii, bo było ich dużo ,ale pamiętam jak czekałam na kolejny odcinek :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)