Strony

czwartek, 17 maja 2018

Jej Wysokość P.- Joanne MacGregor


Tytuł: Jej Wysokość P.
Autor: Joanne MacGregor
Tom/seria: Young
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 16 marca 2018
Ilość stron: 435
Kategoria: literatura młodzieżowa



Zarys fabuły

Nie jest łatwo mieć wiele tajemnic. A jeszcze trudniej jest, kiedy tak bardzo wyróżniasz się z tłumu. Peyton uważa swój wysoki wzrost za jedną z najgorszych swoich wad, przez co rzucane na okrągło złośliwe komentarze kolegów, bardzo ją ranią. Kiedy współpracownicy rzucają jej wyzwanie o odnalezieniu wysokiego chłopaka, dziewczyna postanawia go przyjąć. W końcu pilnie potrzebuje pieniędzy, ale chce też coś udowodnić. Peyton nie spodziewa się tylko jakie to wszystko może mieć tragiczne skutki.

Wysoka dziewczyna

Przyznam szczerze, że z wątkiem górującej nad wszystkimi dziewczyną spotykam się po raz pierwszy. Mocno mnie to zaintrygowało, ale jednocześnie nie miałam żadnych oczekiwań. Zaczęło się całkiem przyzwoicie chociaż nie ukrywam, że takie zakłady, które ciągną się przez całą książkę, to nie moje ulubione tematy.Wszyscy wiemy jak to się skończy, a całość możemy opisać w kilku prostych słowach. Nie chcę wam zdradzać zbyt wiele więc zamiast tego opiszę Peyton i to, jak na mnie zadziałała. A z tym było różnie. Przechodziłam z nią wszystkie fazy. Od współczucia, smutku i rozczarowania, do śmiechu, radości i podziwu. Trzeba też zaznaczyć, że Peyton to dynamiczna bohaterka, która zmienia się wraz z rozwojem wydarzeń. Dla mnie niekoniecznie na plus bo sądzę, że rzadko kto zmienia się aż tak drastycznie, ale cieszę się, że jej historia skończyła się tak, a nie inaczej. Początki z nią były dosyć dziwne bo zarówno jej zachowanie, jak i podejście do życia pozostawiało wiele do życzenia, ale koniec końców było dobrze.

Romeo i Julia

Kolejna książka, w której odgrywane jest owe przedstawienie. Dobrze? Nie. Ja mam już tego po dziurki w nosie i równie dobrze sama mogę sobie dopisać zakończenie. W tym przypadku nic mnie nie zaskoczyło, może oprócz jednej odważnej sceny, ale jeżeli mam to porównać do całej książki, to jedna scena to dosyć mało. Sam wątek przedstawienia nie powalił mnie na kolana, ot kolejna sytuacja do spotykania się bohaterów. Czy możemy porównać Peyton i Jaya do Romea i Julii? Niektórzy pewnie znaleźliby podobieństwo, ale żałuję, że autorka wątkiem przedstawienia, zmusiła czytelnika do takiego porównania.

Moje odczucia

Sądzę, że Jej Wysokość P. mogę zaliczyć do kolejnej przeciętnej książki. Było dobrze, ale nic ponad to. Główna bohaterka była wykreowana na porządnym poziomie, ale co do reszty mam wiele zastrzeżeń. Za mało informacji o jej ukochanym, tak samo jak za mało wyjaśnień. Tu autorka wplata jakiś wątek, a chwilę potem jakby o nim zapomniała. A ja nie zapomniałam! Emocji było sporo, ale takie naprawdę odczuwalne zdarzyły się... tylko raz. Całość dosyć przeciętna.

Podsumowując

Uważam, że książka nie jest zła. Wiem, powtarzam się, ale tak długo ją czytałam, że sama już nie wiem jaka była na początku. Nie odradzam jej sięgnięcia, ale nie nastawiajcie się na literaturę wysokich lotów. Momentami ciekawa, ale w końcowym rozrachunku okazuje się być przeciętną i dosyć schematyczną historią miłosną.


★★★☆☆

54 komentarze:

  1. Czytałam bardziej entuzjastyczne recenzje. Książka już jest na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się jednak spodobała bardziej niż Tobie z tego co widzę :) Potwierdza to, że ile ludzi, tyle opinii :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuu do tej pory czytałam sam zachwyt nad nią. Proszę jednak kmouś coś zgrzytnęło :)

    Pozdrawiam
    http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ostatnio ciężko mi zaimponować, same przeciętniaki mi się trafiają :D

      Usuń
  4. Chyba bez żalu sobie ją odpuszczę - nie przepadam za tytułami, których lektura nic nie wnosi :) Jak już mam zrobić sobie przerwę w kryminałach czy thrillerach, to niech to będzie coś naprawdę dobrego :)

    she__vvolf 🐺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła, na swój sposób bardzo pouczająca :)

      Usuń
  5. Nie czytam tego typu książek. Ta dodatkowo zniechęca mnie swoją okładką i fabułą a po Twojej recenzji tylko upewniłam się, że nie warto tracić przy niej czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fabuła jest ciekawa... Może przeczytam jak będę miała chwilkę czasu😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa wątku problemów z samoakceptacją poruszonego w tej książce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie ta książka bardzo, ale to bardzo się podobała 💞 Peyton była super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem gdzieś w około 40% tej książki i czytam ją już z dwa miesiące. Ale kurczę chcę przebrnąć przez nią. Na razie, faktycznie, no nie dzieje się nic ciekawego, ale jeszcze mam nadzieję. :D
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli książka z typu "spoko, ale zaraz o niej zapomnę" :) Jednak wolę sięgnąć po coś ambitniejszego, bo z tymi lekkimi romansidełkami mam tak jak Ty. Zacznę, odłożę, wrócę do książki jak zapomnę o czym już byłą, a później stwierdzę, że to nie do końca to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ostatnio gorszy okres z czytaniem książek także też nie można się mną tak sugerować :D

      Usuń
  11. Jestem bardzo ciekawa i niebawem na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno będę chciała ją przeczytać, widziała mieszane opinie :) Ale nie ma to jak się samej przekonać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. To nie mój typ książki, ale to już kolejna średnio entuzjastyczna jej recenzja, którą czytam więc tym bardziej po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zabrałam się za tę ksiązkę jakiś czas temu ale porzuciłam ją na rzecz czegoś innego. Mimo wszystko pewnie do niej powrócę, sama jestem dość wysoka jak na kobietę (178cm) i miałam nadzieję, że chociaż trochę utożsamię się z bohaterką ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś miałam dużą ochotę na tę książkę, a później - mimo samych pochwalnych opinii - ta ochota mi przeszła. Nie sądzę, żebym jednak się skusiła na nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tej książce, może się skuszę jak nadrobię zaległości:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dość schematyczna, to mogę sobie odpuścić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie zaciekawiła jakiś czas temu. I mimo iż szału nie było, to może jednak kiedyś sięgnę, jak będę miała ochotę na coś lekkiego i młodzieżowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety niczym mnie nie zainteresowała :( Ani gatunek, ani fabuła, ani bohaterowie :(

    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa, ale na pewno znajdziesz niedługo coś odpowiedniego dla siebie :)

      Usuń
  20. Skoro nie ma entuzjazmu z Twojej strony to ja się cieszę że nie skusiłam się na recenzję. pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w takich książkach nie oczekuje zaskoczenia i nie spodziewam się, że będzie to coś genialnego czy jakoś wyjątkowo wysokich lotów. Sięgnęłam po nią, jak miałam ochotę na lekką, przyjemną młodzieżówkę i pewnie dzięki temu się nie rozczarowałam. Dobrze się czytało - dla mnie to coś w stylu Kasie West, czyli bardzo przewidywalne, ale jakimś cudem dobre :P Jednak rozumiem, że nie każdy lubi takie książki.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja książki pani West bardzo lubię, a jednak tutaj czułam się rozczarowana.

      Usuń
  22. Książka faktycznie nie zalicza się do literatury wysokich lotów, ale fajne, że coś takiego stworzono. Nieczęsto spotyka się powieści z tak niestandardowymi bohaterkami w roli głównej. Fajna odmiana po idealnych pięknościach.

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej po nią nie sięgnę, mam za dużo innych książek do przeczytania, ale widziałam różne opinie na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka ostatnio zdobywa popularność, ale mnie jakoś do siebie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam bardzo dużo pozytywnych opinii tej książki i muszę przyznać, że to dzięki nim nabrałam ochotę na przeczytanie jej, bo początkowo w ogóle nie brałam jej pod uwagę. Wydawało mi się, że problem wysokości jest wyolbrzymiony, no bo AŻ tak wysoka bohaterka nie jest. Osobiście znam wyższe dziewczyny, które nie miały kompleksu "wysokości". Jednak bardzo mnie ciekawi ta pozycja i przeczytam ją na pewno. Nie nastawiam się na wiele, ale na coś fajnego, młodzieżowego, może w klimatach Kasie West :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę!

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)