Strony

wtorek, 28 stycznia 2020

"Bezwład" Jessica Barry


Tytuł: Bezwład 
                          Autor: Jessica Barry
Seria/tom: ---
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Data wydania: 21 stycznia 2020
Ilość stron: 416
Gatunek:  kryminał, thriller
Ocena: 8/10

Allison Carpenter przeżywa katastrofę lotniczą w Górach Skalistych, lecz to dopiero początek jej walki o życie. Dziewczyna zna straszną tajemnicę, a wpływowi ludzie gotowi są ją zabić, by ukryć szokującą prawdę. Jeśli dowiedzą się, że przetrwała, ruszą za nią.
Nie odnaleziono ciała Allison, więc Maggie Carpenter, mieszkanka niewielkiego Owl’s Creek w Maine, wciąż ma nadzieję. Ona także skrywa tajemnicę – od śmierci męża nie rozmawiała z córką i nie wie nic o niej.
Podczas gdy Allison brnie przez dzikie góry, Maggie rozpaczliwie szuka odpowiedzi na kolejne pytania. Zagłębiwszy się w życie Allison, odkrywa, że w świecie pieniędzy i luksusu jej córka zmieniła się nie do poznania. Czy zdąży odkryć prawdę, żeby ją uratować?
~lubimyczytac.pl

Wiecie, że kryminały i historie z dreszczykiem to zdecydowanie moje klimaty, a mroczne okładki zdecydowanie przyciągają mój wzrok. Bezwład skradł moje serce już tajemniczą okładką, a opis utwierdził mnie w przekonaniu, że chcę poznać bliżej losy Ali. Można by pomyśleć, że podobnych historii jest już na pęczki. Ktoś ginie, a jego bliski szukając odpowiedzi na niewygodne pytania, dowiaduje się wielu przerażających rzeczy i zmarłym. Tutaj zaczyna się podobnie, a jednak autorka szybko likwiduje schemat. Miałam wrażenie, że od początku wie ona do czego zmierza i konkretnie się tego trzymała. Pani Barry stworzyła świat, w którym główna bohaterka musi zniknąć, tak nam przynajmniej mówią pierwsze zdania. Każda jednak scenka z ową postacią utwierdza czytelnika w przekonaniu, że coś jest nie tak i powinniśmy się obawiać. Wątki z nią były niezwykle wciągające, nie tylko ze względu na jej próbę przetrwania (a to jest mój ulubiony wątek od zawsze, zarówno w filmie, jak i książce), ale i na same jej myśli. Wiesz, że coś jest nie tak, ale nadal nie wiesz co. To było równocześnie przerażające i... podniecające!

Drugą stroną medalu była przygoda matki Alison, która próbowała za wszelką cenę dowiedzieć się czegokolwiek o córce, z którą od dawna nie utrzymywała kontaktów. Tak jak wspominałam wcześniej, wcale a wcale nie było to nużące. Wprowadzono coś nowego, odwiedzającego w ten dosyć schematyczny już wątek. Otóż matka Ali była już starszą panią, zatem i sztuczki miała inne. W celu zdobywania potrzebnych jej informacji robiła po prostu to co musiała, nie ważne gdzie musiała się udać, czy z jakich kontaktów użyć. To wszystko miało po prostu ręce i nogi, czytając, nie czuło się zirytownia powtarzającymi się czynnościami, czy znudzenia. Autorka opisała to w taki sposób, że czytelnik chwila moment przeczytał całość, nie zorientowawszy się nawet kiedy to minęło. Fabuła była szybka i wartka, a krótkie rozdziały sprawiały, że chwila moment i już przerzucamy ostatnią stronę.

Nie byłabym sobą, nie wspominając o bohaterach. Ali- dziewczyna, która swoje w życiu przeszła, mimo to autorka zupełnie nie lituje się nad nią i nie opisuje tego w połowie książki, za co ogromny plus. To postać, która z początku przedstawiona jest jako płytka kobieta, której zależy tylko na dobrym życiu, dlatego też nie zapałałam do niej sympatią. Natomiast z każdym kolejnym rozdziałem z nią, moje zdanie o niej diametralnie ulegało zmianie, aby na końcu szczerze ją polubić. Nie chodzi tu o wielką przemianę, a raczej o społeczeństwo i jego postrzeganie innych. Ważna lekcja, a jak sprytnie opisana. Matka Alison, jako druga z głównych postaci była mi z lekką obojętna. Ani jej nie pokochałam, ani nie znielubiłam. Była w porządku, ale na tym dla mnie koniec. Jej wątki były intrygujące, ale bardziej ze względu na odkrywane tajemnice, niż na nią samą. Natomiast tak jak wspominałam już, trzeba przyznać, że w jakiś sposób jej "zwykle" szukanie tajemnic córki było opisane w sposób świeży i nienużący.



Warto wspomnieć jeszcze o zakończeniu, które okazało się zupełnie inne, niż się spodziewałam. Brałam różne warianty pod uwagę, a jednak to co otrzymałam, nawet przez ułamek sekundy nie przyszedł mi do głowy. Miłe zaskoczenie i kolejny plus dla autorki, za sprytne manewrowanie czytelnikiem.

Zatem Bezwład okazało się naprawdę dobrą książką, z intrygującą fabułą i nietuzinkowym zakończeniem. Zarówno mroczny klimat utrzymany przez całą książkę, jak i dobrze wykreowane postaci, sprawiły, że całość pochłonęłam raz dwa, a sam tytuł zapisuję do kolejnej udanej lektury. Jak najbardziej polecam!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

59 komentarzy:

  1. To jest zdecydowanie książka dla mnie. Muszę ją przeczytać.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię być manipulowana przez autora. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zaskakujące zakończenia, więc już tym urzekła mnie Twoja recenzja. Zamierzam zapoznać się z tym tytułem bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ocenia się książki po okładce, ale faktycznie przyciąga wzrok i budzi lekki niepokój ;) Chętnie przeczytam, chociaż może niekoniecznie do poduszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym miała chwilę czasu, pewnie już bym szukała tej książki na Legimi. Ale przytrafiła mi się klęska urodzaju wyczekiwanych premier i z przykrością musze zrezygnować z tej pozycji - chociaż wygląda naprawdę solidnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. coś czuję,że będzie mi się bardzo podobać ta historia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie książki, uwielbiam thrillery, zatem i tej książce nie przepuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem już po lekturze i faktycznie była całkiem niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już niebawem zabieram się za lekturę tej książki i czuję, że będzie mi się podobała. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Już sam klimat książki mnie przekonuje :) Również pochłonęłabym ją szybciutko coś czuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O ja tyle emocji bije z tej recenzji- dopisłam książke do tych , które musze przeczytać.
    Tez uwielbiam thrillery :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Tym razem bardzo do mnie trafiłaś i książką, i takim na emocjach pisanym postem :-) Miłego weekendu xx

      Usuń
    2. 😊😊 Tobie również miłego weekendu :)

      Usuń
  12. Książka dotąd mi nieznana, jednakże mnie zaciekawiła :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka faktycznie przyciąga oko. I też bardzo lubię takie klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. byłam nią zainteresowana już jakiś czas temu, a Twoja recenzja utwierdziłam mnie w przekonaniu, że chcę ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też bardzo lubię takie klimaty, więc to zdecydowanie książka dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Również uwielbiam podobne klimaty, więc z pewnością dodam do listy książek do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Great blog, I follow you # 249 ,follow back?

    http://itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Też jestem zadowolona z tej lektury ;). Dawno nie czytałam takiego dobrego debiutu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyżby jednak śmiertelna mroczność Cię porwała ????

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie znam, ale twoja recenzja jest bardzo zachęcająca :)
    Chętnie sięgnę po tę lekturę jak tylko będę miała okazję
    myślę, że jest bardzo w moim guście :D
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje się ciekawa ;) Pewnie się skuszę, a okładka faktycznie przyciąga wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka wydaje się interesująca, dopisuję do mojej listy czytelniczej :)

    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  23. Okładka przyciąga wzrok, tak jak i opis fabuły. Chętnie się skuszę na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zainteresowałaś mnie :). Super, że autorka wychodzi poza schemat. Motyw zmiany postrzegania bohaterki też jest ciekawy. Zapiszę sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Koniecznie muszę zapoznać się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  26. Brzmi jak książka specjalnie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)