niedziela, 14 czerwca 2020

"Niegrzeczny idol" Kristen Callihan


TytułNiegrzeczny idol
                          AutorKristen Callihan
Seria/tom: VIP (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 17 czerwca 2020
Ilość stron: 380
Gatunek: literatura obyczajowa i romans
Ocena: 7/10

Ona – zwykła dziewczyna. Domatorka, wręcz outsiderka, o przeciętnej urodzie, długich, prostych włosach w kolorze mokrego piasku. On – facet o powierzchowności herosa i boskiej arogancji. Wokalista i gitarzysta jednego z najpopularniejszych na świecie zespołów rockowych, który wiedzie życie jak w cudownym śnie. Nieziemsko przystojny, czarujący, seksowny i… perwersyjny. Na pierwszy rzut oka różni ich dosłownie wszystko. Łączy? Muzyka i niewytłumaczalna chemia.
Niczym w kinowym hicie Narodziny gwiazdy wspólna trasa koncertowa daje początek miłości pełnej namiętności i pożądania. Miłości bożyszcza tłumów Killiana do Libby – zwykłej dziewczyny z sąsiedztwa, która okazała się bardziej uzależniająca niż wszystkie fanki świata.Czy dziewczynie uda się zatrzymać idola, skoro cały świat chce jej go odebrać?
~lubimyczytac.pl

Zaczynając ten tytuł czułam, że powoli zakochuje się w tym świecie, w bohaterach. Do setnej strony byłam tak zauroczona tym tytułem, że wszystkim dookoła o tym mówiłam. Potem autorka poszła w zupełnie innym kierunku niż się spodziewałam i zniszczyła wszystkie pozytywne uczucia, którymi darzyłam książkę. Od tego momentu bohaterowie myśleli wyłącznie o seksie, a sceny robiły się coraz mniej realne. Zakończenie zmiotło mnie z nóg i to wcale nie w pozytywnym sensie.


Początek historii był niesamowity. On ląduje u niej, ta wściekła polewa go wodą w ogródku. Cięty język obojga sprawił, że momentalnie się w nich zakochałam i wiedziałam, że będzie to książka, która przypadnie mi do gustu. Ich dialogi opatrzone humorem i zadziornym językiem... To było coś! Naturalność jaka z tego biła tylko potęgowała uczucie przynależności do tego świata i było to wspaniałe uczucie. Z kolejnymi rozdziałami jednak zaczęło się coś psuć. Bohaterowie skupiali się wyłącznie na sobie i swoich potrzebach, a sceny robiły się typowe dla romantycznych książek dla nastolatek.

On- niczym jaskiniowiec bronił dostępu do niej, wściekał się o każdy wręcz kontakt wzrokowy. Ona- była w nim tak zakochana, że poza nim nie widziała świata. I tak oto razem weszli do show biznesu, oczekując prywatności i możliwości podziemnych spotkań. Wiadomo, jak źle musiało się to skończyć, ale żeby zbyt wielu dramatów tutaj nie było, autorka słodko zakończyła ich związek. Wiecie, że za cukierkowatymi zakończeniami nie przepadam, a tutaj pani Callihan przeszła samą siebie. Ciężko było mi to czytać, a serce pękało na pół.



Jestem bardzo rozczarowana tym, w jaki sposób potoczyła się ta historia. Od zapierajacego dech w piersiach początku, do coraz to bardziej irytujacych scen. Żałuję, że potem ominięto tak wiele ze świata sławy, a wszystko to, aby na pierwszy plan wysunąć uczucia dwojga bohaterów. Potencjał stracony całkowicie, moim zdaniem.

Mimo że koniec końców książkę czytało się szybko i przyjemnie, to jestem niezadowolona z jej przebiegu i przede wszystkim zakończenia. Raczej już do niej nie wrócę, to taka historia na raz. Dla odreagowania, zapomnienia o realnym świecie.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

38 komentarzy:

  1. Chętnie bym sama wyrobiła sobie o niej zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielka szkoda, że ta książka tak dołuje. Powinno być odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak wolę grzecznych idoli ;). No i książki z fajnymi zakończeniami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje rozczarowanie czuć z recenzji tej książki. Szkoda, że w taki sposób potoczyła się fabuła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka okazała się słaba. Trzeba przyznać, że znaleźć dobre romansidło nie jest łatwo. Przynajmniej jeżeli o mnie chodzi mam takie odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo, zbyt wiele się ich naczytałam i o wiele więcej teraz wymagam :)

      Usuń
  6. Co raz więcej powstaje takich książek i ja raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej spasuję, nie mam ochoty się męczyć pod koniec czytania. A takich książek do odreagowania jest dużo. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak zachęcająca ta recenzja, że chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja Cie... Szkoda ,że historia po udanym poczatku tak Cie rozczarowała. Kompletnie mnie do tej serii nie zachecilas ...A okładka musze przyznac nawet kusiła

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak w sumie sytuacja z życia, a ten cięty język mnie też by chyba przeciągnął.. no ale co, miało być lepiej niż było "x

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdopodbnie przeczytam jak będę się nudzć :D

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że książka nie okazałą się lepsza. Początek, rzeczywiście wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie moje klimaty, ale znajomej się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ah szkoda... ale dobrze, że piszesz o tym.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wcześniej czytałam pozytywną recenzję tej książki a i tak coś mnie jednak od niej odrzucało ;p chyba jednak dobre przeczucie ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam tę książkę i jako letni romans podobała mi się :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na blog :)
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
    P.S. Blog mi się bardzo podoba więc zostaję u ciebie na dłużej

    OdpowiedzUsuń
  17. Idealna lektura na lato, na odstresowanie się :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mimo, iż nie lubię takich okładek to ta mi się naprawdę podoba. cóż, mi książka myślę, że tak jak Tobie, nie przypadłaby do gustu. Ogólnie nie lubię motywu miłosnego, zwłaszcza powiedzmy troszkę przerysowanego.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam czasu na irytujace historie

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)

© SZABLON WYKONAŁA: RONNIE | RC |