Strony

niedziela, 26 lutego 2017

#56 "Czerwona królowa" Victoria Aveyard

Hej wszystkim!
Dzisiaj w końcu coś dla fanów fantasy, zapraszam.


– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]
– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?

 Niestety nie mogłam znaleźć żadnego sensownego opisu więc skorzystałam z tego z lubimyczytać.pl. Może spróbuję napisać coś od siebie, ale nie wiem jak to wyjdzie. Mare, nastoletnia Czerwona niedługo skończy 18 lat i trafi do wojska tak jak jej starsi bracia. Jednak los sprawia, że pewnego dnia spotyka na swojej drodze Cala, tajemniczego chłopaka, który pomagając jej znaleźć pracę wywraca jej życie do góry nogami. Teraz Mare musi pilnować się na każdym kroku bo każda jej zła decyzja może kosztować ją życie.

No myślę, że nie było tak źle i trochę Was zaciekawiłam. Ja po przeczytaniu całej książki nie jestem  zachwycona. Być może to ze względu na to, że fantasy to nie moje klimaty, ale w życiu trzeba próbować wszystkiego, prawda? Mare, główna bohaterka oczywiście była wyjątkowa. Schemat, ale czego można spodziewać się po tego typu książkach? To już chyba musi być, lepiej skupić się na innych jej cechach. Na pewno była to ciekawa postać, nie raz mnie zaskakiwała, ale nie mogę napisać, że ją polubiłam. Miała w sobie coś takiego, co bardzo mnie irytowało. Nie lubię bohaterek, które na siłę próbują każdego ratować.

Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze.

Autorka ma u mnie dużego plusa za pomieszanie mi w głowie. Na początku książki pojawił się tajemniczy chłopak i byłam pewna, że będzie to przyszły główny bohater. Jak się okazało byłam w wielkim błędzie a potem z każdą kolejną stroną zastanawiałam się z kim w końcu będzie Mare. Byłam pewna, że po przeczytaniu tylu schematycznych historii sama mogę dokończyć książkę, a jednak nie. Do końca czekałam na sceny 'miłości' z moim podejrzanym, a tu okazywało się, że ona coraz bardziej zbliżała się do innego. Jestem za to bardzo wdzięczna bo miło było odbiec od schematu. Oczywiście to nie spojler bo to co wydarzyło się na końcu (czego nawet odrobinę nie podejrzewałam) zmieniło wszystko, a wcale nie napisałam na czym polegało to zbliżenie.

Muszę przyznać, że sięgnęłam po tą książkę tylko ze względu na okładkę. Od dawna miałam na nią ochotę bo mieć taką ładną okładkę w swojej biblioteczce to sama przyjemność. No cóż, owszem zadowolona nie jestem, ale nie mogę powiedzieć, że było tragicznie. Po prostu nie trafiają do mnie sceny walki czy ćwiczeń z mocami jak to bywa w fantastyce. Jednak autorka miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Nie było tu scen z humorem co lubię, ale było nawet ciekawie. Myślę, że fani tego typu historii będą zadowoleni, ale ja chyba wolę więcej miłości, a mniej przemocy.
Czytaliście tą książkę?

55 komentarzy:

  1. Czy ja wiem czy to w pełni fantasy... Ma elementy i sf i fantasy ;) Ja książce wiele zarzucam nie tylko przez bohaterkę. Ma dużo problemow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie znam na tego typu książkach, dla mnie to fantasy tak też słyszałam :D

      Usuń
    2. Ta książka to w moich oczach jedeb wielki żart i trudno ją dokładnie do jednego gatunku dopasować. Chodzi o to że niby masz jakieś technologie, klimat wpada pod SF ale rozkmin pt. Jak to działa typowych dla niego tu nie masz. Z drugiej strony tacy x-meni w których motyw z mocami jest zblizony to już SF i tu tak jak i tam autorka próbuje to nieco naukowo wyjaśnić. Nie nawiązuje przy tym do baśni, legend, mitologii a na tym bazuje fantasy. No poza tymi krolestwami ale one w SF też występować mogą (patrz Gwiezdne Wojny). Ja osobiście nazwałbym to po prostu młodzieżową fantastyką (przygodową).
      Taaak musze to rozkmiac za każdym razem XD

      Usuń
  2. W takim razie odpuszczę sobie ten tytuł, bo ja także nie do końca jestem przekonana do fantasy. Od czasu do czasu robię wyjątki, ale tylko w przypadku bardzo udanych powieści. Ta nie sprawia wrażenia takiej. Skoro Ciebie rozczarowała, w moim przypadku byłoby pewnie podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale jakoś mnie nie zaciekawiła, więc raczej nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, powiem Ci, że ja też mam zamiar sięgnać po tę książkę głównie ze względu na okładkę xD
    Trochę szkoda, że jakoś Cię nie porwała, ale dla takiego frontu mogę ją przeboleć <3
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ważne, że chociaż z jednej rzeczy będziemy zadowolone :D

      Usuń
  5. Ja uwielbiam fantastykę i coś czuję, że ta książka mogłaby mi się spodobać. Był taki czas, że blogosferze wręcz o niej huczało, każdy chciał ją przeczytać i zazwyczaj to robił. Moja przyjaciółka bez przerwy mi ją poleca. Może kiedyś wpadnie mi w ręce:)
    Pozdrawiam! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz takie klimaty to koniecznie musisz kiedyś przeczytać :)

      Usuń
  6. Uwielbiam te książkę ♥ Muszę dorwać reszte serii bo jestem jej ciekawa :D
    Szkoda że ciebie tak bardzo nie zachwyciła ale fajnie że próbowałaś się przemóc nawet jak nie lubisz takich gatunków :(

    Buziaki ,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czasami przeczytać coś innego niż romanse więc też się cieszę :D

      Usuń
  7. Ja ją czytałam chyba z miesiąc temu i bardzo mi się podobała. Niedługo przeczytam drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi przypadła do gustu, ale lubię takie mocniejsze klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę tę książkę. Swego czasu było o niej dość głośnio na blogach. Ale ja jakoś nie mam na nią ochoty. Wolę po prostu teraz inny gatunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic na siłę, tutaj ewidentnie widać, że fantasy po prostu nie jest gatunkiem, który ci podchodzi, ale dobrze, że nie ograniczasz się tylko do jednego rodzaju książek :) Tej akurat nie czytałam i w najbliższym czasie nie zamierzam, moja lista "do przeczytania" i tak jest ogromna. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że warto sięgnąć po nowe klimaty :) Moja lista zapewne jest równie długa co Twoja :D

      Usuń
  11. Słyszałam o tej książce i okładka też już mignęła mi przed oczami. Gdzieś czytałam tej książki recenzję, była pozytywna :) każdy ma inny gust więc chyba najlepiej przeczytać i samemu się przekonać :D
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka już wcześniej zwróciła moją uwagę, ale jeszcze jakoś mnie do siebie nie przekonała na tyle wystarczająco, abym po nią sięgnęła. Czytam mieszane opinie na jej temat, ale lubię takie klimaty, więc może dobrze bym się w niej czuła. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporadycznie sięgam po fantasy, ale czasem robię wyjątek. Natomiast jeśli chodzi o powyższą książkę, to zastanowię się nad nią jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  14. mi się bardzo bardzo podobała pierwsza część. dosłownei wmiotła mnie w fotel. druga jest taka sobie ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę wygrałam kiedyś w konkursie, więc raczej w końcu przeczytam, ale na zbyt wiele się nie nastawiam, bo niestety, ale czytałam większość opinii takich tak Twoja - że książka raczej mistrzostwem nie jest i ma sporo wad. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam o niej żadnej negatywnej opinii, ale i tak uważam, że warto samemu się przekonać.

      Usuń
  16. Bardzo mnie ta książka ciekawi, muszę ją w końcu kiedyś przeczytać :)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie to tak wtórny i przesadnie mało odkrywczy twór, że wszystko mi opadło i wypadło, co tylko mogło, gdy to czytałam. Nie ma opcji, że do tego wrócę XD

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam fantastykę, ale do tej książki jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli nie trafia do ciebie to, co w fantasy najczęstsze :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurczę kolejna recenzja, która studzi moje zapały co do tej książki. A ja mam ją już na półce i czeka sobie grzecznie na swoją kolej. Mam nadzieję, że uda mi się przez nią przebrnąć i nie będzie mnie ona męczyć. To wszystko przez ta cholerną okładkę, która jest dość intrygująca. Chyba jednak spróbuję sama się przekonać czy było warto czy tez nie :)

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie jesteś z niej zadowolona :/ Okładkę to ma bardzo ładną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. okładka faktycznie ma cos w sobie, też chciałabym ją przeczytać :D ale to chyba jednak nie jest mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie czytałam, choć byłam zafascynowana, taki szum powstał wokół niej. Okładka rzeczywiście piękna no ale teraz nie wiem czy kiedyś po nią sięgnę ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama muszę po nią sięgnąć, tyle czasu się do niej przymierzałam, że aż wstyd, że nie mam jej jeszcze za sobą :)
    Pozdrawiam!

    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń
  25. Przyznaję, że Twoja recenzja jest dla mnie lekkim zaskoczeniem ponieważ do tej pory spotykałam się raczej z pozytywnymi opiniami na temat tej powieści. Sama nie czytałam, chociaż mam w planach, więc na razie nie mogę się wypowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  26. Do mnie ogółem fantastyka nie trafia, więc książka nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)