Strony

poniedziałek, 14 maja 2018

Małżeńska gra- CD Reiss


Tytuł: Małżeńska gra
Autor: CD Reiss
Tom/seria: Marriage Games (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece 
Data wydania: 16 marca 2018
Ilość stron: 456
Kategoria: literatura obyczajowa i romans



Zarys fabuły

Kiedy Diana oznajmia mężowi, że chce zakończyć ich małżeństwo, ten nie potrafi się z tym pogodzić. Próbując odzyskać żonę, na wyjawia jej wiele swoich tajemnic. Jednak Adam nie spodziewał się, że Diana mogłaby przyjąć jego propozycję wyjechania z nim na miesiąc do domu, gdzie żadne znane jej dotychczas reguły nie panują.

Nietypowe małżeństwo

Dianę i Adama poznajemy w momencie, kiedy kobieta pragnie zakończyć ich pięcioletni związek. I mimo że mamy kilka rozdziałów podpisanych "przeszłość" to wbrew pozorom zbyt wiele się o ich relacji nie dowiadujemy. Pojedyncze emocje i sytuacje, które wcale nie są dla nas nowością bo niczym nie odbiegają od aktualnych relacji bohaterów. Wiemy, że Adam to czuły mąż, ale jednak Dianie już dawno przestało to odpowiadać. Nic dziwnego gdyż z potem dowiadujemy się o co chodziło i jak zwykle można napisać: "wystarczyło zwyczajnie porozmawiać". Kiedy mężczyzna proponuje żonie wyjazd do domku, o którym ta nie miała pojęcia, wszystko zaczyna przybierać co najmniej dziwny obrót. Już wcześniej dało się spokojnie wyczytać, że to nie będzie słodka książka. Wyszukane słownictwo i szacunek, to rzeczy, o których możemy tu pomarzyć. Ale, ale! Tu mogłaby zacząć się spora dyskusja bo przecież niektórym to bardzo się podobało.

Tajemniczy domek i sekrety męża

Ten wątek nie był ani trochę ciekawy. Zarówno miejsce tych przedziwnych sytuacji jak i sam sekret Adama nie intrygowały. Co prawda z takimi określeniami jak "sub" czy "pan i podwładna" nie spotykam się często, ale to nie znaczy, że dodało to urokowi historii. Uważam, że opisane tu sceny były po prostu sprośne i nieatrakcyjne, ale każdy może mieć inne zdanie. Ja po prostu nie uważam tego za coś podniecającego. Rozkazy rozkazami, ale druga kwestia: jeżeli Adam tak bardzo kocha żonę to w moich oczach nie powinien traktować jej jak śmiecia i łatwej pani. Nawet jeśli jej się to czasami podobało. Okej, każdy ma inne upodobania w łóżku, ale jeżeli każe jej się poniżać przy innych, to nie chcę nawet tego komentować.

Moje odczucia

Książka dłużyła mi się bardzo. Nie czytało mi się jej przyjemnie przez sprośne słownictwo używane wręcz masowo. Było to niesamowicie niesmaczne, a czasami i przykre. Sama fabuła także nie była jakoś wyszukana. Nie widziałam w niej większego sensu oprócz głównego wątku, czyli tego czy Diana i Adam do siebie wrócą. Jak się okazało, nawet zakończenie było totalną porażką. Nie po to męczyłam się czekając do końca, żeby nie dowiedzieć się niczego pożytecznego. Masakra.

Podsumowując

Książki nie polecam nikomu. Nawet fani erotyków, według mnie mogą się srogo zawieźć. Dla mnie historia Adama i Diany okazała się totalną porażką pod każdym względem. Żałuję, że zmarnowałam na nią tyle czasu.

★☆☆☆☆

31 komentarzy:

  1. O matko, ale lektura Cię zmęczyła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie będę ją omijała szerokim łukiem :)

    Pozdrawiam
    http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że się tak zawiodłaś :( mam nadzieję, że następna książka będzie dobra! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za ostrzeżenie i szczerość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka Ci się nie spodobała. Różne opinie o niej słyszałam i pewnie kiedyś z ciekawości po nią sięgnę, ale teraz trochę się tego obawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Liczyłam, że recenzja będzie pozytywna, bo ostatnio mam ochotę na erotyk, przy którym nie mam chęci książki odłożyć i do niej nie wracać. Dotychczas aż raz udało mi się trafić, na ciekawy tytuł. Nie mam nic przeciwko sprośnemu słownictwu, ale w momencie, kiedy przeważa nad tym normalnym i staje się wszystkim, czego książka dotyczy, zaczynam mieć wiele przeciwko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę po angielsku i raczej nie było tam takich sprośnych słów, albo ja tego tak nie odczułam, nie wiem. Ta książka była dla mnie nijaka, a w tym domku... nie wiem, nie działo się znowu nic takiego czego się spodziewałam i trochę to było nudne. A nawet bardzo.
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to tłumacz używał tak pięknych słów, ale i tak jestem zniesmaczona i zupełnie na nie.

      Usuń
  8. Spojrzałam na okładkę i moje pierwsze skojarzenie - Grey.
    O nie... podziękuję. Romanse i Greyopodobne historie to nie moja bajka :P
    Gdzie Ty ją dorwałaś? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem co mnie podkusiło, żeby po nią sięgnąć :D

      Usuń
  9. Chciałam tę książkę przeczytać, ale teraz już sama nie wiem :/

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam parę książek, które niepotrzebnie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zanim się sięgnie to jeszcze nic nie wiadomo, nie? :)

      Usuń
  11. Czasem lubię sięgnąć po taką literaturę erotyczną, ale masowa ilość tych scen erotycznych, sprośnych i itp. o czym piszesz, to mnie też odstrasza. Tę książkę miałam w planach, ale chyba sobie odpuszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie sobie odpuść, nie warto tracić na nią czasu.

      Usuń
  12. Mnie by już odstraszyła okładka i tytuł, książka zupełnie nie w moim guście i widzę, że dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe... Faktycznie nie jest to arcydzieło :) Według mnie nie była taka tragiczna, ale też nie znalazłam w niej nic odkrywczego. Dla mnie przeciętniak. I faktycznie mocno wulgarny, raczej odrealniony i mało wiarygodny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to wszystko sprawiło, że cała książka okazała się żenująca.

      Usuń
  14. Również nie czuję się przekonana do lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam kilka pozytywnych opinii tej książki, ale niestety nie zachęciły mnie do tej książki. I chyba to dobrze, skoro okazała się takim dziadostwem. Mimo że nie ciągnie mnie na razie do książek typowo opartych na seksie, to tu mnie ciekawiła relacja bohaterów. Jednak nie na tyle by ją przeczytać, dlatego jeden kit mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie w sumie nie zmęczyła, szybko przez nią przebrnęłam, jednak momentami była naprawdę żenująca. Jeśli któś lubi Greya, to ta powieść będzie dla niego dobra, bo lepiej napisana i w ogóle, ale mi chyba ugotowała mózg. Ale to pewnie przez nadmiar takich książek w jednym czasie :D

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)