Strony

sobota, 4 sierpnia 2018

PODSUMOWANIE LIPCA


Nie, nie czytałam w tym miesiącu książki Uwięzione, ale to zdjęcie tak mi się spodobało, że musiałam je gdzieś tutaj dodać. 😃 😃
Lipiec minął zaskakująco szybko, ale co się dziwić- wakacje zawsze szybko mijają.
U mnie nie działo się nic rewelacyjnego, a u Was?


We dwoje to niezwykle piękna i prawdziwa historia. To właśnie dzięki swojej realności, tak mocno skradła moje serce. Wciągnęłam się od początku i do samego końca nie byłam w stanie się oderwać. Bawiłam się znakomicie, ale zdarzały się momenty, kiedy z wrażenia bądź oburzenia, nie mogłam dalej czytać. Brak mi słów, żeby opisać jak bardzo zadowolona jestem z tej lektury. Brak mi słów, które są w stanie oddać cudowność tej książki i brak mi słów, żeby udowodnić wam jak bardzo na mnie wpłynęła. Po prostu uwierzcie, że naprawdę warto poznać ten tytuł. Jest tak dobry, że aż boję się, że nie. prawdziwy.

Gałęziste, jak na debiut to bardzo udana historia. Mroczna, tajemnicza i przyprawiająca o gęsią skórkę. Nietypowa fabuła, która niejednokrotnie ma miejsce w ciemnych lasach z przedziwnymi postaciami. I sytuacje, w które już sama nie wiem czy wierzę. Co jest prawdą, a co nie? Komu można zaufać, a kogo należy się bać? Do tej pory się nad tym zastanawiam i czuję, że mroczność tej książki i jej finał na długo pozostaną mi w pamięci.

Po tę książkę możecie sięgnąć. Nie odradzam, nie zachęcam. Sądzę jednak, że to historia jakich wiele i nic szczególnego w niej nie znajdziecie. Ot, przyjaźń dwóch kobiet, które zmagają się z przeciwnościami losu. To wszystko już było, nie ma więc co sięgać po kolejny przeciętniak tego typu.


Rodzinny dom to książka idealna na wieczór. Skłania do refleksji, uczy, ale i bawi. Pozytywnie zaskakuje i śmiało mogę powiedzieć, że już teraz nie mogę doczekać się dalszych losów tej rodziny. To niezwykle ciepła i urocza historia, która zdecydowanie przypadnie wielu z was do gustu.

Okazuje się, że Skrzywdzona to kolejna świetna powieść autorki. Lekki i przyjemny styl ułatwia czytanie, a wciągająca fabuła nie pozwala się oderwać. Niesamowite zwroty akcji i niespodziewane sytuacje podnoszą i tak już wysoki poziom, a bohaterowie nie odstają niczym od reszty cudowności książki. Wszystko jest dobrze, może bez wielkich fajerwerków, ale momentami naprawdę zapiera dech w piersiach. Polecam, jeśli lubicie mroczniejsze klimaty, czy po prostu pióro tej autorki, to sięgnijcie. Na pewno nie będziecie zawiedzeni.




Okazuje się, że powrót do tej serii był dobrym pomysłem. Chociaż teraz znalazłam w niej więcej niedociągnięć, czy po prostu rzeczy, które mi się nie spodobały, to nadal było warto. Co prawda za mało mojej ukochanej postaci, ale wiem, że szybko się to zmieni, a ja już nie mogę się doczekać. Nadal sądzę, że to jedna z fajniejszych serii, a to dopiero początek. Bawiłam się naprawdę dobrze, czytało się mega szybko i ciężko było się oderwać. Co to oznacza? Że warto sięgnąć! Polecam.

Sądzę, że jeśli lubicie młodzieżowe książki z nutką dramatów i intryg w tle, to ten tytuł będzie dla was idealny. To wbrew pozorom lekka i przyjemna lektura, od której momentami ciężko się oderwać. Jest naprawdę dobra, jednak nie ma efektu wow. Zobaczymy, może w dalszych częściach się to zmieni

Poza rytmem to cudowna, piękna i wzruszająca historia. Autorka stworzyła wspaniałych bohaterów, a od nich, ich problemów i szczęścia, nie sposób było się oderwać. Żałuję, że tę lekturę mam już za sobą, ale jestem pewna, że jeszcze kiedyś po nią sięgnę bo naprawdę warto. 

Without Merit okazała się drugą w historii książką pani Hoover, która mnie nie zachwyciła (właściwie trzecią, ale Never, Never nie było do końca tylko jej). Czuję się zasmucona i jest zła, że muszę to napisać, ale był to przeciętniak, w trochę lepszych wydaniu. Fabuła chociaż zachęcała, to okazała się zbyt powolna przez co nawet zaskakujące momenty okazały się nie zaskakujące. Bohaterowie byli dziwni pod każdym względem, a ich relacje i pomysły wcale nie przypadły mi do gustu. Jednym słowem: klapa. Szkoda, ale w tym przypadku nie mogę ocenić na nic więcej niż marne pięć chociaż z bólem serca. Nie znaczy to jednak, że po kolejne nowości Colleen nie sięgnę- wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że będzie tylko lepiej!

Sekret Julii, ponownie okazała się bardzo dobrą kontynuacją. Autorka nadal potrafi zaskoczyć czytelnika i nie pozwala odejść od lektury. Stworzyła niezwykle ciekawy świat i specyficznych bohaterów, których nie wiadomo czy lubić czy podejrzewać o coś złego. Jestem bardzo zadowolona z lektury, mimo licznych wad, jakie tam znalazłam. Muszę jednak przyznać, że nawet one nie są w stanie obniżyć mojej oceny tak dobrej fabuły i tak wspaniałego bohatera, jakim jest Warner. Nie mogę się już doczekać ostatniego tomu!


 Udało mi się podjąć kilka współprac, ale na wybranie egzemplarza muszę jeszcze trochę poczekać, ale i tak się cieszę z jakiegokolwiek odzewu. Chciałam zrobić kilka zdjęć nowości na mojej półce, ale część jest już pożyczona więc może następnym razem ❤️ ❤️

Kochani! Założyłam Instagrama związanego z książkami, moja nazwa to: ksiazki_truskaweczka i bardzo was proszę, moi książkowi przyjaciele o dodawanie mnie do znajomych. Proszę was o zaangażowanie bo to dla mnie ważne i  jeśli chcecie to możecie też podsyłać linki do siebie w komentarzach :) Czekam! 

Instagram: ksiazki_truskaweczka 

53 komentarze:

  1. Gałęziste to świetna książka. Teraz mam w planach przeczytać drugą powieść autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Instagram zaobserwowany! :)
    Widzę, że nie próżnowałaś w lipcu - ja dla odmiany obijałam się po całości, przeczytałam tylko 4 książki.

    Kolejna osoba zachwyca się "Poza rytmem" - trzeba więc sięgnąć po Cherry, a zrobię to z przyjemnością <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że ci się spodoba :) Ja również już Cię obserwuję <3

      Usuń
  3. Bardzo ładny wynik. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwykle tego typu książki szybko znikają z rynku, ale "Dotyk Julii" cały czas gdzieś się przewija. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój lipiec to ostatnie egzaminy na uczelni, wyjazd w góry i.... bardzo mało czytania. Przeczytałam zaledwie około 460 stron "Ściany burz" Kena Liu, ale już uwielbiam tę książkę (podobnie jak pierwszy tom serii). :) Gratuluję Ci wyniku! "Gałęziste" mnie bardzo ciekawi, może kiedyś będzie okazja do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach przeczytać Gałęziste i We dwoje oraz Skrzywdzoną. Bardzo ciekawe książki czytałaś w tym miesiącu, super. Gratuluję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zobaczysz w obserwujących fragment o marzeniach, to ja ;). Choć u mnie akurat książki na insta niezbyt często trafiają. To raczej na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie przez wyjazd na wakacje w lipcu wpadło 17 książek, sama nie wiem w zasadzie kiedy to przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję wyniku! Akurat żadnej z tych książek nie czytałam, ale "Gałęziste" brzmi całkiem fajnie. Mafi, Hoover i Cherry to znane autorki i cały czas waham się, czy kiedyś sięgnąć po ich książki. Chyba jeszcze trochę się pozastanawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję przeczytania tylu książek :D Muszę kiedyś przeczytać ten Dotyk Julii ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję świetnego wyniku! Na Instagramie już Cię zaobserwowałam. :) Fajnie, że też założyłaś tam konto. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję pokaźnego stosiku! Z wymienionych miałam kiedyś okazję przeczytać "Gałęziste".
    Pozdrawiam i obserwuję!
    https://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję sukcesów i życzę kolejnego udanego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że dzięki tobie po dwóch latach odkładania w końcu zabrałam się za Dotyk Julii? Nie? Teraz wiesz. Zaczęłam czytać 5 dni temu i już kończę trzeci tom. Tak się wciągnęłam! Tyle emocji już przeżyłam. Tyle się pimylilam! :D ALE KOCHAM. DZIĘKUJĘ.
    potegaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję osiągnięć w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Gałęziste" i "We dwoje" czytałam. Trylogię z Julią także mam na swojej półce.
    Skoro najgorsza książka miesiąca dostała od Ciebie 6 na 10, to musiał być dobry miesiąc ;) Oby sierpień też taki był.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam konta na instagramie ani na FB :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam "We dwoje" i "Tylko ty". Jeśli chodzi o Sparksa, to ja od dawna uwielbiam jego książki, jednak ostatnio zawodzę się na jego twórczości. Co do Gargaś - również uważam, że to przeciętna, niczym nie wyróżniająca się książka, jakich wiele. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też muszę kiedyś wrócić do Dotyku Julii i pewnie też znajdę w niej teraz sporo niedociągnięć :)
    Cieszę się, że podobało Ci się Poza rytmem, bo mam książkę na półce, więc liczę, że mi również przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chcę przeczytać serię "Dotyk Julii" <3 aaaa i Hoover :) świetny wynik.

    Pozdrawiam,
    Książkowa Przystań

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie Dotyk Julii był ok, ale ja nie lubię Adama, wolę tego psychicznego :D (nie ma to jak skleroza do imion xD)
    Udanego sierpnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię powieści Krystyny Mirek:) Chętnie zatem sięgnę po tę pozycję polecaną przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam, że udało Ci się aż tyle przeczytać... Nie znam niestety żadnej z wyżej wymienionych książek, ale zainteresowały mnie "Poza rytmem" i "Szczęśliwy dom". Być może po nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję wyniku! Mi tak szybko lipiec minął, że szczerze mówiąc nawet wiele nie przeczytałam, bo nawet nie miałam kiedy :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję fantastycznego wyniku! Ja już nie pamiętam kiedy udało mi się dobić do 10 :( Ale z każdym miesiącem mam nadzieję :D Gratuluję również podjętych współprac :)
    Udanego i zaczytanego sierpnia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję wyniku i lecę na Insta obserwować :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)