sobota, 17 września 2016

#15 "Chłopak, który stracił głowę" John Corey Whaley

Hej
Dzisiaj mam dla Was recenzje książki, na którą miałam od dawna ochotę. Wiele osób na swoich blogach chwaliło tą pozycję więc uznałam, że i ja muszę przekonać się czy jest taka dobra. 

Poznaj Travisa. Ma 16 lat, super dziewczynę i nieuleczalnego raka. Gdy staje przed wyborem: śmierć lub eksperymentalna operacja, nie zastanawia się długo. Godzi się na to, by ciało od szyi w dół przeszczepiono mu od zdrowego człowieka. Jest tylko jeden problem- na razie rozwój medycyny nie pozwala na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego chłopak musi zostać wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji i czekać. Żegna się więc z bliskimi, bo nie wie, czy i kiedy się z nimi zobaczy.
Budzi się pięć lat później. Ma własną głowę i atrakcyjne choć obce ciało. Świat z pozoru jest taki sam jak dawniej Jednak powrót do życia wygląda zupełnie inaczej niż chłopak sobie wyobrażał

Travis ma 16 lat i ma raka. Życie nie sprawia mu już radości więc decyduje się na szalony krok jakim jest odcięcie swojej głowy i czekanie aż medycyna znajdzie sposób na leczenie jego przypadłości. Nikt nie wierzy, że chłopak może się obudzić jednak po pięciu latach staje się cud. Ludzie uważają Travisa za dzieło Boże, ale on sam nie może odnaleźć się w zaistniałej sytuacji. Jego rodzina, znajomi i dziewczyna są już dorośli a on nadal musi chodzić do szkoły. Jednak dla chłopaka najważniejsze jest uczucie do ukochanej, nie przyjmuje do wiadomości, że ta ma narzeczonego. Uparcie walczy o jej miłość po drodze uświadamiając sobie wiele spraw. 

Gdy mama zobaczyła tytuł tej książki i zapytała mnie o czym jest a ja jej w skrócie opowiedziałam nie ukrywała oburzenia. Uważała, że czytam jakieś nienormalne książki i potem będę się bała bo to przecież jakiś horror. I w sumie to nie wiedziałam jak na to z początku patrzeć bo nie przeczytałam opisu jednak na okładce napisane jest o najpiękniejszej miłosnej historii. Szczerze? Nie prawda. Zdecydowanie nie jest to najpiękniejsza historia miłosna według mnie nie było tam nawet nic romantycznego. 

Travis to urocza postać. Od początku mi się spodobał jego poczucie humoru, trochę przerażające aczkolwiek zabawne . W życiu spotyka go okropna rzecz: w wieku 16 lat "umiera". Podczas gdy wszyscy jego znajomi cieszyli się życiem on spędzał ten czas leżąc w szpitalach. Mimo że to wymyślona historia to jestem szczęśliwa, że miał przy sobie wiernego przyjaciela i ukochaną dziewczynę, na których zawsze mógł liczyć. Nie mogę sobie wyobrazić czy byłabym w stanie przeżyć jakkolwiek dzień kiedy wiem, że niedługo umrę. Gdy Travis budzi się po pięciu lata czuje się zdezorientowany czemu wcale się nie dziwię no bo jak to? Wszyscy myśleli, że już nigdy go nie zobaczą, że ten zabieg się nie uda a tu nagle on jest, zdrowy, piękny i przede wszystkim żyje. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak bym czuła się żyjąc ciałem od szyi w dół innej dziewczyny. Za każdym razem gdy ogladałabym się w lustrze czy wykonywała proste czynności czułabym się zapewnie dziwnie. W tej kwestii także współczuję Travisowi bo on nie miał już żadnego wyboru. Jego postać była słodka i waleczna  wtedy gdy walczył o ukochaną ale i wtedy gdy chciał wyjaśnić tajemnicę jak się później okazało rodziców. Myślę, że na jego miejscu już dawno odpuściłabym sobie i nie zabiegała o względy ukochanej osoby skoro ona jest teraz szczęśliwa i ma nowe życie. Z jednej strony jego upór był słodki z drugiej trochę irytujący gdy wszyscy powtarzali mu, że to się nie uda a on i tak swoje. Uważam, że wszystko co zrobił było pod wpływem szoku mimo że minęło kilka miesięcy od przeszczepu uważam, że on nadal się nie otrząsnął i wszystko dlatego. 

Nie da się w delikatny sposób powiedzieć komuś, że trzyma pojemnik pełen skremowanych szczątków własnego ciała. Gdyby taki sposób istniał, może nie upuściłbym przez przypadek urny prosto na parkiet. W rezultacie mama zaczęła krzyczeć, a tata rzucił się, żeby na czworakach, gołymi rękami zgarniać prochy na kupkę, jakby chciał uratować każdą drobinkę mojego dawnego ja.– Idź po odkurzacz! – zawołała mama.– Nie możemy wciągnąć do odkurzacza prochów Travisa! – odkrzyknął

Trochę o Cate, ukochanej Travisa. Nie było niczego z jej perspektywy jednak wyrobiłam sobie o niej zdanie. Uważam, że była bardzo silną dziewczyną zarówno przed zabiegiem głównego bohatera jak i po. To szczęście mieć taką troskliwą dziewczynę, która mimo choroby zostaje z tobą do końca. Nie oceniam jej bo mimo iż wiem, że ja czekałabym na swojego ukochanego to wiem też, że nie każdy jest w stanie. Nie było pewności, że Travis kiedykolwiek się obudzi właściwie to mało kto w to wierzył dlaczego też nie mogła ułożyć sobie życia na nowo? Oczywiście opowiedziane było jak bardzo źle czuła się po odejściu chłopaka i przez długi czas nie chciała nikogo do siebie dopuścić a gdy w końcu udało jej się znaleźć miłość Travis wrócił do żywych. Trochę pokręcone i niesprawiedliwe ale takie jest życie. Z początku trochę mnie wkurzała, nie spotkała się z Travisem przez wiele tygodni nie dała żadnego znaku życia a później spotykała się z nim za plecami narzeczonego. Na szczęście potem nie była w stanie okłamywać partnera i była z nim całkowicie szczera. Koniec końców uważam ją za pozytywną postać i jak najbardziej ją podziwiam. Myślę, że w swoim życiu przeszła nie gorsze rzeczy niż główny bohater bo w końcu po jego odejściu to ona musiała zmierzyć się ze światem bez niego. 

Ogólnie książka trochę mnie rozczarowała gdyż myślałam, że będzie to cudowna historia miłosna. Jak już pisałam, nie była ale dlaczego musicie sami się przekonać. Sądzę, że większości by się spodobała chociaż gdybym miała oceniać byłoby to 5 na 10. 

Dzisiaj po raz pierwszy napisałam coś bliżej o głównych bohaterach, podoba Wam się to czy wolicie starą wersję "krótko, ogólnie, bez spojlerów"? Popracuję jeszcze nad postami narazie dołączam właśnie bliższe poznanie bohaterów. Co jeszcze chcielibyście żeby było? 

52 komentarze :

  1. Niedawno było głośno o tej książce, ale wydaje mi się, że nie jest w moim stylu..

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciąż zastanawiam się, czy po nią sięgnąć, jakoś mało mnie do siebie przekonuje, potrzebny będzie dobry bodziec. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak wpadnie Ci w ręce to dasz jej szansę :)

      Usuń
  3. Też wydawało mi się, ze to będzie jakaś wyjątkowa historia miłosna, ale z twojej recenzji wynika, że jednak szału nie ma. Zatem zastanowię się jeszcze nad tą książką tym bardziej, że na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dla zabicia nudy można przeczytać aczkolwiek tak jak napisałam historia miłosna to to nie jest.

      Usuń
  4. Nie wiem kiedy przeczytam tę książkę, ale od jakiegoś czasu mam ją w czytniku. W sumie to zachęca mnie to, że nie jest historia miłosna i że niewiele w niej romantyzmu ;P Wiem dziwna jestem, ale czasami mam dość ckliwej miłości w książkach ;)
    W każdym bądź razie na pewno kiedyś ją przeczytam :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ty masz jej czasami dość :)

      Usuń
  5. O, medycyna, science fiction i bez miłości? Coś dla mnie :)
    Jednak lepsza byłaby taka ogólna recenzja, bo pisanie szczegółowo o bohaterach to już chyba podchodzi pod wypracowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłość jest bo jak napisałam Travis walczy o ukochaną ale według mnie nie ma tam za wiele romantyzmu :)

      Usuń
  6. Ja nie słyszałam o tej książce. I jakoś mnie nie zachęca, dlatego raczej po nią nie sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że nie słyszałaś jeszcze o niej ale no cóż nic na siłę może jednak kiedyś zmienisz zdanie.

      Usuń
  7. Strasznie głośno było o tej książce, a ja jakoś nie miałam na nią ochoty. Recenzja bardzo mi się podobała! Jednak książkę zostawię na kiedy indziej. Poza tym okładka jest okropna i odpycha niestety :(.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście okładka nie jest za ciekawa.

      Usuń
  8. Ja bym raczej uznała, że to marnowanie czasu czytelniczego, a nie horror, ale cóż :D Ja po prostu nie lubię romansów, a ten pomysł wydaje mi się strasznie głupi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to tak naprawdę romans przynajmniej według mnie.

      Usuń
  9. Smutna historia, ale już niedługo może być rzeczywista, biorąc pod uwagę bardzo szybki postęp medycyny. Podoba mi się, jak piszesz o głównych bohaterach. Sama też bym się dziwnie czuła z ciałem innej osoby. Chętnie bym przeczytała tę książkę. Jeszcze nie czytałam nic podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest to gatunek za którym przepadam, ale opis wydaje się ciekawy...
    Be Beauty (klik) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę kupiłam jak było o niej głośno. Tematyka mnie przyciągnęła i pomysł na fabułę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znałam tej książki , po twojej recenzji postanowiłam , że ją kupie :)
    Pozdrawiam
    Świetna recenzja
    Mój Blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. O tej książce zrobiło się głośno, aż mnie ciarki przeszły na jej widok :P
    Jeśli możesz, kliknij w linki TUTAJ dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale bardzo mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto w takim razie przeczytać?

      Usuń
  15. Było o niej swego czasu bardzo głośno a opinie były podzielone. Jak na razie nie wpadla w moje ręce:) a Twojej mamie się nie dziwie, na pierwszy rzut oka fabuła rzeczywiście nieco... dziwna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powrócić do świata żywych po 5 latach- jaki to szok, też dla bliskich.
    Intrygująca fabuła

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzja była naprawdę dobra! Świetnie, że opisałaś nam trochę bardziej bohaterów :D
    Ja tą książkę widuje już wszędzie i mam jej już dość! Ten cały BUM na tę powieść,tak mnie do niej zniechęcił, że chyba jej nie przeczytam. Ale będę o niej pamiętać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej podziękuję za tę książkę.
    Słyszałam o niej, czytałam kilka recenzji i mam mieszane uczucia względem tej lektury.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonasz się dopóki nie przeczytasz :)

      Usuń
  19. Tyle słyszałam o tej książce...
    Nie jest to mój must have, ale chętnie przeczutalabym pożyczoną ;)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com
    Ps. Nwm, czy tylko u mnie tak sie dzieje, ale gdy na telefonie wchodzę na twojego bloga widać tylko polowe strony, a reszta jest czarna :(
    Lepiej byłoby gdybys zmieniła na tryb mobilny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy zmieniam na tryb mobilny to psuje się ten ogólny a narazie nie mam czasu pracować nad wyglądem bloga poza tym podoba mi się jaki jest więc musicie chwilkę przecierpieć z takim malutkim problemem :)

      Usuń
  20. Moim zdaniem troszkę za dużo spoilerów - zostawiła go, potem oszukiwała narzeczonego, a jeszcze później wyjaśniła całą sprawę - wolałabym dowiedzieć się tego sama ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O większości spraw dowiadujemy się na samym początku więc nie jest to jakiś ogromy spojler :)

      Usuń
  21. Zakochałam się w tej pozycji. Jej poczucie humoru jest niesamowite. ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytam jeszcze tej recenzji, bo skończę tę książkę za jakieś dwa dni dopiero, a nie chcę sobie spoilerować. :D Nienawidzę spolierów. ;/ Jeśli mam być szczera, to chyba wolałabym czytać właśnie rozbudowane recenzje. Najważniejsze, żeby Tobie się dobrze pisało. ;p Arleta

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ciągnie mnie do niej...
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Książka czeka u mnie na półce na przeczytanie i wiadomość, że to jednak nie jest tylko i wyłącznie historia miłosna, jest dla mnie akurat pozytywem, więc tym bardziej nie mogę doczekać się lektury.
    A co do posta - to lepiej bez spoilerów - inaczej traci się potem przyjemność poznawania historii samemu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, spojlerów na pewno nie będzie.

      Usuń
  25. Twoje 5 na 10 trochę mnie uwiera, szkoda, że się rozczarowałaś :) Ja też liczyłam na to, że historia miłosna będzie wyglądała inaczej, ale książkę oceniłam jak najbardziej pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całość nie jest jakaś bardzo zła, ale liczyłam na coś więcej i dlatego się rozczarowałam.

      Usuń
  26. A mnie zachęciłaś do przeczytania. Od dawna chcę ją przeczytać i to zrobię. Liczę na to, że ta książka da mi sporo do myślenia ;)
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)