czwartek, 12 stycznia 2017

#46 "November 9" Colleen Hoover

Hejka!
Nie mam pojęcia co napisać na początku więc chyba dzisiaj od razu przejdę do książki :D No cóż to zapraszam ;)


9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

Przeczytałam prawie wszystkie książki pani Hoover. Jest to moja ulubiona pisarka i każda kolejna jej książka podoba mi się coraz bardziej (z wyjątkiem Ugly love). Uważam, że nie opuszcza swojego poziomu ani odrobinę za co bardzo jej dziękuje bo czytając jej książki zawsze mogę oderwać się od rzeczywistości i wczuć w historię.

Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością.
Nieważne, jaką wersję tej historii poznacie.
Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się prawdziwym.
Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał.

Od razu zakochałam się w historii Bena i Fallon. Sądziłam, że będzie to typowe romasidło i tak naprawdę było. Jednak tak słodkiego i uroczego, a jednocześnie nie przesłodzonego romansu jeszcze nigdy nie czytałam. Nie zrażajcie się jeśli i takich książek nie lubicie bo dramat także tu znajdziemy.

Bardzo spodobał mi się główny wątek- bohaterowie spotykają się jednego dnia w roku a przez resztę dni nie mają ze sobą żadnego kontaktu. Na początku byłam trochę zawiedziona i nie wyobrażałam sobie w jaki sposób autorka to opisze, ale efekt końcowy bardzo przypadł mi do gustu. Jestem nawet szczęśliwa, że nie wiem co działo się w inne dni niż 9 listopada bo dzięki temu mogłam skupić się na ich uczuciu. Swoją drogą uczucie głównym wątkiem, ale powiem Wam, że wcale tego nie czułam. Nie wiem może to dlatego, że całość pochłonęłam w dwa dni, ale wydaje mi się, że mimo iż ciągle było o nich i ich wspólnym czasie to tak naprawdę mam wrażenie, że historia skupiała się na czymś innym.

Ben nie odrywając ode mnie wzroku, wyciąga do Glenna rękę zaciśniętą w pięść. Przybijają żółwika, po czym obaj opuszczają dłonie, cały czas milcząc.

Co ważne to musicie wiedzieć, że jeszcze przy żadnej książce się tak nie uśmiałam. Naprawdę. Były smutki, romanse, ale to wszystko połączone było zaczepkami z humorem albo przeuroczymi żartami. Za to kolejny mega plus dla autorki!

Przepraszam Was bo jak to czytam to widzę, że to strasznie chaotyczna i bez sensu recenzja, ale ja sama nie wiem co i jak napisać. Nadal myślę o Benie i Fallon i to chyba dlatego. Cała historia bardzo przypadła mi do gustu i na pewno nie raz jeszcze ją przeczytam mimo banalnego zakończenia, którego mogłabym się spokojnie domyśleć. Mimo to książkę oceniłabym bardzo wysoko i wszystkim bym poleciła!

72 komentarze :

  1. Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, wiem że nie ostatnie bo książka była cudowna! Wciągnęła mnie od pierwszych zdań.
    A Twoja recenzja nie jest bez sensu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka nie wygląda zachęcająco, ale za to Twój opis wręcz przeciwnie :) Takie spotkania raz w roku, jednego dnia wydają się być świetnym i nietypowym pomysłem na dobry romans :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę juz od dłuższego czasu mam w planach😊 Mam nadzieję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie najzwyczajniej w świecie ta autorka nie interesuje ;) Pewnie w czasie lektury przede wszystkim bym się nudziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i bardzo mi się książka podobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra, ale mnie na kolana nie powaliła. Wolę inne książki Hoover :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście było kilka lepszych, ale poziom i tak wysoki :)

      Usuń
  7. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale zazdroszczę, że już masz tę książkę za sobą. Ja wciąż marzę o tym, by ją w końcu dopaść. Mam wobec niej wielkie oczekiwania i nie przeszkadza mi banalne zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również długo na nią czekałam i miałam wielkie oczekiwania, ale jestem zadowolona :)

      Usuń
  9. Hmm... książka zapowiada się interesująco.
    Nie czytałam jej jeszcze, ale może po nią sięgnę.
    Pozdrawiam
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie z Hoover łączy love-hate relationship. Przeczytałam prawie wszystkie jej książki wydane w Polsce i o ile Maybe Someday kocham, o tyle na przykład Hopeless strasznie mi się nie podobało. Jednak co do November 9 mam dobre przeczucia i mam nadzieję, że się sprawdzą :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie jej książki uwielbiam także moja relacja to po prostu love :) Mam nadzieje, że spodoba Ci się ta książka :)

      Usuń
  11. Bardzo interesująca książka :D
    Zapowiada sie ciekawie:)
    Zapewne po nią sięgne D

    Odwdzięczam sie za każdą obserwacje:)
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  12. Zawsze chciałam przeczytać którąś książkę Collen Hoover, ale jeszcze jakoś nie miałam okazji, a tak dobre recenzje niestety nie ułatwiają mi egzystencji :)
    Pozdrawiam,
    Sara z
    Niesamowity Świat Ksiażek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przeczytać jakąś z jej książek! Polecam zacząć od Maybe someday :)

      Usuń
  13. Nie znam jeszcze :) Dobra przygoda przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się wątek pisania historii i dziewczyny jako muzy, ale po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prezentuje się ciekawie :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to chyba staję się powoli monotematyczna. Ostatnio wszędzie, ale to wszędzie widzę panią Hoover i normalnie zaczynam mieć przez nią koszmary. Ja mam tak, że spróbowałam i to dwa razy jej twórczości i jednak podziękuję. Jej książki do mnie nie trafiają i wiem, że sięgając po kolejną straciłabym tylko swój czas.

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi tego słuchać zwłaszcza, że pani Hoover to moja ulubiona pisarka.

      Usuń
  17. Według mnie recenzja jest super :) i naprawdę zachęca do przeczytania tej książki. w sumie to nie przepadam za romansami, ale chyba zerknę na tą historię :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Za Hoover podziekuję, nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam i uwielbiam tę książkę. Ale Ty to już wiesz. ;) Muszę sięgnąć po inne tytuły od Hoover. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. to była pierwsza książka jaką przeczytałam w tym roku i bardzo mnie ona oczarowała :) Nie spodziewałam się w sumie, że aż tak mi się spodoba, a okazało się że bardzo szybko ją przeczytałam i uzależniła mnie od siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale mam ją na półce i niebawem zamierzam do niej zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie już są książki Hoover, że ciężko po nich zebrać myśli i wydusić coś konkretnego :) Ale poradziłaś sobie ;)
    Nie mogę się doczekać lektury, bo do tej pory było super, podobnie jak u Ciebie z małym minusem przy "Ugly Love"
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. O coś na ferie :D
    Bardzo dobrze napisany post :) Pozdrawiam.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o tej książce, w sumie też przeczytałam o niej na jakimś blogu i tamta opinia także była pochlebna, także już teraz na 100% ląduję na mojej liście książek do przeczytania. :)

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam i jestem w niej zakochana ♥ Uwielbiam twórczość Colleen a November jest jedną z moich dwóch ulubionych książek od niej :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam perspektywy II osób! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie książki podobają mi się coraz bardziej :)

      Usuń
  27. Książki, które mącą nasze myśli i sprawiają, że nawet po przeczytaniu myślimy o ich bohaterach, są najlepsze! *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę przeczytać koniecznie tą książke :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak miło spotkać kogoś z tak ogromną pasją :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wypożyczyłam sobie tę książkę na ferie (które właśnie mi się zaczęły!), więc to kwestia kilku dni nim po nią sięgnę! Jestem mega ciekawa czy mi się spodoba :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa, koniecznie daj znać! :)

      Usuń
  31. Zaciekawił mnie ten pomysł ze spotykaniem się tylko raz w roku, chociaż chwilowo nie mam ochoty na romanse ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Może w końcu dzięki tej książce polubię się z Hoover xd


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  33. Na razie nie mam ochoty na literaturę młodzieżową, więc spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)