niedziela, 28 sierpnia 2016

#10 "Ugly love" Colleen Hoover

Książkę "Ugly love" także znalazłam przeglądając inne blogi. Dotychczas wszystkie książki tej autorki bardzo mi się podobały więc uznałam, że i tą historię koniecznie muszę przeczytać.


Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać..

Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera. 
Miles ustanawia tylko jedą regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywiają jego dramatyczne wspomnienia.
Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa- całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie same.


Tate to zwykła dziewczyna, która zaczyna pracować jako pielęgniarka. Gdy przeprowadza się do brata nie spodziewa się, że pijany chłopak, który uniemożliwia jej wejście do mieszkania na zawsze zmieni jej życie.
Miles to mężczyzna z tajemniczą przeszłością. Nie chce nikogo pokochać, zmaga się z własnym bólem. Gdy spotyka Tate, nie chce dopuścić do siebie myśli, że się w niej zakochuje.

Przyznam szczerze, że jestem rozczarowana. Nawet bardzo, chociaż sama nie wiem dlaczego. "Maybe someday" poprzednia książka autorki, którą czytałam była niesamowita, nie mogłam się od niej oderwać. Tutaj przez klika dni w ogóle nie miałam ochoty na kontynuowanie tej historii. Gdy Miles proponuje Tate aby zostali "seks partnerami" (nie mogę nazwać tego inaczej bo nie chciał żeby była jego przyjaciółką) to myślałam, że to jakiś żart. Nie czytałam opisu książki więc było to dla mnie zaskoczenie, nie przepadam za tego typu wątkami i być może dlatego zraziłam się do książki. Bałam się jakie sceny mogą znaleźć się w takiej historii i właściwie sporo momentów to były właśnie sceny erotyczne. Nie były one jakieś bardzo szczegółowe ale na pewno w większości autorka ich nie omijała. Według mnie bardziej powinna skupić się na ich "związku" niż na opisywaniu takich scen.

Od samego początku nie podobała mi się postać Milesa. Był oschły i niezdecydowany. Rozumiem, że miał trudną przeszłość i umówił się z Tate na sam seks a ona się na to zgodziła jednak w niektórych momentach traktował ją jak prostytutkę. Nie zawsze bo czasami był dla niej czuły a już w drugiej chwili był zupełnie inny. Mimo że ona czuła coś do niego ale wiedziała, że nie ma na co liczyć (to nie spojler chyba można się tego domyślić w końcu to historia miłosna) to pozwalała się tak traktować i nie umiała powiedzieć dość co bardzo mnie irytowało.

Historia opowiadana z dwóch perspektyw. Wypowiedzi Milesa to jego historia sprzed lat i tutaj było bardzo interesująco jednak styl jaki był w tej wypowiedzi był męczący. Nie umiem tego określić ale miałam wrażenie, że muszę czytać to szybko. Macie nieraz takie momenty, że czytacie szybko bo akcja dzieje się szybko? Tutaj akcja nie działa się w tym tempie a jednak...

Nie daje ocen książkom bo uważam, że to bez sensu jednak gdybym miała dać punkty tej historii było by to słabe 6 na 10.

54 komentarze :

  1. Ja, widząc opis tej książki miałam nadzieję, że wchłonie mnie ona tak samo jak "Maybe Someday". I także nieco się rozczarowałam, chociaż nie można powiedzieć, że książka była zła. Bo jednak byłam zainteresowana ich historią. :)
    W przypadku, gdy opowieść była opowiadana ze strony Milesa mam takie same odczucia. Było interesująco, ale styl męczący, też się męczyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ten sam problem w porównaniu z resztą książek tej autorki ta wydaje mi się najgorsza i również jestem lekko zawiedziona

      Usuń
  2. Kurczę trochę ta recenzja wpłynęła na postrzeganie tej książki, a wydawała się taka fajna... I tak zamierzam przeczytać, bo to jedyna książka (oprócz najnowszej) Hoover, której nie czytałam, jednak wydaje mi się, że może mi się nie spodobać skoro Miles nie miał dla dziewczyny szacunku.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam już prawie wszystkie książki pani Hoover i niestety jestem lekko rozczarowana

      Usuń
  3. Autorki czytałam tylko "Never Never" za genialne nie było, ale muszę przyznać, że przyjemnie mi się czytało. Do "Ugly Love" nie miałam zamiaru się zabierać, bo to nie są moje klimaty. Wolę fantastykę :D. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja 'Never Never' jeszcze nie czytałam ale mam nadzieję że okaże się lepsza niż ta

      Usuń
  4. Lubię, gdy dana historia pokazywana jest z dwóch perspektyw. Będę miała na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też polubiłam takie książki pisane z dwóch perspektyw :)

      Usuń
  5. Ojejku, która to już recenzja tego ''Ugly love'' !!! :) Coraz więcej ich w blogosferze, a ja nadal jej nie przeczytałam i wiesz, że wcale nie mam na to ochoty :D Chociaz z tego co widzę to i tak oceniłaś ją niezbyt wysoko. No cóż, zobaczymy, jesli kiedyś się na nią natknę, to przeczytam, jeśli nie to nie bede płakac z tego powodu haha :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;*
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo o tej książce bo jest stosunkowo nowa :)

      Usuń
  6. Z początku wydawała się fajna, więc szkoda, że taka nie była do końca. Mnie również by przeszkadzały opisy erotyczne. Chyba jako jedyna widzę tą recenzję "ugly love" jako pierwszą. Wcześniej w blogosferze się z tą książką nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba mało spędzasz na tej blogosferze :D

      Usuń
  7. Każdy jest rozczarowany a ja i tak an nią poluję ;)
    http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy każdy jest rozczarowany ale miejmy nadzieje że ty nie będziesz :)

      Usuń
  8. Hmmm... Czytałam jedną książkę tej autorki i była przeciętna. Na tą raczej się nie skuszę, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto dać autorce drugą szansę jest naprawdę dobra.

      Usuń
  9. Nigdy sie z nią nie spotkałam. Myślałam, że może być interesująca, ale po twojej recenzji myśle, że można przeczytać gdyby wpadła w ręce, ale specjalnie jej szukać nie ma sensu :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja, jeśli ktoś nie jest fanem pani Hoover to to nie ma sensu.

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że jak zacznie się rok szkolny, to w końcu uda mi się wypożyczyć jakąś książkę Coleen Hoover :) Mimo wszystko tę też bym chciała przeczytać. Ja mam tak (podczas czytania książki napisanej z dwóch perspektyw), że jeśli jakiś bohater mnie nudzi, to chcę jak najszybciej przeczytać dotyczący go rozdział. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że książka przypadnie ci do gustu tak samo jak twórczość autorki :)

      Usuń
  11. Też byłam zawiedziona tą pozycją. Po Hoover spodziewałam się czegoś lepszego.
    Przede wszystkim Tate doprowadzała mnie do szału. Miles cały czas ją ranił, a ona mniej więcej była jak "och, jestem taka zraniona, nie umiem oddychać, ale Miles znowu chce uprawiać seks więc do niego biegnę". Poważnie? Moim zdaniem to nie jest normalne.
    Kocham zakończenie tej książki i jedynie ono ją uratowało, no i oczywiście bardzo ciekawa przeszłość Milesa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak racja ja też spodziewałam się czegoś lepszego aczkolwiek z perspektywy czasu nie wydaje się taka zła ta książka.

      Usuń
  12. Dla mnie ta historia to trochę takie okrucieństwo, bo ten facet - Miles - to nie wierzę, że przez cały czas miał w głowie myśl o treści "seks" to przerażające.

    Zapraszam do mnie.
    http://ksiazkicharlotte.blogspot.com

    ~Charlotte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miał cały czas w głowie takich myśli, jego przeszłość nie była za kolorowa więc jak wiadomo nie dopuszczał do siebie myśli o miłości czy zakochaniu.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko polecam może Tobie spodoba się bardziej :)

      Usuń
  14. Nie miałam zamiaru sięgać po tę historię i po Twojej recenzji tylko utwierdziłam się w moim przekonaniu. Moja przyjaciółka czytała Ugly Love i ledwo dobrnęła do końca, bo przygniatał ją momentalny brak logiki w zachowaniu bohaterów.

    bukowy-dworek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście u mnie nie było takiego problemu z dobrnięciem do końca :)

      Usuń
  15. W przeciwieństwie do większości osób, ja nie należę do fanów Hoover ;). Czytałam Hopeless i choć to dobra powieść, to jakoś do mnie nie trafiła, a Maybe someday mam od roku i dalej nie mogę się zabrać za czytanie. Po Ugly Love raczej sięgnę, bo liczę, że kiedyś w końcu pojawi się zapowiadana tak długo ekranizacja (z bardzo kuszącym zwiastunem), a wyznaję zasadę najpierw książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę ja nie wiedziałam o ekranizacji :) Chętnie bym obejrzała może film byłby lepszy

      Usuń
  16. "Hopeless" bardzo mi się podobała, więc chyba warto sięgnąć po tę pozycję, mimo, ze w pełni nie wpadła ci w gust. Mam nadzieję, że u mnie będzie inaczej. Liczę na mile spędzony czas z książką.


    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :* http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka raczej nie w moich klimatach.
    Czekam za to na recenzję ,,Dziewczyna z pociągu".
    Pozdrawiam :)

    starwarspoland.blogspot.com
    1001zakatkowswiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie słyszałam o tej książce, a przynajmniej tak mi się wydaje że pierwszy raz widzę ją na oczy :) raczej nie będę po nią sięgać, myślę że to historia nie dla mnie.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę aczkolwiek myślę, że warto dać szansę jak nie tej książce to przynajmniej autorce :)

      Usuń
  19. Trochę zawiodłam się na "Hopeless" tej autorki, dlatego nie wiem, czy jeszcze kiedyś coś od niej przeczytam :/
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że się zawiodłaś ale może warto dać drugą szansę.

      Usuń
  20. Mam bardzo podobne odczucia. "Maybe someday" było wspaniałą książką, za to "Ugly love" to pozycja, której przeczytania żałuję ze względu na stracony czas.
    Pozdrawiam,
    Pinkie Bookworm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak to ja nie mam, nie żałuję czasu który spędziłam na przeczytanie aczkolwiek mogłabym być ciutkę bardziej zadowolona :)

      Usuń
  21. Nie mój klimat :D
    Ale widzę, że w blogosferze są bardzo podzielone zdania na jej temat :D
    Hm, ja mam tak, że kiedy akcja jest szybka - to ja szybko czytam. Gdy coś mnie nudzi, zmuszam się do szybkiego czytania, żeby mieć to już za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą książkę przeczytałam jak błyskawica :D nie mogłam się oderwać :)

      Usuń
  22. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać tej książki bo mam długą listę przed nią, ale mam nadzieję, że się na niej nie zawiodę :)
    Zapraszam do mnie - KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Twój ból, moja lista nie ma końca :D

      Usuń
  23. Czytałam kilka recenzji tej książki i żadna nie przekonuje mnie, abym ją przeczytała. Bohaterowie tacy zwykli, sztywni, nic specjalnego. Historia właściwie też.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam inną książkę tej autorki :)

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  25. Totalnie nie mój gatunek, więc raczej się nie skuszę. Romanse nigdy mnie nie wciągały. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może kiedyś będzie to twój ulubiony gatunek :D

      Usuń
  26. chyba się polubię z tą książką :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)