środa, 7 grudnia 2016

#36 "Zdążyć przed zmrokiem" Tana French

Hejka!
Tak jak zapowiedziałam, teraz na blogu pojawiać się będą raczej same recenzje książek. Będą co prawda rzadziej, ale będą. Nie przedłużając zapraszam dalej do czytania bestsellerowego kryminału.


Trójka dwunastoletnich dzieci – Germanie, Adam i Peter – bawi się przy drodze koło miasteczka Knocknaree, a potem wchodzi do przylegającego do niej lasu. Adam zostaje odnaleziony kilka godzin później w stanie bliskim katatonii, w zakrwawionej odzieży. Niczego nie pamięta. Germanie i Peter znikają bez śladu. Dwadzieścia lat później, obecnie Rob Ryan, pracuje w wydziale zabójstw dublińskiej policji. Wraz ze swoją partnerką Cassie Maddox rozpoczyna śledztwo w sprawie zamordowania dwunastoletniej Katy Devlin, której zwłoki odnaleziono na terenie wykopalisk archeologicznych w Knocknaree. Co łączy tę zbrodnię z wydarzeniami z 1984 roku? Obie sprawy są do siebie łudząco podobne. Dla Ryana dochodzenie ma dodatkowo wymiar osobisty – musi nie tylko odnaleźć mordercę, ale zmierzyć się z własnymi traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa, o której do tej pory wolał milczeć. Pojawia się coraz więcej trudnych pytań. Pozornie normalna rodzina ofiary wydaje się skrywać wiele tajemnic...

Zacznę od tego, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Opis przeczytałam dawno temu, znajdując książkę na jednym z blogów i od razu mnie zaciekawił. Niestety przed sięgnięciem tej lektury nie czytałam go ponownie i byłam święcie przekonana, że głównym wątkiem będzie sprawa trójki dzieci. Jak się oczywiście okazało, tak nie było. No szkoda wielka, ale ta druga sprawa była bardzo ciekawa i nie mogę narzekać.

Sprawa zabójstwa Katy od samego początku mnie zaintrygowała. Z satysfakcją mogę przyznać, że na początku myślałam podobnie jak detektywi i wyciągałam poprawne wnioski. Szczerze mogę też powiedzieć, że od samego początku pojawienia się w książce zabójcy, ja wiedziałam, że to ta osoba. Aczkolwiek do samego końca pojawiały się nowe ślady, dowody i ta moja pewność momentami była lekko zachwiana, ale się udało. Uf, byłby ze mnie świetny detektyw (tak naprawdę to nie, nie potrafiłabym patrzeć na ofiary).

 Co do świetnych detektywów... Główny bohater, Rob, Adam czy jak jeszcze miał na imię to była ciekawa postać. Na początku było mi go żal. Ta cała sprawa sprzed lat sprawiła, że myśląc o niej dostawałam gęsiej skórki i zastanawiałam się co takiego mogło się stać dwójce pozostałych dzieci, a on sam musiał z tym żyć. Potem gdy mieliśmy już jego relację z Cassie- partnerką w pracy- było coraz dziwniej, ale o tym później. To jakie czasami miał chęci, nie raz powodowało, że przewracałam oczami, a fakt, że był detektywem i nie potrafił rozmawiać z rodzinami o śmierci działał tylko na jego minus w moich oczach.

Cassie  była  dobra:  przez  ułamek  sekundy  przepełniało  mnie  tak dzikie  i  ogromne  przygnębienie,  że  mógłbym  odrzucić  głowę  do tyłu  i  zawyć  jak pies.

Co do związku głównych bohaterów. No cóż, przyznam szczerze, że ja nie wierzę w przyjaźń, taką bliską przyjaźń, damsko-męską. No bo tyle lat śpią u siebie, masują sobie stopy, znają się jak łyse konie, to kiedyś w końcu do czegoś musi dojść. A gdy już doszło to zachowanie Roba tak mnie wytrąciło z równowagi, że przez cały dzień nie miałam ochoty czytać dalej. Po prostu zaczął się wymigywać od spotkań, telefonów, a na koniec gdy było już za późno nagle zrozumiał swój błąd... Ich relacja od początku wydawała mi się przesłodzona i nierealna i w sumie to cieszę się, że skończyło się to tak a nie inaczej.

Jak dla mnie w całej książce było sporo niedociągnięć. Po 20 latach detektyw wraca do rodzinnego domu i rozmawia z osobami, z którymi dawniej widywał się codziennie, a teraz oni go kompletnie nie poznają. Tak samo to: tyle lat temu zgwałcono dziewczynę, a teraz rozmawia o tym jak gdyby nigdy nic, podobnie jak sprawcy, którzy się przyznają. Szczerze wątpię, aby w realnym życiu coś takiego się wydarzyło.

Koniec końców książka bardzo mi się podobała, mimo że większość imion i nazw mi się myliła. To jak wszystko, kawałek po kawałku, układało się w całość, wskakiwało na swoje miejsce sprawiało, że nie tylko sama miałam szansę znaleźć zabójcę, ale czekałam w napięciu do samego końca. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale mam nadzieję, że nie ostatnie. Oczywiście momentami były fragmenty nudy, ale całość jak najbardziej wszystko rekompensuje. Wyrachowanie i sposób myślenia ludzi wciąż mnie zaskakuje, ale tutaj naprawdę byłam w szoku. Zakończenie mogło być zupełnie inne, ale nie narzekam. Fanom kryminałów polecam jak najbardziej!

Miłego dnia! ☺

60 komentarzy :

  1. Chyba nie dla mnie. Jak jest tak wiele niedociągnięć, to aż nie chce się jej czytać ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spokojnie przymknąć na to oko :)

      Usuń
  2. Książka mnie zainteresowała już jakiś czas temu i jestem jej ciekawa. Cieszę się, że Ci się podobała i myślę, że po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanej lektury :)

      Usuń
  3. Gatunek książki odpowiada mi :) Lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że mogłaby mi się spodobać ;) lubię takie historie :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą książkę w planach więc wcześniej czy później na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że spodoba Ci się równie mocno co mi :)

      Usuń
  6. mimo niedociągnięć przeczytałabym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie były to niedociągnięcia, ale inni mogą uznać je za plusy :)

      Usuń
  7. Wiem, jak potrafią dokuczyć mylące się nazwy :) Nieraz nad tym już ubolewałam. Niemniej jednak kryminał wydaje się całkiem ciekawy. Może fanem tego gatunku nie jestem, ale od czasu do czasu sięgam po takie książki. Może więc przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę obawiam się tej książki, ale bardzo mnie intryguje, więc może kiedyś dam jej szansę. ;) Może akurat mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako fanka kryminałów dobrnę w końcu do tej pozycji, ale sama jeszcze nie wiem kiedy. Ciągle i ciągle robią mi się książkowe zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już recenzje tej książki i zaciekawiła mnie. Po przeczytaniu Twojej opinii już sama nie wiem, czy po nią sięgnąć. Zobaczymy...

    Pozdrawiam :)
    Books & Candles

    OdpowiedzUsuń
  11. Stamina: Your anti growing older complement also can provide you with stamina wished for your each day exercise regimen. sure, workout is vital to look top and experience right.http://www.healthsupreviews.com/neurocyclin/

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem, co myśleć o tej książce. Z jednej strony mnie intryguje, ale z drugiej strony wyczuwam z Twojej recenzji, że choć było ok, to jednak bez większych rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, tak było jednak nie żałuję, że przeczytałam.

      Usuń
  13. Chyba sięgnę po tę książkę, jeśli będę miała taką możliwość. Tak czytając opis, to wolałabym, żeby sprawa dotyczyła tej trójki dzieci, a główny bohater mógłby nie być taki irytujący. Ale i tak jestem ciekawa, bo lubię kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz przeczytać :)

      Usuń
  14. Mi również ta powieść mocno przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyna :)

      Usuń
  15. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka. Choć rzadko czytam kryminały, tą być może, jeśli czas pozwoli, przeczytam ;)
    Dziękuje za wizytę i komentarz u mnie i zapraszam częściej,
    Może wspólna obserwacja?
    Pozdrawiam ;*
    http://perfectlyimperfect92.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się w obs za obs, a co do książki to cieszę się, że Cię zainteresowała :)

      Usuń
  16. widzę że pozycja znajdzie wiele czytelniczek

    OdpowiedzUsuń
  17. Te nierealne zachowania o jakich piszesz trochę mnie zniechęcają, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  18. Chętnie poczytałabym ją zimowym wieczorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po książkę raczej w najbliższym czasie nie sięgnę, gdyż nie przepadam za kryminałami. Ale kto wie...może w przyszłości :P
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami fajnie jest przeczytać coś innego niż zazwyczaj :)

      Usuń
  20. czytałam:) bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie strasznie zraża duża ilość postaci. Nie zawsze jest tak, że każda z nich może wnieść coś zupełnie innego :) Książka zapowiada się ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze co rzuca mi się w oczy to okładka! Intrygująca i nieco mroczna. Co do samej książki.. to wyczuwam z twojej recenzji, że chociaż jesteś zadowolona z lektury, to chyba nie do końca wszystko w niej było takie super. Nie mniej ostatnio zaczęłam czytać więcej kryminałów, wiec z chęcią bym się na nią skusiła.

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci gorąco, rzeczywiście nie jest jakaś rewolucyjna, ale bardzo ciekawa :)

      Usuń
  23. Lubię takie kryminalne historię i chyba, pomimo wspominanych przez Cibie niedociągnięć, skuszę się na książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanej lektury :)

      Usuń
  24. uwielbiam kryminały, ale nie wiem, czy te niedociągnięcia nie będą mnie zbytnio denerwować. Chociaż kto wie. Zapiszę sobie tytuł

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że nie będą Cię denerwowały u mnie było w porządku, a wybredna jestem więc i Ty dasz radę :)

      Usuń
  25. Jestem wielką fanką kryminałów i thrillerów, a ten mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też nie wierzę w damsko-męską przyjaźń i to mnei odrzuca od tej książki... :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Okładka jest ciekawa ;) Ta brudna baletka... ma coś w sobie
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest świetna, taka tajemnicza :)

      Usuń
  28. Opis jest niezwykle zachęcający, a po przeczytaniu Twojej recenzji już wiem, że koniecznie muszę tę książkę dorwać w swoja łapki i przeczytać. Co prawda też bym się bardziej cieszyła, gdyby wydarzenia rozgrywały się wokół tej trójki dzieciaków, ale nie ma co narzekać i trzeba brać co dają, a dają chyba sporo.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. martwią mnie trochę te niedociągnięcia ale ta okładka! bardzo mnie przyciąga :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)