niedziela, 21 maja 2017

#72 "Tajemny ogień" C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld


Dzielą ich setki kilometrów, łączy przeznaczenie.
Taylor Montclair (Anglia) 
Pewnego dnia wybuch złości Taylor powoduje, że przedmioty wokół niej zmieniają swoje położenie, a silne emocje zakłócają przepływ elektryczności. Dziewczyna poznaje szokującą prawdę o swoim pochodzeniu. Dowiaduje się, że drzemie w niej tajemny ogień. 
Sacha Winters (Francja) 
Setki lat temu na stosie spłonęła alchemiczka, która rzuciła klątwę na trzynaście pokoleń pierworodnych synów z rodu jej zabójców. Sacha jest trzynasty – za osiem tygodni ma umrzeć. Na świecie jest tylko jedna osoba, która może mu pomóc. 
Czy Taylor i Sacha zdążą się odnaleźć, nim on zginie, a świat pochłonie ogień?

Dawno temu wspominałam, że książki w wersji papierowej pochłaniam zazwyczaj w dwa/trzy dni niezależnie czy mnie bardzo zainteresuje czy też odwrotnie. Nie mam więc pojęcia co się stało, że ten tytuł zabrał mi dokładnie tydzień. Książka nie była zła, ale chyba też po prostu nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Historia jakich wiele, ot co.
Na szczęście tym razem nie oczekiwałam z góry niczego. Nie miałam pojęcia co mnie spotka i czy powinno być dobrze. I chyba dlatego też nie mam teraz pojęcia co sądzę o całości co bardzo przeszkadza w napisaniu jakiejkolwiek recenzji. No, ale spróbuję. Może znajdę parę punktów, które warto omówić.

Zacznę od bohaterów. Tak banalnie. Taylor- jedna z głównych postaci była jak dla mnie taka nijaka. Nie chcę, żebyście zrozumieli mnie źle, ale po prostu przeczytałam już tyle książek o takim schemacie i poznałam tyle podobnych postaci, że mało co jest w stanie zrobić na mnie wrażenie. W zachowaniu Taylor oczywiście pojawiało się tyle przewidywalności, że nie czytało się tego zbyt ochoczo. Jej życie było takie jak większości postaci książkowych, a ona sama nie wyróżniała się niczym szczególnym... oczywiście oprócz mocy i to jeszcze tej najsilniejszej! Ah.. Jak na pisarski duet panie mogły wysilić się troszkę bardziej.
Sascha- chłopak, który ani odrobinę nie skradł mi serca. Ta postać wiele nie różniła się od Taylor aczkolwiek jego 'zdolności' zdecydowanie były inne. Tutaj również odczuwam to jako nijakość i wiele, wiele schematyczności. Właściwie to nawet nie wiem co mi w nich nie pasowało, ale wiem, że mi to przeszkadzało.

Taylor przeszło przez myśl, że w widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego. Wydaje się wtedy zaskoczony, zupełnie jakby w momencie, gdy pęka mu serce, uświadamia sobie, że je ma.

Styl autorek nie był zły, właściwie nie ma się do czego przyczepić. Historia jakich wiele i to nie przyciagało. Czytanie dłużyło mi się niemiłosiernie i bardzo chciałam to już skończyć. Powtarzam, książka nie jest zła. Napisana w miarę ciekawie, fabuła dynamiczna, dzieje się momentami, ale trochę to przereklamowane i schematyczne. Niektóre sceny jak dla mnie niepotrzebne i wymuszone dlatego całość oceniam słabo. Wątpię żebym sięgnęła po kontynuację aczkolwiek nie ukrywam, że trochę mnie ciekawi jak to będzie. Tym bardziej, że mamy tutaj również historię miłosną, a ja bardzo chcę wiedzieć jak ona się rozwinie co jest głównym i praktycznie jedynym powodem chęci do dalszego czytania bo nie oszukujmy się, ale raczej wszyscy wiemy jak główny wątek się zakończy..

Moja ocena :
7/10

52 komentarze :

  1. Jakiś czas temu na blogach ciągle widziałam tę książkę, ale jakoś nie ciekawi mnie ona, wiec raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej :) To taki przeciętniak więc znajdziesz na pewno wiele ciekawszych ;)

      Usuń
  2. Cos z nia ewidentnie musialo byc nie tak skoro nie zajela ci 2 dni a tydzien. Dla mnie to jasny znak ... 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Cię mimo wszystko zaciekawiło :)

      Usuń
    2. ja lubię takie lektury;p

      Usuń
    3. To nic tylko czytaj :)

      Usuń
  4. Widzę, że ta książka jest podobna do innych autorstwa C. J. Daugherty - niby nie jest zła, ale cieżko się czyta i wieje nudą ;) Spodziewałam się czegoś lepszego. Ale pewnie i tak przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że Tobie przypadnie do gustu dużo bardziej :)

      Usuń
  5. Great post dear, so interesting ^_^
    I'm now following your blog, follow me back if you want ^_^
    limitededitionlady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej książki i jak na razie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, może kiedyś zmienisz zdanie. To taka książka na luźno.

      Usuń
  7. To jedna z moich ulubionych serii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ja nie lubię jak czytanie mi się dłuży :D czasem mam nawyk przewracania stron i szukania czegoś ciekawego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nawyk czytania końca rozdziału zanim do niego dotrę :D

      Usuń
  9. Widzę, że miałaś trochę mieszane uczucia. Książka nie jest zła, ale raczej bez szału, skoro masz do niej jakieś ale :) Może więc na siłę nie będę jej szukać, ale jeżeli gdzieś wpadnie w moje łapki - poświęcę jej czas.

    OdpowiedzUsuń
  10. książka nie jest zła, ale zdecydowanie mogłaby być lepsza ;) ja odpuściłam recenzję, ciężko było mi czytać, odpuściłam w trakcie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części wcale się nie dziwię, ale z drugiej strony nie można też napisać, że było tak źle żeby nie dokończyć.

      Usuń
  11. Nie mam jej w planach,chociaż z drugiej strony lubię w lato poczytać coś lżejszego,więc może wtedy po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry pomysł, na lato idealna :)

      Usuń
  12. nie lubię książek które się dłużą :P także ta zdecydowanie nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, może następnym razem znajdziesz coś dla siebie ;)

      Usuń
  13. Chyba wolę spędzić wieczór z innymi książkami, ta nie do końca do mnie przemówiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej, jeżeli wolisz mocne i zapadające w pamięci historie to sięgnij po inną ;)

      Usuń
  14. Mam straszną chrapkę na tę serię i nieee, nie przez te cudowne okładki, nieee :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, rzeczywiście wcale nie są super :P

      Usuń
  15. Jeszcze jakoś na zimę był szał na drugą część (przez to, że była premiera). Co prawda posiadam ten tom, nie czytałam go jeszcze.. ale po sadze "Wybrani" tej autorki, jakoś nie bardzo mnie ciągnie do niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu ktoś taki jak ja, który nie zachwyca się tamtą sagą!

      Usuń
  16. Coś czuję, że nie polubiłabym się z nią więc chyba sobie odpuszczę czytanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz się męczyć to lepiej nie sięgaj ;)

      Usuń
  17. Zainteresowała mnie fabuła, więc mogłabym spróbować się z nią zmierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie może będziesz zachwycona? :)

      Usuń
  18. Okładkę już gdzieś widziałam.
    Rzeczywiście z opisu wydaje się być taki przeciętniaczek. Chyba się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest dużo lepszych historii ;)

      Usuń
  19. Może książka zła nie jest, ale mnie coś od niej odpycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też miałam takie wrażenie :)

      Usuń
  20. Okładka intryguje, szkoda że z treścią gorzej :P Nie lubię jak coś mi się dłuży :D

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojj, nie skusiłabym się :x

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię Daugherty bo nie przepadam za jej Wybranymi, ale fabuła tej książki brzmi całkiem całkiem. Zamierzam się skusić i potraktować wszystko niezbyt wymagająco, wtedy może ewentualny zawód będzie mały xd

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to dobre podejście. Ja za Wybranymi również nie przepadam i podeszłam do książki z dystansem więc może przez to nie za dobrze to wyszło.

      Usuń
  23. Skuszę się, ale jeszcze nie teraz, tym bardziej, że masz mieszane odczucia, zatem książka spokojnie może poczekać na moją uwagę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)