wtorek, 12 września 2017

#100 "Hopeless" Colleen Hoover


Tytuł: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Tom/seria: Hopeless (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 16 czerwca 2014
Ilość stron: 424
Opis:
Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.

Na setną recenzję wybrałam coś szczególnego
Mam dzisiaj przyjemność napisać już setną recenzję na moim blogu więc postanowiłam, że na tę okazję wybiorę coś dla mnie ważnego. Nie był to przypadkowy wybór. Hopeless to historia, od której wszystko się zaczęło. To pierwsza książka przeczytana przeze mnie z własnej woli i jedna z najlepszych jakie do tej pory przeczytałam. Zdaję sobie sprawę, że powrót do niej po latach nie koniecznie mógł okazać się pozytywny w końcu szokujące zakończenie już znam. Cieszę się jednak, że ułożyło się inaczej i jestem prawie równie zadowolona co za pierwszym razem.

Niesamowite co może zrobić Twojemu sercu brzmienie głosu, za którym tak się tęskniło.

Hopeless czyli beznadziejny
Sama okładka bardzo przyciąga wzrok. Jest prosta, ale jednocześnie ciekawa. O co chodzi z tym tytułem? Powiem, że na pewno bardzo pasuje do całej historii i wiele zmienia po dojściu do odpowiedniego fragmentu. Holder ma za sobą ciężki okres a gdy na jego drodze staje tajemnicza Sky, odcięta od mechanizacji, której nie sposób znaleźć w internecie zaczyna się nią interesować. Banał? Owszem, a jednak jak to pani Hoover potrafi to napisać w taki sposób, że po prostu nie sposób się oderwać i nudzić. Słodkość, za dużo słodkości? A co tam! Wybaczam. Chociaż przyznam, że to właśnie jedyna wada jaką po ponownym sięgnięciu znalazłam.

Czasem możesz wybierać tylko spośród samych złych opcji. Musisz zdecydować, która z nich jest najmniej zła.

Bezwarunkowa miłość?
Wydaje mi się, że ciężko jest napisać teraz coś naprawdę interesującego i oryginalnego. Pani Hoover ma niezaprzeczalnie duży talent i jej książki biorę w ciemno jednak są momenty, że i ja jej ogromna fanka nie zawsze jestem zadowolona. Tym razem wiadomo chodzi mi ową dużą ilość czułości Holdera względem Sky. Rozumiem, że być może to moja wina. Naczytałam się już tylu romansideł, że czasami aż rzygam tymi uroczymi słówkami i gestami. A tu pani Hoover zdecydowanie przesadziła. Zarówno w relacji głównych bohaterów jak i matki Sky. Bardzo, bardzo wątpię czy kiedykolwiek w życiu ktoś byłby w stanie aż tak się poświęcić, a na koniec jeszcze bezczynnie czekać co się wydarzy. Przykro mi to mówić, ale jestem lekko zawiedziona powrotem do tej lektury.

Do tej pory nie wierzyłam, że będę w stanie dzielić serce z jakimkolwiek mężczyzną, a co dopiero że oddam mu je w całości.

Podsumowując
I tego właśnie się obawiałam. Bałam się sięgać po jedną ze swoich ulubionych pozycji i zmienić o niej zdanie. Wiem, że czytając ją jako dziecko miałam kompletnie co innego w głowie i teraz po prostu podchodzę do wszystkiego inaczej, ale tak chyba musi być. Mimo wszystko nie żałuję, że ponownie zapoznałam się z Hopeless. Nadal uważam, że jest to wspaniała historia i gdybym nie znała końcówki wiem, że nie oderwałabym się od niej nawet na moment. Nie pozostaje mi nic innego jak tym, którzy jeszcze jej nie znają koniecznie polecić i gorąco zachęcić do przeczytania. Naprawdę warto!

Moja ocena: 9/10 (rewelacyjna) 

56 komentarzy :

  1. Gdy coś poznamy w dzieciństwie i po latach ponownie po to sięgamy, to zawsze istnieje obawa, że to co z tego teraz wyniesiemy nie będzie już takie samo. Osobiście boję się spotkań z takimi dziełami, ale Tobie gratuluję odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama czytałam tę książkę bardzo dawno temu i mi się podobała, ale nie wiem jakbym odebrała ją teraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też się boję po raz drugi sięgać po książkę, która bardzo mi się podobała. A "hopeless" czytałam i wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie czytałam, historia może nie do końca w moim stylu, ale czasem lubię sięgnąć po takie książki, często pozytywnie się rozczarowuję i przepadam z taką książką na parę dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uwierz mi, że przeczytanie tej historii zajęło by Ci bardzo mało czasu, bardzo ciężko się oderwać :)

      Usuń
  5. Mam ją na swojej półce i również chętnie do niej wracam, to moja ulubiona powieść Colleen Hoover :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ogromny sentyment do tej książki <3 To właśnie od niej zaczęła się moja miłość do twórczości Colleen Hoover <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie tylko tak jak wspomniałam to od tej historii zaczęło się u mnie wszystko :)

      Usuń
  7. Piękna, wyjątkowa, magiczna. Moja ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Hopeless" musiałaś czytałać najdalej jakieś trzy lata temu, więc jeszcze nie jest to aż taki kawał czasu, ale rzeczywiście, niekiedy niektóre powieści po pewnym czasie, czytane po raz drugi, wydają już się inne. Jeśli o mnie chodzi to czytałam ją raz i naprawdę uwielbiam. Książka dostarczyła mi tylu emocji...

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam już sporo zachęcających recenzji tej książki. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie przeczytałam, ale chciałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od tej książki rozpoczęłam moją przygodę z twórczością Colleen Hoover :) Również bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez czytałam tę książkę dawno temu. Ogromnie mnie zaciekawila, ale już bym do niej nie wróciła. Pewnie dlatego, że tez bym sie obawiala tegoco ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście nie wyszło to na coś złego ;)

      Usuń
  13. Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, zapowiada się obiecująco. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję setnego posta :) Za to za książkę chyba podziękuję. Schematyczność i "słodkość" chyba by mnie zabiły. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. To była moja pierwsza książka Colleen i tak się zakochałam w jej książkach. <3 Ta książka jak i inne zawsze będzie ze mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. powiem Ci szczerze, że totalnie nie mój klimat :P ale tak napisałaś tę recenzję, że aż mam chęć sięgnąć po tę książkę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja przygoda z Hoover zaczęła się nieciekawie. Może "Hopeless" uda się zatrzeć to wrażenie :)
    Kiedyś dam szansę tej autorce znów.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno ją czytałam i ogółem rzadko sięgam po tego typu książki, jednak Hopeless akurat dobrze wspominam.

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeju wysoka ocena! Jestem ciekawa czy by mi się tez spodobała :)
    pozdrawiam, makrouszkodzeznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja córka ją czytała i była zachwycona. Może i ja sięgnę po nią, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojj ja też bardzo dawno ją czytałam. Jeszcze chyba w okolicach jej polskiej premiery. Pamiętam, że wtedy bardzo mi się podobała i nie mogłam przestać czytać. Wbiła mnie w fotel - dosłownie. Teraz po tym czasie zdałam sobie sprawę, że była to pierwsza książka, którą czytałam, w której zostały poruszone takie tematy. Mimo to w ubiegłym roku miałam ochotę sobie przypomnieć tę książkę, dlatego wybrałam wersję Hodera - ''Losig Hope''. Niestety już mnie tak nie wciągała ta historia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta historia z perspektywy Holdera nie urzekła tak jak Hopeless :)

      Usuń
  22. Jeżeli nie można się od niej oderwać to koniecznie muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawiłaś mnie, więc zapisuję sobie tytuł :)
    Masz pięknego bloga.
    Z chęcią dołaczam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tej książki jeszcze nie czytałam, ale właśnie zaczytuję się w It ends with us i przypominam sobie dzięki niej, za co lubię tę autorkę. ;) Niedługo muszę też nadrobić Hopeless. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę się zawiodłam na tej książce. Szczerze mówiąc, liczyłam na coś w odrobinę innym klimacie. Ale mimo wszystko super, że ta książka rozbudziła w Tobie chęć do czytania. Życzę Ci jeszcze więcej takich tytułów :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przeczytam, z pewnoscia przeczytam :) Do tej pory przeczytalam autorki tylko jedną książkę, ale chyba wiem teraz, która będzie druga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz poznać całą twórczość pani Hoover bo naprawdę warto! :)

      Usuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)