sobota, 5 października 2019

"Ps Kocham Cię na zawsze" Cecelia Ahern


Tytuł: Ps Kocham Cię na zawsze
Autor: Cecelia Ahern
Seria/tom: Ps I Love You (tom 2)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Akurat
Data wydania: 16 października 2019
Ilość stron: 448
Gatunek: literatura piękna
Ocena: 7/10


Akcja „PS Kocham Cię na zawsze” rozpoczyna się siedem lat po śmierci Gerry’ego. Jego żona Holly Kennedy poukładała swoje życie na nowo. Ma stabilną pracę i zamierza zamieszkać ze swoim nowym partnerem, Gabrielem. Ciara, siostra Holly, namawia ją do udziału w podcaście, w którym miałaby opowiedzieć o swoich doświadczeniach po śmierci Gerry’ego i o listach, które jej zostawił. Ta jednak obawia się powrotu do traumatycznych wydarzeń, które zostawiła już za sobą…
~lubimyczytac.pl

Czy jest tutaj ktoś kto nie zna filmu/książki Ps Kocham Cię? Ja osobiście dawno temu się w nim zakochałam, dlatego też po kontynuację tej historii sięgnęłam w ciemno. Zaintrygowało mnie co może dziać się teraz w życiu Holly, która straciła męża. Jak sobie radzi w życiu? Przyznam szczerze , że liczyłam chyba na więcej wspomnień o Gerrym, nadal chciałam abym mogła śledzić ich wspólne chwile. Ta książka opowiada natomiast o czymś zupełnie innym. Opowiada o dojrzałej kobiecie, która myśli, że odkryła już siebie. Jednak nowo odkryty klub sprawia, że Holly dopiero teraz w pełni potrafi ruszyć przed siebie. Jednocześnie autorka przypomina nam Gerrego i to, jakim cudownym był człowiekiem, a jednocześnie sprawia jakby wcale nie było go w tej części. Czułam niedosyt. Z drugiej strony ten zabieg otworzył mi oczy na nowe życie Holly. I jakie trudne było uświadomienie sobie, że ja zwykły czytelnik nie mogę poradzić sobie z pójściem kobiety do przodu. Miałam w sercu dziwne uczucie, mimo że wiedziałam iż ona wcale nie chce zupełnie zapomnieć o mężu. To wszystko było takie skomplikowane... Muszę też zaznaczyć, że cały ten Klub nie do końca mi się spodobał- dlaczego? Nie pytajcie, sama nie wiem. Po prostu oczekiwałam chyba czegoś innego. Miało to za to inny wpływ na mnie, ale o tym poniżej.

Zanim zacznę bliżej powyższy temat, chciałabym wspomnieć o bohaterach. Nie znam wersji papierowej pierwszej części, więc wzoruje się na filmie, Holly natomiast nie do końca przypadła mi do gustu i chodzi mi tutaj tylko i wyłącznie o jej niezdecydowanie. Rozumiem, że sytuacja w której się znalazła była trudną, ale mimo to wiecie, jak nie lubię takich postaci. Pod innymi względami wszystko było idealne. To nadal ciepła, kochająca osoba. Chce pomagać innym, chociaż sama nie ma w życiu lekko. Próbuje zaznać szczęścia, pomimo wiecznie czającego się w pobliżu ducha zmarłego męża. Współczułam jej, pragnęłam jej szczęścia, a jednocześnie mnie irytowała. Cała ja i moje uczucia. Najważniejsze jednak w tej książce były dla mnie jej przyjaciółki, rodzina. To postaci barwne, zabawne, charakterne. Takie osoby, które rozładowują napięcie i wnoszą humor do historii, a jednocześnie jest to zupełnie naturalne i przyjemne. Kto nie kocha takich bohaterów? Czułam się z nimi jak w domu, jakby byli moją rodziną.


Wracam do obiecanego wątku. Bardzo ważne w tej historii były dla mnie emocje. Emocje, których tutaj nie brakowało, które wylewały się z kartek i trafiały prosto do mojego serca. Chcę napisać, że autorka kilkakrotnie sprawiła, że zabolało mnie serce. Kilkakrotnie łzy leciały mi ciurkiem po policzkach i nie jeden raz zmusiła mnie do dłuższej refleksji. Po lekturze tej książki czuję lekki strach. Chce jak najwięcej czasu poświęcić bliskim, nikt nie wie kiedy nadejdzie jego godzina. Autorka ukazała to w sposób, który po prostu odbiera mi mowę. Moje serce nadal nie bije równo, czuję że minie sporo czasu zanim zapomnę o bohaterach tej historii. Chciałabym żebyście i Wy ją poznali, mimo tego że mnie ona wcale na kolana nie powaliła. Dla mnie była napisana przeciętnie, ale z pięknym przesłaniem, które złapało mnie za serce.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

48 komentarzy:

  1. Próbowałam się kilkakrotnie przekonać do książek tej autorki. Niestety.
    Natomiast moje przyjaciółki namiętnie rezerwują jej pozycje w bibliotece.
    Zdaje się, że problem tkwi we mnie.
    Zgadzam się z Tobą, że bohaterka jest nieco mdła w przeciwieństwie do przyjaciół , bo to oni uwielbiają karaoke i ciągną ją za sobą i to oni stanowią jej kontrast
    Napisałaś bardzo interesującą recenzję i gdyby nie fakt, że poznałam te historię, pewnie bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło czyta się taki wyczerpujący komentarz❤

      Usuń
    2. Każdą książka ma wielu fanów, jak i przeciwników, bo przecież jesteśmy różni, z różnymi potrzebami❣️

      Usuń
  2. I na te emocje właśnie liczę podczas czytania tej książki. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem osobą, która nie słyszała ani o filmie, ani książce. Może dam jej szansę, biorąc pod uwagę jaki ma wpływ na czytelników.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba czytałam pierwszą część, z pewnością czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę doczekać się lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki, które wywołują refleksje i są naładowane ogromną dawką emocji! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twoim opisie widzę, że to bardzo emocjonująca lektura, która uświadamia, jak ważny jest czas z bliskimi. Przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam Ps. Kocham Cię i zakochałam się w ekranizacji, a książki jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno temu widziałam tylko film - 1 część. Zatem teraz chętnie sięgnę po obie książki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo czekam na tę książkę, bo lubię twórczość pani Ahern... Może się niedługo doczekam ;). Mam nadzieję, że będę równie zadowolona z tej lektury jak Ty, albo nawet bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze PS Kocham cię, ale wszystko przede mną!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam, że czytałam kiedyś pierwszą część i bardzo mi się podobała. Muszę koniecznie sięgnąć też po tę pozycję, jestem jej bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o filmie, ale nie lubię tego typu kina, wiec na książkę też się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo, że nie powala na kolana, chciałabym przeczytać. Miałam okazję zapoznać się z "P.S. I love you" więc tę też chciałabym poznać - ale nie będę nastawiać się na nie wiadomo jakie wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie książki tej pani nie bardzo korcą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę sobie odświeżyć tą historię i sięgnac po 2 tom :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogladałam film, który bardzo mnie swego czasu wzruszył- z przyjenościa sięgnę po książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam coś o filmie, ale nie pamiętam czy oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Znam autorkę i nie podchodzi mi jej styl oraz książki które pisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie znałam tej historii, może dlatego, że to nie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam 1 tom wieki temu. Ciekawa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba jestem jedyną, która nigdy nie czytała książki, ani nie widziała filmu. Albo możliwe, że po prostu tego nie pamiętam. Dlatego zrezygnowałam z drugiej części, bo nie ma co się zmuszać :)

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)

© SZABLON WYKONAŁA: RONNIE | RC |