niedziela, 2 października 2016

#19 "Teraz albo nigdy" Sarah Dessen

W tamtym tygodniu moja skromna biblioteczka powiększyła się o dwie pozycje z czego jestem bardzo zadowolona. Oczywiście w najbliższym czasie napiszę posty o moich nowych nabytkach dzisiaj jednak znowu zapraszam na recenzje.


Macy musi być idealna. Idealna córka, idealna uczennica, idealna dziewczyna. W ten sposób nie będzie kłopotem dla matki, która po śmierci męża i tak ledwo się trzyma. Dzięki temu będzie pasowała do Jasona,zakochanego w sobie nerda.
Jej życie musi być zaplanowane- tylko odpowiedzialne decyzje i rozsądne wybory. Wakacje? Tylko praca i nauka do egzaminów. I rzecz jasna tęsknota za Jasonem, który wyjechał na obóz naukowy.
Macy w swoich planach nie uwzględniła tylko jednego- że życie potrafi zaskakiwać.
Na czas wakacji znajduje pracę w firmie cateringowej. Choć panuje tam chaos- coś czego dotychczas unikała jak ognia- nowe towarzystwo bardzo dobrze na nią wpływa. Cała załoga, a zwłaszcza bardzo przystojny Wes, sprawia, że cały poukładany świat Macy rozpada się na kawałki, co ku jej zaskoczeniu bardzo jej się podoba.

Macy to dziewczyna, która ma wszystko poukładane, jej całe życie jest bardzo szczegółowo zaplanowane. Nie wie czym jest chaos i nie potrafi wyobrazić sobie siebie w nie zorganizowanym miejscu. Jednak gdy na przyjęciu poznaje pracowników cateringu FORTUNA i postanawia im pomóc jej dotychczasowe życie diametralnie się zmienia. Bałagan i chaos stają się rzeczą, za którą tęskni w wolnych chwilach a przystojny Wes, którego tam poznała nie może wylecieć jej z myśli.

Nie mam pojęcia co napisać o tej książce. Nie była świetna, nie było żadnego 'wow', nie wciągnęła mnie tak, że nie potrafiłam się od niej oderwać. Była nudna. Nijaka. Nie miałam pojęcia co jest głównym celem Macy i w ogóle celem tej książki. Prawdopodobnie była to jej przemiana z zorganizowanej panienki do chaotycznej dziewczyny ale autorka pisała tak, że miałam wrażenie iż książka jest o niczym. Tak jakby po prostu jakiś czas był opisywany i pokazane zostały 'przygody' głównej bohaterki. Może głównym wątkiem było zauroczenie Wesem? Chociaż wątpię bo i tutaj autorka mało co się na tym skupiała. Owszem były sceny gdy ze sobą rozmawiali, ale zazwyczaj wtedy gdy byli sami no bo nie mieli wyboru. Może i nawiązała się między nimi przyjaźń ale o żadnym zauroczeniu nie było mowy prawie do końca książki więc tym bardziej miałam wrażenie, że ta książka jest bez sensu.

Masy miała swoje problemy. Była świadkiem jak jej ojciec umiera przez co później starała się być idealna na każdym kroku. Jej postać bardzo mnie irytowała, nie miała swojego zdania i odpuszczała sobie wiele istotnych spraw. Co do swojego związku z 'chłopakiem idealnym' też nie wiedziała czego oczekuje. Według mnie nie można było nawet nazwać tego związkiem ale jej nie przeszkadzało to w byciu w tak toksycznej dla niej relacji. No bo jaki chłopak po półtora rocznym związku po przeczytaniu wyznanych uczuć chce zrobić sobie przerwę? Wracając do Macy jej postać nie była ciekawa, nudziła mnie zresztą jak cała książka. Nie uważała się co prawda za pępek świata ale jej poddanie się i bycie podporządkowaną w każdej sprawie sprawiały, że miałam ochotę rzucić książką o ścianę.

Całą książkę oceniam bardzo słabo. Fabuła mnie nie zaciekawiła a bohaterowie byli nijacy i jakby bez osobowości. Wydaje mi się, że autorka za mało opisała ich jak i większość scen. Wiele razy nie miałam pojęcia co się akurat dzieje sceny nagle przeskakiwały z jednej na drugą a brak opisów wcale nie pomagał.

Czy polecam książkę? Zdecydowanie nie. Nie jest to lekka i szybka lektura tym bardziej nie jest to romansidło. Nie wiem jak mogę określić ten rodzaj książki ale myślę, że zainteresowani i tak nie musieliby tego wiedzieć.
Dziękuję za dotarcie do końca i życzę miłego dnia :)

61 komentarzy :

  1. Nienawidzę książek o niczym... ;/ Zresztą, co to za hm, osiągnięcie z poukładanej zmienić się w chaotyczną? :D

    PS. Twój kom u mnie zabrzmiał, jakbyś mojego bloga nie poznała :D Tak oficjalnie :D A ja tylko layout zmieniłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie o mnie chodziło :D

      Usuń
    2. O ciebie, o ciebie :D Też się zdziwiłam, ale kliknęłam w link i trafiłam do ciebie :D
      Z tym Morzem spokoju zabrzmiało tak oficjalnie :D

      Usuń
  2. Czemu dodajesz tylko o książkach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam kiedyś książkę tej autorki "Posłuchaj mnie", ostatnio czytałam natomiast kilka dobrych opinii o autorce, że i mnie naszła ochota na jej książkę. Zaczęłam czytać "Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" nie jest to może jakaś bardzo zachwycająca książka, nie wciąga aż tak że oderwać się nie można, ale nie czyta mi się najgorzej, taka zwykła młodzieżówka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką ale myślę że nie sięgnę po więcej.

      Usuń
  4. mimo wszystko wolę książki o trochę innej tematyce :( to nie dla mnie ale post jak najbardziej ciekawy~
    life with nowag

    OdpowiedzUsuń
  5. A myślałam, że to będzie dobre :(
    No cóż jednak nie! :D
    Masy wydaje się być bardzo denerwująca, a skoro do tego fabuła jest nijaka to mówię stanowcze: NIE!
    Ale i tak recenzja bardzo mi się podobała-świetna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jej "Coś świętego" i była bardzo fajna, do tej pory po głowie chodzą mi lizaki Yum Yum.
    Jednak tak mnie nie przekonuje.
    Wydaje mi się, że autorka pisze raz fajnie, a raz do bani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy tak jest ale nie mam zamiaru się przekonać.

      Usuń
  7. Ja wole książki o innej tematyce ;) Ta na pewno by mi się nie spodobała, bo po prostu wole inny rodzaj :) Jednak recenzja jak zwykle świetna! :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :) UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm nie znam jeszcze prozy tej autorki. Wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie polecasz, bo nawet byłam nią zaintrygiwana. Skoro jednak jest taka nijaka jak piszesz to podziękuje.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety wszystkie książki dobre być nie mogą :(
    http://zaczytanabloguje.blogspot.com/2016/10/konkurs-hard-beat-taniec-nad-otchania.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że i mnie książka zbytnio by nie zainteresowała :) Szkoda, że książka okazuje się być stratą czasu... :/
    Jeśli możesz kliknij w linki TUTAJ, dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie zawsze książki nas zachwycają.

      Usuń
  12. Uwielbiam Dessen, a tą książkę wspominam bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Dessen, to nie wiem, czy na tę się skuszę, skoro ją odradzasz. Macy pewnie ogromnie by mnie irytowała, zresztą tak samo jak jej chłopak. I jeszcze fakt, że książka tak naprawdę jest o niczym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miałam wrażenie że autorka sama nie wie o czym pisze.

      Usuń
  14. pierwsze słyszę o tej książce ale nie ma czego żałować :D

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż całość wypada dość...słabo. Szkoda, nie cierpię takich "nijakich" ksiązek, ni fabuły, ni bohaterów, ni niczego, tragedia.
    Otwieramy festiwal książek zbędnych i niepotrzebnych.
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka tragedia a czyta się okropnie takie nijakie książki.

      Usuń
  16. Moim zdaniem jest to książka o niełatwej tematyce, ale przedstawiona w lekki sposób. Z kolei problemy bohaterów są dość schematyczne i nie wnoszą zbyt wiele do owego gatunku. "Teraz albo nigdy" czytałam, ale owa historia nie utkwiła w mojej głowie na długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że i ja niedługo o niej zapomnę.

      Usuń
  17. Jak nijaka to dziękujemy jej serdecznie. Już się do jednej zmusiłam ostatnio, więc więcej nie będę w stanie ;)
    Ps. dodaje Cię do obserwowanych i zapraszam do siebie na nową notkę ;)
    Pozdrawiam!
    Marta z Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę :) Dobrze, że odpuszczasz, za dużo nie tracisz.

      Usuń
  18. A zapowiadało się ciekawie :D Przeczytałabym, ale nienawidzę, jeśli coś jest niedokładnie opisane...
    Be Beauty (klik) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam autorki, ale nie znam ksiazki. Okładka ksiazki nie wydaje mi się zachęcająca i na pewno ominelabym ją na półce w ksiegarni... i wychodzi na to, ze zwracanie uwagi na okladki ma jakies dobre strony:D Ominelam nudną i mdłą historie, z czego sie ciesze, gdyz mam taka zasade ze jak juz zabieram sie do ksiazki to czytam ją do konca, wiec tutaj bym sie musiala troche pomęczyć.:D
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także mam taką zasadę :) Cieszę się, że jest ktoś kto mnie rozumie :D

      Usuń
  20. Książka mnie niestety nie zainteresowała, może lekko opis. Jednak jak książka jest o niczym to zdecydowanie po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie odnoszę wrażenie że jest o niczym a autorka za bardzo się nie wysiliła.

      Usuń
  21. Nerdy bardziej zakochane są w grach niż w sobie, dlatego ciekawa jestem tej książki. Ale nie wiem, czy znajdę dla niej kiedykolwiek czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce nie było ani słowa o grach co mnie zaskoczyło. A postać tego nerda była nie do zniesienia.

      Usuń
  22. teraz będę już ostrożniejsza, dzięki za przestrogę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :) Polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  23. Z jednej strony dobrze, że o tym piszesz - ważne jest to, wtedy wiem czy sięgać po książkę czy nie.. jednak co do tej mam mieszane uczucia - niby mnie odrzuca, ale pewna część ciagnie. Jak sie uporam ze stertą książek i znajdę czas to do niej wrócę. Chyba nie zostawie jej "ot tak" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jakie będą twoje wrażenia względem tej pozycji.

      Usuń
  24. Jakoś jeszcze żadna książka tej autorki nie zaciekawiła mnie swoim opisem tak bardzo, żeby biec po nią do księgarni i od razu czytać. Z tą mam tak samo, a widzę, że i Tobie się nie spodobała. W takim razie odpuszczam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. O książce dotąd nie słyszałam, ale widzę, że to nawet dobrze, bo przynajmniej udało mi się jej uniknąć. Twoja recenzja była pierwszą, jaką czytałam na jej temat. Teraz jednak wiem, że tę publikację będę omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. książka nie jest w moim typie, jednak na pewno musi się ją fajnie czytać ; )

    ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak jak napisałam nie za bardzo :)

      Usuń
  27. Okładka by mnie pewnie zachęciła do sięgnięcia po tą książke, no ale jak widać powiedzenie nie oceniaj książki po okładce działa w dwie strony..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi okładka za bardzo się nie podoba.

      Usuń
  28. Jest to książka dość smutna, przynajmniej taka się zapowiada, a ja jesienią wolę czytać bardziej pozytywne powieści :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę poczytać coś weselszego :)

      Usuń
  29. Jak nie polecasz to nie tracimy czasu i czytamy coś przyjemniejszego :)
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)