niedziela, 9 października 2016

#21 "W poświacie księżyca" Samantha Young

Hej,
jak zapewne zauważyliście posty na moim blogu pojawiają się co kilka dni w zależności w jakim czasie przeczytam książkę. Niestety, a może dla niektórych stety, tym razem zejdzie mi znacznie dużej gdyż muszę zabrać się za Pana Tadeusza. Prawdopodobnie napiszę o tej lekturze i moich wrażeniach względem jej także sprawdzajcie. A dzisiaj zapraszam na recenzję drugiej książki, którą kupiłam w zeszłym miesiącu.


Logan stracił dwa lata życia, płacąc za błąd, który popełnił. Jest gotów zacząć od nowa. Ma wspaniałe mieszkanie, dobrą pracę, mnóstwo kobiet wokół siebie gotowych pomóc mu rozproszyć mroczne wspomnienia z przeszłości. I tę jedną, która rozprasza jego... 
Grace odcięła się od toksycznej rodziny i przeniosła do innego miasta. Nowe, życie, które tu wiedzie, bardzo jej odpowiada. Jest niemal doskonale. Musi tylko jeszcze znaleźć tego właściwego... I nauczyć się ignorować bezczelnego, nieznośnego playboya z naprzeciwka.


Grace odcięła się od toksycznej rodziny i teraz wiedzie spokojne życie. Pewnego dnia poznaje niesamowicie przystojnego chłopaka, który okazuje się jej nowym sąsiadem. Niestety Grace nie jest zadowolona z tego faktu ponieważ musi wysłuchiwać odgłosów dochodzących zza ściany. Gdy dowiaduje się, że arogancki sąsiad o reputacji playboya ma nastoletnią córkę postanawia mu pomóc. Nie wie jeszcze, że w tym czasie bardzo się do siebie zbliżają a ona kompletnie zmieni o nim zdanie. 

Zacznę od tego, że jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i nie wiedziałam czego się spodziewać. Bodajże dwie osoby pod poprzednim postem zachwalały autorkę więc poprzeczka automatycznie podniosła się odrobinę. Tym bardziej gdy na okładce przeczytałam "urzekające pary i wciągające historie ich miłości sprawiają, że czytelniczki kochają jej książki" (jej oczywiście chodzi tutaj o autorkę). Czy mnie historia urzekła? No cóż, na pewno nie spodziewałam się wątku z córką. Zapowiadało się banalnie. Dwoje sąsiadów, którzy nie przypadli sobie do gustu a tu nagle bum, okazuje się, że główny bohater ma nastoletnią córkę. Nie miałam pojęcia jak to się rozwinie co sprawiało, że chciałam czytać więcej i więcej. 

Główni bohaterowie byli ciekawie wykreowani, bardzo wczuwałam się w ich sytuacje aczkolwiek nie wzruszyłam się ani razu czytając. Grace denerwowała mnie swoimi uczuciami, a mianowicie tym, że płakała praktycznie w każdym rozdziale... No ile można? Co do Logana to chyba nie mogę znaleźć żadnej wady poza tym, że na początku był szorstki wobec jednej z panienek na jedną noc. Oprócz tej sytuacji wydawał się opiekuńczy i słodki dodatkowo wiele razy mnie rozśmieszał. Często razem z Grace docinali sobie żartobliwie co zdecydowanie dodawało uroku historii. 

Poza tymi dwoma głównymi bohaterami pojawia się także Maia, 15-letnia córka Logana. W swoim krótkim życiu zdecydowanie wiele przeszła, ale nie byłam w stanie jej współczuć. Swoją osobą, zachowaniem i postawą sprawiała, że momentami miałam ochotę odłożyć książkę, która przecież tak bardzo mnie wciągnęła. Dziewczyna była bardzo bezpośrednia i to trochę irytowało. Na siłę probowała zeswatać ojca z sąsiadką, a gdy ten spojrzał na inną obrażała się jak małe dziecko. Poza tym podobnie jak Grace bardzo często się wzruszała. Uważam, że mimo iż wątek dziecka w historii jest ciekawy tak tutaj jej postać bardzo zaniżyła moje zdanie o książce. 

Ta pozycja posiada zdecydowanie wiele zalet. Pokazuje z jakimi problemami spotykają się dzieci, których rodziców nie obchodzi ich los. Sprawia, że angażujemy się w te problemy i z zapartym tchem śledzimy losy miłości Logana i Grace. Niestety ma też kilka wad takich jak zbyt częste wzruszenia czy przesłodzone sceny rodzinne gdzie nie dzieje się nic złego a pary mimo długiego stażu i dzieci przytulają się przy każdej okazji. Gdybym kiedyś miała możliwość przeczytania książki jeszcze raz myślę, że bym z niej skorzystała. Uważam, że jeżeli lubicie romanse ale nie przesłodzone to jest to historia zdecydowanie dla Was. 
A może już czytaliście tą książkę? 

42 komentarze :

  1. Przyznam, że tytuł jest zachęcający! No i okładka również. Kiedyś bardzo dużo czytałam literatury tego pokroju, jednak obecnie mam na to za mało czasu :((

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też mam mało czasu ale na czytanie zawsze chwilkę znajdę :)

      Usuń
  2. Lubie takie książki, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj, te wady raczej mnie zniechęcają do tej książki. ;/ Ale nazwisko autorki kojarzy mi się z jakąś nowością wydawniczą i jestem ciekawa, czy dobrze pamiętam, czy właśnie tamtą książką byłam zainteresowana. Będę musiała to sprawdzić. ;)
    Powodzenia z Panem Tadeuszem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mogłabym sięgnąć po tę książkę, ale nie wiem, czy by mi się spodobała. Z Twojej recenzji wynika, że Grace i Maia są trochę irytujące. Ale z kolei też by mnie ciekawił wątek problemów Mai.
    Współczuję, że musisz się zabrać za "Pana Tadeusza" :) Mnie nudził okropnie, zresztą jak wiele lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie tez wiele lektur nudziło. Niestety mus to mus :/

      Usuń
  5. Może się skuszę ;)
    Zapraszam na BT https://justboooks.blogspot.com/2016/09/book-tour-z-poaczeni-uwolnij-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  6. To musi być bardzo ciekawa powieść, chętnie zapoznałabym się z problemami tych dzieci :*
    Mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście TU ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecka i rzeczywiście jest ciekawa polecam gorąco :)

      Usuń
  7. "Pan Tadeusz" to dobra książka, wierszem napisana, to się szybko czyta. A w dodatku Mickiewicz pisze o "kutasach"!!! :D (wszyscy w szkole po prostu z tego wyją)
    Książka Samanthy Young niestety jakoś niespecjalnie mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Głównie czytam fantastykę, ale od czasu do czasu zamieniam ją na coś innego. Może kiedyś się skuszę :)

    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami dobrze jest zmienić swoje nawyki czytelnicze :)

      Usuń
  9. Uwielbiam autorkę ta książka mnie urzekła. Jednak wolę wcześniejsze części tej serii. Powodzenia z "Panem Tadeuszem", bo ja jakoś nie mogłam przez niego przebrnąć. :/
    Pozdrawiam
    http://bibliotekatajemnic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie czytałam innych części ale mam nadzieję że szybko to zmienię :)

      Usuń
  10. Uwielbiam romanse, a ta okładka po prostu mnie oczarowała. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę, skoro ma tyle zalet. Co do "Pana Tadeusza" - nie przeczytałam dzieła Mickiewicza w czasach szkolnych, bo sama nazwa lektura działała na mnie jak płachta na byka. Sięgnęłam po tę historię nieco dojrzalsza, z własnej woli i jestem nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym sięgnąć po pana Tadeusza z własnej woli i prawdopodobnie właśnie gdybym była starsza.

      Usuń
  11. Nie słyszałam o tej książce, ale może sięgnę ;) A co do "Pana Tadeusza" to niby lubię klasykę, ale jakoś szkoła mi skutecznie obrzydziła klasyki, które były lekturami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szkoła potrafi obrzydzić książki :D

      Usuń
  12. Jakiś czas temu czytałam książkę, w której główni bohaterowie to też Logan i Grace, ale to tak na marginesie.
    Co do książki. Mnie właśnie bardzo ciekawi ta autorka, zwłaszcza że czytałam wiele dobrych opinii o niej. W planach mam jej inną książkę, ale na tą pewnie też się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odbyłam teraz z nią pierwsze spotkanie i jestem jak najbardziej na tak. Jak zdobędę jakąś inną jej książkę to z pewnością przeczytam.

      Usuń
  13. Taka płaczliwa główna bohaterka działałaby mi na nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak w niektórych momentach bardzo denerwowała ale całość książki naprawdę jest fajna i ciekawa :)

      Usuń
  14. Brzmi fajnie ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dopiero trafiłam na Twojego bloga i muszę przyznać, że jest bardzo ładny :)
    Po książkę raczej nie sięgnę
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem czy to książka konkretnie dla mnie, bo ja rzadko czytam coś lżejszego z wątkiem romantycznym ale kto wie kiedyś ;)
    "Pan Tadeusz" nie jest zły :)
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh Pan Tadeusz jest zły ;_; nie mogę się za niego wziąć i nic z niego nie rozumiem :/

      Usuń
  17. Pewnie by mi się spodobała, bo lubię romanse, ale nie takie przesłodzone i przesadnie szczęśliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to przesłodzong romans co jest wielkim plusem całej historii. Może jak kiedyś ją dorwiesz i przeczytasz to Ci się spodoba :)

      Usuń
  18. Nie czytałam tej książki i chyba raczej nie będę. Jakoś nie mam teraz ochoty na tego typu literaturę. Myślę, że niczym by mnie ta książka nie zaskoczyła.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę aczkolwiek myślę, że przypadła by ci do gustu. Ale skoro nie masz ochoty to lepiej się nie męczyć.

      Usuń
  19. Ciekawa propozycja czytelnicza, jednak zostawię ją sobie na wakacyjny czas, kiedy takich właśnie lektur poszukuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)