niedziela, 3 listopada 2019

"O północy w Czarnobylu" Adam Higginbotham


Tytuł: O północy w Czarnobylu
Autor: Adam Higginbotham
Seria/tom: ---
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Data wydania: 2 października 2019
Ilość stron: 536
Gatunek: literatura faktu
Ocena: 8/10


Nikołaj Fomin nie miał pojęcia o energii jądrowej i fizyce nuklearnej – tej ostatniej uczył się na kursie korespondencyjnym. Anatolij Diatłow trzymał się swoich tez nawet wtedy, gdy zostały obalone. Wiktor Briuchanow, pierwszy dyrektor, chciał zrezygnować ze swojej funkcji, ale podanie zostało podarte na jego oczach.
Nikt nie wiedział, że do budowy elektrowni kazano użyć materiałów, które nie były nawet produkowane w ZSRR, a wcześniejsze wypadki i incydenty kwalifikowano jako ściśle tajne. Prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego – aż do teraz.

~lubimyczytac.pl


Nie ukrywam, że temat Czarnobyla i katastrofy, która miała tam miejsce, od zawsze mnie ciekawił. Oglądałam wiele filmów dokumentalnych, a teraz miałam okazję przeczytać co nieco o tej tragedii. I chociaż wiecie, że nie zaczytuję się w tego typu literaturze, to temu tytułowi nie byłam w stanie się oprzeć.

Z początku przerażała mnie zarówno ilość stron, jak i słownictwo. Mimo dużej czcionki ciężko było mi się wczytać, gdyż kilkakrotnie nieraz musiałam powtarzać przeczytane zdania. Specjalistyczne słownictwo dla takiego laika jak ja było ciężkie do przebrnięcia, momentami zwyczajnie mnie nudziło. Ba, zdarzały się nawet chwile, kiedy nie miałam pojęcia o czym właściwie czytam. Jednak w tym wszystkim najważniejsze było to, że nie mogłam się oderwać. Ten dokument został napisany w sposób mimo wszystko przystępny, autor pomieszał historię reaktora z losami ludźmi, którzy mieli z nim styczność. Nie powiem, że wszystko to powaliło mnie na kolana z wrażenia, ale na pewno mocno mną wstrząsnęło.


Okazuje się, że pomimo zgłębiania tematu, o wielu rzeczach nie miałam pojęcia. Dowiadywanie się o tylu bezsensownych i okropnych śmierciach poruszyło mną dogłębnie. Wszyscy wiemy jakie skutki może mieć zepsucie się takiego reaktora, ale jednak czytanie konkretnych przypadków, miejsc i przede wszystkim imion... Bolało. A najstraszniejsza jest w tym ludzka głupota i chęć bycia nieomylnym. Jak mało warte jest dla niektórych ludzkie życie można przekonać się, czytając właśnie ten tytuł.

Wiem, że szczegółów raczej zbyt wielu nie podałam, ale i jakie mogłabym tu przytoczyć? Ta książka to dokument, pokazujący szczegółowo losy mieszkańców i pracowników. To książka, która porusza temat niezwykle ważny, gdzie sam autor nie boi się pisać prawdy, przytoczyć okrutnych zachowań. To książka, która pokazuje jakie wartości były ważne dla ludzi na wysokich stanowiskach, jak bezduszni potrafili oni być. Pokazuje jakie skutki miało zatajanie "nic nieznaczących" drobnych awarii. To dokument, który poruszył mnie całą. Mimo ciężkiego słownictwa, długich, czasami nie mających dla mnie sensu opisów, czułam, że muszę poznać tą historię do końca. Jestem to winna tym ludziom, którzy tak wiele stracili. Sądzę, że jeżeli ktokolwiek, chociaż odrobinę interesuje się tym tematem, po ten tytuł sięgnąć powinien.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu.

56 komentarzy:

  1. Również byłam zachwycona lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja podobnie jak Ty, interesuje się katastrofą w Czarnobylu i też staram się czytać wszystkie publikacje na ten temat, oraz oglądać filmy dokumentalne. Jednak mniej wiecej zrozumiałam co doprowadziło do wybuchu reaktora po obejrzeniu serialu "Chernobyl". Jestem właśnie w trakcie czytania tej pozycji i mnie też ilość stron lekko przeraża, ale ja czytam na czytniku, więc nie czuję tego ciężaru. Jednak na początku książki są wymienione osoby dramatu i ich funkcje oraz mapki elektrowni, co będzie dla mnie trudne do przyswojenia czytając na czytniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wymienione osoby bardzo ułatwiły sprawę, tak samo jak mapki. Super sprawa. Ja serialu jeszcze nie oglądałam, ale mam w planach na najbliższy czas.

      Usuń
  3. Czytałam i byłam w pełni usatysfakcjonowana z tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tej książki naprawdę ciekawa. Tytuł oczywiście zapisałam, chcę ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka bardzo mocno zainteresowała mojego męża. Muszę mu ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tą książkę w planach - chociaż przy mojej niebotycznej liście książek do przeczytania to nie wiem kiedy po nią sięgnę :/

    OdpowiedzUsuń
  7. obejrzałam Czarnobyl, więc chętnie przeczytam książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam, ale temat bardzo interesujący

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo popularna, non stop domawiam jej na sklep, mnóstwo ludzi pyta, ale nie jest to moja tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Temat Czarnobyla jest ostatnio bardzo na czasie. Sama niewiele wiem o tej tragedii, bo urodziłam się już kilka lat po niej. Słyszałam, że serial na ten temat jest dobry, więc chyba od niego zacznę poznawanie tej tematyki. Tę książkę będę miała z tyłu głowy, bo z jednej strony mnie interesuje, a z drugiej, trochę boję się tego specjalistycznego słownictwa, o którym wspominasz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądnęłam świetny serial HBO i chyba to mi wystarczy. Ta historia nie pasjonuje mnie az tak bardzo, że dalej pogłębiać wiedze na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. interesuje mnie ta tematyka więc chętnie bym czytnęła:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Temat bardzo ciekawy, ale raczej nie czytam literatury faktu... Może powinnam zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio wszędzie pełne tej książki. Co nie zmienia faktu, że planuje ją przeczytać, ale może jak już szum wokół miej się zakończy.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  15. Temat na pewno mógłby mnie zaciekawić. Choć obawiam się, że mogłoby zniechęcić mnie to "toporne" słownictwo. Taka specjalistyczna gadka chyba jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopisuję do listy, bo temat Czarnobylu zawsze był dla mnie interesujący i dużo dokumentów oglądałam na ten temat.

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się interesująco. Polecam Ci tez gorąco serial CZarnobyl na HBO :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym dowiedzieć się więcej na ten temat, więc zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tematyka Czarnobyla jest turbociekawa, jednak czasem zdarza się, że nie wszystkie źródła o nim opowiadające trafiają w dziesiątkę do odbiorcy. Wydaje mi się, że po tę książkę nie sięgnęłabym z jakimś mega podnieceniem, wolę obejrzeć dokumentalną serię na ten temat z dodatkiem "naukowego bełkotu".
    Buziaki!
    bzduro

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś z ciekawości sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To w sumie jak opowieść o życiu i pracy w miejscu naprawdę niebezpiecznym. To książki o odpowiedzialności za życie swoje i innych ludzi.. na pewno warto przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  22. Czyli warto przebrnąć przez trudny język by się czegoś dowiedzieć. W sumie aż tak się nie interesowałam tym tematem. Trochę mnie tylko serial kusił ale zachęciłaś mnie. Jak tylko będę miała okazję przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obejrzałam serial, przeżyłam tamten czas, z pewnością sięgnę po książkę, chociaż uważam, że to niesmaczne, iż po wybuchu reaktora, całej tej tragedii rząd ukraiński próbuje dorobić się na tragedii organizując w tamtym
    miejscu muzea

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie też ten temat zawsze interesował co ciekawe 1986 to rok w którym się urodziłam, kiedy wybuchł reaktor miałam parę miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię czasem oglądać filmiki na YouTube związane ze zwiedzaniem Czarnobyla. Zawsze ciekawi mnie wtedy, jak to naprawdę było. Oczywiście czytałam trochę o tym w sieci, ale to nie to samo. Myślę, że chciałabym przeczytać taką książkę, nawet pomimo niektórych trudnych opisów :D.
    Pozdrawiam.

    http://demoniczne-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)

© SZABLON WYKONAŁA: RONNIE | RC |