wtorek, 8 sierpnia 2017

#91 "Kuracja samobójców" Suzanne Young


Tytuł: Kuracja samobójców 
Autor: Suzanne Young 
Tom/seria: Program (tom 2)
Wydawnictwo: Feeria Young 
Data wydania: 13 stycznia 2016
Ilość stron: 448
Opis:
Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę.
I istnieje tylko jedna dawka.

Uciekajmy! 
Druga część tomu opierała się w szczególności na ucieczce przed Programem, o czym możemy dowiedzieć się w opisie. Jak zapewne wiecie ja uwielbiam takie wątki więc dlaczego tym razem byłam zirytowana i znudzona? Ledwo udało mi się dobrnąć do końca. Pierwszy tom powalił mnie na kolana, pochłonęłam go w błyskawicznym tempie. Niestety w kontynuacji autorka jak dla mnie stworzyła za dużo nowych wątków, które nie koniecznie były potrzebne. Sama ucieczka nie była źle napisana. W tej kwestii nie mogę nic zarzucić, działo się nie raz, ale niestety te wątki poboczne i dramaty pojawiające się na każdym kroku bardzo obrzydziły mi tą historię. 

Trójkąt miłosny, a może pięciokąt? 
Wątek trójkątów miłosnych pojawia się niemalże wszędzie. Już dawno mi się on znudził chociaż wiadomo, że niektórzy potrafią bardzo ciekawie go wpleść w historię. No niestety, nie tym razem. Wiadomo, że Sloane ma chłopaka (opis pierwszej części) i że będąc w ośrodku tak jak wspomniałam w recenzji pierwszego tomu poznaje Realma. Oh, któżby się spodziewał, że może wyjść z tego trójkąt miłosny? Banał, ale uwaga! To co działo się tam potem było tak skomplikowane i takie bezsensowne, że aż szkoda pisać. Nie będę Wam spojlerować, ale żebyście byli chociaż trochę świadomi to chyba nie był trójkąt, a pięciokąt. Każdy czuł coś do kogoś, a wszystko to zamykało się w krąg głównych bohaterów. Nie cierpię takich sytuacji bo wychodzą z tego na każdym kroku niepotrzebne dramaty. 




Tyle akcji, na czym tu się skupić? 
Tak jak wspomniałam w tej części zdecydowanie za dużo wątków pobocznych. Coś okropnego! Mam wrażenie, że autorka wymyślała już byle co, żeby tylko powstał drugi tom. Owszem, sam pomysł ucieczki przed Programem to może nie coś oryginalnego, ale ciekawego, jednak nie poradzono sobie z tym. Może i talent jest, ale nie wykorzystany w stu procentach. Jak w poprzedniej części podobał mi się zaczepny humor Jamesa, tak w tej był on tak niezdecydowany, że ten kto wymyślił stwierdzenie, że to kobiety są niezdecydowane, poważnie by się zastanowił. 

Podsumowując 
Niestety tak jak się spodziewałam kontynuacja bardzo mnie zawiodła. Cieszę się przynajmniej, że jest to ostatnia część chociaż zauważyłam, że pojawiło się kilka inny tytułów jakby uzupełniających. No cóż, ja na pewno nie sięgnę chociaż przyznam, że mieć całą serię na półce byłoby fajnie bo okładki są bardzo ciekawe. Mimo wszystko zachęcam Was do przeczytania pierwszego tomu, kto wie może będzie tak zadowoleni z niego jak ja. 

Moja ocena: 5/10 (dobra) 

46 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach! ♥

    Pozdrawiam ♥♥
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że summa summarum się rozczarowałaś. Ale czasami tak bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przynajmniej tom pierwszy mnie bardzo wciągnął :)

      Usuń
  3. Pięciokąt? :D Autorka zaszalała. Szkoda, że drugi tom wypadł tak słabiutko w porównaniu z jedynką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę zaszalała wręcz przesadziła jak dla mnie.

      Usuń
  4. mi się każdy tom podobał tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z kontynuacjami czasami tak bywa, że nie zawsze są lepsze od swoich poprzedniczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna recenzja, jak zwykle zresztą :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam za sobą tylko pierwszy tom, może kiedyś nadrobię kolejne.

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, skoro przeczytałaś już pierwszy to nie śpiesz się do kolejnego :P

      Usuń
  8. Jestem po przeczytaniu pierwszego tomu, ale po Twojej recenzji mam wątpliwości czy jest sens zabierać się za następną książkę. Chyba jednak sobie podaruję, bo póki co zgadzam się w 100% z Twoimi recenzjami. Dziękuję za uratowanie przed stratą czasu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem niektóre książki powinny zakończyć się na pierwszej części. Szkoda, że ta część Cię zawiodła, że nie trzymała poziom poprzedniej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam pierwszy tom i nie ciągnie mnie do kolejnych ;/
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pierwszy nie zbyt Cię porwał? To dziwne ;)

      Usuń
  11. Nie czytałam nawet pierwszego tomu i mi się jakoś nie śpieszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jedna z moich ulubionych serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części wcale się nie dziwię, może gdyby drugi tom nie był tak banalny i ja byłabym nią totalnie zauroczona :)

      Usuń
  13. Nie ukrywam, że tytuł brzmi bardzo intrygująco :) Szkoda, że kolejna książka z serii nie okazała się godnym jej zakończeniem :((

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj oj oj! Co to się porobiło. Z bólem przyjmuję informację, że druga część jest słabsza. Ale w żadnym wypadku nie mam zamiaru rezygnować z pierwszej :D
    Trochę przeraził mnie ten pięciokąt - to chyba wykracza poza możliwości mojej wyobraźni.

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak skomplikowane to to nie było, ale mimo wszystko było :D

      Usuń
  15. Tytuł przyciągający.. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zarówno tytuł jak i okładki bardzo przyciągają :)

      Usuń
  16. A już myślałam że dystopijne powieści będą się kurzyć po zalewie New Adult i Young Adult :) Tylko szkoda że w kontynuacji poziom spadł, bo miałam ochotę na pierwszą część :(

    Pozdrawiam
    mowmikate

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie zadowoliła Cię kontynuacja. ;/ Ta seria jeszcze przede mną, ale nie wiem, czy nie poczekam na trzeci tom (Kuracja nie jest ostatnia, jest jeszcze trzeci tom, ale albo dopiero miał, albo będzie mieć premierę zagraniczną) i wtedy przeczytam ze wszystkimi dodatkami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz nawet nie wiedziałam :) Nie mam pojęcia co może być w trzecim tomie, jak dla mnie będzie to już bardzo naciągane więc tym bardziej nie mam zamiaru sięgać ;)

      Usuń
  18. Powiem jedno - bardzo dziwna książka. Szkoda jednak, że zawiodła i Twoje oczekiwania, czasem mamy ogromny entuzjazm przy premierze następnej części.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że ta część wypadła znacznie gorzej na tle pierwszej, a szkoda, bo miałam wrażenie, że to będzie dobra seria :( I teraz mam rozterkę życiową czy zaczynać czytać pierwszą część, czy nie... A ten pięciokąt miłosny przypomina mi moje opowiadania z gimnazjum, gdzie każdy mężczyzna był zakochany w głównej bohaterce haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no tu z tym pięciokątem jest trochę inaczej :P

      Usuń
  20. Ja jeszcze nie czytałam pierwszej częsci i w sumie nie wiem czy przeczytam nie mowiac o kontynuacji. Ale ogolnie rzadko kiedy kontynuacja jest dobra bądz lepsza od 1 tomu:)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę kontynuacja nie jest bardzo zła, ale jest to tak przewidywalna książka, że szkoda czasu.

      Usuń
  21. Ehh te trójkąty miłosne, czasami to takie zapychanie stron ;/ Mimo to, raczej sięgnę po serię, od dawna chciałam ją przeczytać ;)

    Pozdrawiam serdecznie, dziennikbibliotekarki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgaj, kto wie może Ty będziesz zadowolona z całości? :)

      Usuń
  22. Planowałam tę serię, ale może kiedyś :]

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)