czwartek, 10 sierpnia 2017

LBA

Hej kochani!
Dzisiaj coś innego niż zazwyczaj. Zostałam nominowana do LBA i mam teraz zamiar odpowiedzieć na pytania zadane przez wspaniałą dziewczynę z bloga czytelniczemysli.blogspot.com
Także nie przedłużając zapraszam do czytania :)



1. Używasz zakładek do książek, czy zaznaczasz czymkolwiek co masz pod ręką?
Zdecydowanie zakładki. Lubię te swoje lekko zniszczone, sfatygowane zakładki, które wiele już przeszły.

2. Zdarza Ci się jeść albo pić przy czytaniu?
I to często. Jeżeli długo czytam to zaczynam się czuć nie za dobrze, a posiłek zazwyczaj pomaga odzyskać mi siły :)

3. Jaki masz stosunek do wyginania grzbietów książek?
Nie cierpię! Jak wolę książki, po których widać, że były używane tak zaginania nie zniosę. Dla mnie to zniewaga dla książki i nie potrzebne jej niszczenie.

4. Czy jest może ekranizacja jakieś książki, która podoba Ci się bardziej niż wersja papierowa?
O matko, tak na zawołanie to ciężko odpowiedzieć, a jak na złość nie mogę sobie żadnych ekranizacji  przypomnieć :D Wydaje mi się, że mimo wszystko nie ma takiego filmu, który byłby lepszy niż przeczytana książka.

5. Na premierę jakiej książki czekasz najbardziej?
Nie mam teraz konkretnie żadnej takiej pozycji aczkolwiek czekam na trzech tom Dworu cierni i róż.

6. Masz może jakieś swoje ulubione miejsce, gdzie zawsze starasz się czytać?
Mój tarasik na wsi. Mam tam wygodne siedzonko, cień no i zazwyczaj ładną pogodę. Nic tylko czytać :)

7. Jak ustawiasz swoje książki na półce? Wielkością, seriami, a może jeszcze inaczej?
Tak, żeby się zmieściły :D

8. Lektury to też książki. Czytasz je, czy może wolisz w tym czasie przeczytać coś bardziej w Twoim guście? 
Zazwyczaj czytam lektury chociaż w tym roku kilka sobie odpuściłam. Nowości niestety za bardzo mnie kusiły.

To by było na tyle jeżeli chodzi o pytania. Ja nikogo nie nominuję, nie wymyślam żadnych nowych pytań ze względu na brak czasu. Do przeczytania niedługo! Miłego dnia!

50 komentarzy :

  1. Uwielbiam lekko zniszczone zakładki. Bardzo fajnie wykonana nominacja, przyjemnie mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też używam zakładek i również jem oraz piję przy czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zakładek mam na pęczki, ale korzystam z nich rzadko. Zazwyczaj staram się zapamiętywać strony i ta metoda jest beznadziejna, bo często zapominam liczbę, którą powinnam pamiętać. Nie wiem czemu cały czas powielam ten błąd.

    Zaś tak, jak Ty, nie znoszę wyginania grzbietów. To absolutny brak szacunku do książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yo prawda, wgl nie rozumiem jak można tak robić.

      Usuń
  4. W wielu pytaniach odpowiedziałabym tak jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  5. taki tarasik wo świetna sprawa latem

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bardzo często czytam jak jem:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o ekranizację książki, która moim zdaniem jest lepsza od wersji papierowej, to zdecydowanie ,,Pamiętniki wampirów''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz właściwie to możesz mieć rację :) Co prawda cała seria papierowa była ciekawa, ale serial mimo że odbiegał zdecydowanie od książkek był chyba lepszy.

      Usuń
  8. Ja również uwielbiam książki i kiedyś czytałam praktycznie codziennie, jednak moje oczy są obecnie tak zmęczone naukową lekturą zadawaną na studiach, że nie sprawia mi to już takiej przyjemności jak wcześniej :(

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie lubię kiedy ktoś zagina książki czy podręczniki, masakra!

    OdpowiedzUsuń
  10. Również nie znoszę zaginania książek. I także używam zakładek zrobionych własnoręcznie. A skoro już jesteśmy przy ekranizacjach to mam pewien dylemat - w listopadzie pojawi się film, na który bardzo bardzo czekam a mianowicie - ,,Morderstwo w Orient Expresie" - ekranizacja kryminału Agaty Christie. Książki jeszcze nie czytałam, gdyż specjalnie się wstrzymuję. I nie wiem, czy najpierw przeczytać właśnie książkę i iść na film, czy odwrotnie - najpierw film,a potem książka. Co poradzisz?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wgl wychodzę z założenia, że jak film to nie książka i odwrotnie :D Ale jeśli bardzo chcesz to i to, to zacznij od filmu bo w nim mniej zazwyczaj z książki więc czytając będziesz miała przyjemniej :)

      Usuń
  11. A ja wolę książki trochę "zniszczone" czytaniem a nie idealne, bo wtedy nie widać po książce jej "życia" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W wielu kwestiach mam podobne zdanie. Tyle że mi nie zawsze zdarza się zaznaczyć stronę zakładką, wtedy przydają się bilety na pociąg, tramwaj, a czasami, gdy zamykam książkę tylko na chwilę, wkładam do niej swój telefon ;)

    Pozdrawiam
    Babskie Czytanki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja telefonu nie wkładam bo zazwyczaj jak przerwam czytanie to właśnie po to, żeby sięgnąć po telefon :)

      Usuń
  13. "Ustawiam książki tak żeby się zmieściły" :D - genialne, aż się uśmiechnęłam :D
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Też nie mogę się doczekać trzeciego tomu "Dworu cierni i róż" :D
    Według mnie ekranizacja wygrała z papierową książką w przypadku "Pokuty" McEwana. Książka miała świetny początek i koniec, ale środek był mega nudny. A film zrobił na mnie olbrzymie wrażenie.
    Również uwielbiam czytać na tarasie. Moje ulubione miejsce latem to hamak :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo hamak to byłoby coś :) Też bym tak chciała :) Co do Twojej ekranizacji to ani filmu książki nie widziałam, co więcej pierwszy raz słyszę o tym tytule.

      Usuń
  15. Ja też lubię czytać na tarasie, mogłoby tylko mniej wiać owadami :P

    OdpowiedzUsuń
  16. 7 mnie rozwaliło. Mam to samo. xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham zakładki, a moja kolekcja cały czas rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nie mogę się doczekać kontynuacji Dworu Maas :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdzieś wcięło mój komentarz? Niemniej napiszę raz jeszcze, że jeśli chodzi o ekranizację książki, która jest lepsza od papierowej wersji, to stawiam zdecydowanie na ,,Pamiętniki wampirów''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wcięło nigdzie, po prostu teraz je udostępniam :)

      Usuń
  20. Też nie lubię zaginania kartek w książkach, a grzbiety wyginam tylko w książkach naukowych, które służą tylko moim potrzebom. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet gdy mam książkę tylko dla siebie to nie wyginam jej grzbietów :)

      Usuń
  21. Heh, ja tez nie cierpię pozaginanych grzbietów :D i pałaszuję mnóstwo rzeczy podczas czytania :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne pytania. Ja również używam zakładek i uwielbiam je! Co do picia podczas czytania, to tylko piję herbatę :) lub wodę oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja także używam zakładek do książek i ostatnio też trochę opuściłam się w czytaniu lektur. Nowości zdecydowanie wygrywają ;)
    Pozdrawiam :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Z większością odpowiedzi się zgadzam :) Po przeczytaniu 3 pytania z żalem spojrzałam na mój wygięty "Dwór mgieł i furii"... Tak się pilnowałam przy czytaniu, żeby nie wygiąć, a potem szukałam jednego fragmentu i poszłooo :( Wmawiam sobie, że teraz jest złamany, ale nadal piękny niczym Rhysand :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)