Tytuł: Nieznajoma w domu
Autor: Shari Lapena
Tom/seria: ---
Wydawnictwo: Zysk i S–ka
Data wydania: 30 października 2017
Kategoria: thriller/sensacja/kryminał
Ilość stron: 305
Opis:
Karen i Tom są szczęśliwi. Mają uroczy dom w północnej części stanu Nowy Jork, wciąż są praktycznie nowożeńcami i nie mają dzieci, które zakłócałyby im komfort wspólnego życia. Ale pewnego dnia po powrocie do domu Tom stwierdza, że Karen zniknęła – na podjeździe nie ma jej samochodu i wszystko wskazuje na to, że wyjechała w wielkim pośpiechu. Zostawiła nawet torebkę z dokumentami i telefonem komórkowym…
Nagle ktoś puka do drzwi – to policjanci, którzy chcą zabrać Toma do szpitala, do którego została przyjęta jego żona. Miała wypadek samochodowy – straciła panowanie nad pojazdem, kiedy pędziła z nieprzepisową prędkością przez najpodlejszą dzielnicę w mieście. Z wypadku Karen wyszła ze wstrząśnieniem mózgu i kilkoma zadrapaniami. W zasadzie szybko wydobrzała, jednak nie pamięta, co robiła i gdzie przebywała w momencie, kiedy rozbiła samochód. Gliniarze uważają, że rzekoma utrata pamięci jest z jej strony wygodnym posunięciem i podejrzewają ją, że kłamie.
Karen wraca do domu z Tomem. Pragnie wyzdrowieć i prowadzić dotychczasowe życie. Policja nie daje jej jednak spokoju. Okazuje się, że oboje z Tomem są sobie obcy. Każde z nich ma coś do ukrycia. Każde ma tajemnicę, dla której mogłoby nawet zabić, byleby tylko nie wydostała się na światło dzienne...
Co zrobić kiedy wmawiają Ci, że zabiłaś człowieka?
Karen wiedzie beztroskie życie. Ma kochającego męża i piękny dom, a po drugiej stronie ulicy mieszka jej najlepsza przyjaciółka. Jednak całe jej szczęście posypało się jednej nocy gdy zadzwonił telefon. Karen wsiada do samochodu i rozbija go o słup. Trafia do szpitala gdzie niczego nie pamięta, a po pewnym czasie zostaje oskarżona o zabójstwo. Co ma zrobić kiedy mąż przestaje jej ufać, a ona sama nie wie jak było naprawdę? Myślę, że taki wątek tymczasowej utraty pamięci jest naprawdę ciekawy i można dzięki niemu bardzo rozbudować fabułę. Autorka na pewno to wykorzystała. Zanik pamięci Karen sprawił, że pojawiały się co i rusz nowe teorie, w które łatwo było uwierzyć. A jako, że my, czytelnicy, byliśmy w takiej samej sytuacji jak główna bohaterka czytało się tylko przyjemniej. To, że odkrywaliśmy na bieżąco razem z nią wydarzenia było fajne i czasami wydawało mi się, że jestem zszokowana czy zdezorientowana bardziej niż ona.
Nieznajoma w domu
Powiem Wam, że tytuł z początku naprowadził mnie na to, że to Karen jest ową nieznajomą we własnym domu. Jako, że straciła chwilowo pamięć i mogła się nie odnaleźć we własnych czterech ścianach. Okazało się, że tytuł znaczy coś zupełnie innego, ale tego domyśliłam się niestety szybciej niż w połowie książki. Nie jestem jednak zła bo bawiłam się dobrze. Co z tą nieznajomą? Ano, wyszło po drodze wiele ciekawych informacji. Sprytnie ze sobą połączonych i uniemożliwiających logiczne myślenie. Ale to było świetne! Co i rusz nowe sprawy, teorie, a wszystko tak bardzo prawdopodobne, że nie wiadomo już w co wierzyć. A zakończenie? Mega!
Kiedy zbliża się koniec...
Ten podtytuł mógłby znaczyć wiele i ja sama nie wiem w jakim sensie chciałabym Wam to opisać jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele. Na pewno nie spodziewałam się, że autorka w połowie książki obsadzi główną bohaterkę w więzieniu i wyjawi praktycznie wszystko. A jednak tak się stało i nie ma na co narzekać bo akcja rozwijała się tak szybko, że nawet nie zdążyłam mrugnąć. Możemy myśleć, że to już koniec dla Karen, jest w więzieniu, a jej los został już przypieczętowany. Co prawda nie została jeszcze skazana, ale wszystko wskazuje na nią, a jeśli ją nadal zawodzi pamięć, to co może zrobić? I bum! Niespodziewany zwrot akcji jakich zresztą tu wiele. Zaraz nadchodzi inny koniec i można by się spodziewać, że to już koniec końców, książka przeczytana, aż nagle autorka wyskakuje z takim zakończeniem...
Styl i konstrukcja
Książka składa się dokładnie z pięćdziesięciu rozdziałów. Można uznać, że to całkiem sporo jak na taką wcale nie grubą książkę. I ja uważam, że to sporo bo rozdziały i ogólnie wątki były króciutkie. Czasami nawet po trzy strony, ale trzeba przyznać, że to dobrze. Nie wiem jak Wy, ale ja wolę czytać właśnie tak napisane historie. Krótko i konkretnie, ale trzymając w napięciu cały czas. Dzięki temu czyta mi się zdecydowanie szybciej. Co do stylu autorki to nie mam zastrzeżeń. Co prawda nie mam do czego porównać, ale tą przygodę uważam za udaną i już poluję na jej kolejną książkę. Bardzo sprytnie i umiejętnie korzystała ze swojego talentu co zdecydowanie możemy zauważyć. Już kilkakrotnie wspomniałam o tym tajemniczym dla Was zakończeniu, ale warto o nim napomknąć. Nie spodziewałam się kompletnie takiego obrotu spraw, a morderca ukrywał się tak umiejętnie, że nadal jestem w szoku. Dodatkowo dosłownie ostatnie zdanie wryły mnie w fotel i aż zamarłam z przerażenia (sama nie wiem dlaczego). Mam nadzieję, że będzie kolejna część chociaż szczerze w to wątpię.
Podsumowując
Książkę uważam za udaną. Nie mogę sobie przypomnieć w tym momencie żadnej wady jaką tu znalazłam, ale nie znaczy to, że jestem zachwycona. Historia była bardzo dobra, owszem, ale nie taka mega dobra, jeśli mnie rozumiecie. Czytało się bardzo dobrze i przyjemnie. Akcja cały czas się rozwijała i naprawdę ciężko było się oderwać. Uważam, że fani kryminałów będą jak najbardziej zadowoleni.
★★★★★
Czytałam Parę zza ściany tej autorki. Tę książkę też mam w planach.
OdpowiedzUsuńJa właśnie planuję sięgnąć po ten tytuł :)
UsuńMam ją w planach od ubiegłego roku i jakoś nie mogę się za nią zabrać, czytelnicza lista rozrosła się mi do kolosalnych rozmiarów i mam wrażenie że do wakacji się nie wyrobię :D Ale przeczytam ją w końcu bo lubię kryminały w takim klimacie, nie jestem jakąś wielką koneserką ale wydaje mi się że to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńJa na swojej liście do przeczytania mam praktycznie sto tytułów :)
UsuńChciałabym wkleić Ci tu screena z mojego profilu na Lubimy Czytać, ale wygląda to mniej więcej tak: Chcę przeczytać (1402)
Usuń:D
O matko :D nawet nie będę tego komentować :P
UsuńMoja lista czytelnicza też jest bardzo długa, ale tę książkę też planuję przeczytać. ;)
OdpowiedzUsuńTo fajnie, mam nadzieje, że Ci się spodoba :)
UsuńZachęciłaś mnie, więc na pewno przeczytać :) Obserwuję i będę zaglądać :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://whothatgirl.blogspot.com
Cieszę się :)
UsuńKsiążkę czytałam, jak i drugą wydaną w Polsce powieść autorki. Nieczęsto sięgam po lektury tego gatunku, więc nie mam porównania, ale tę oceniłam dość dobrze. Całkiem mi się podobała, choć masz rację, że idealna nie była.
OdpowiedzUsuńNie wiem co było w niej złego, ale jednak nie urzekła mnie maksymalnie i nie było wrażenia 'wow'
UsuńPierw mam w planie przeczytać "Parę zza ściany" :)
OdpowiedzUsuńJa planuję jak tylko dorwę :)
UsuńMoja pierwsza myśl po przeczytaniu twojej recenzji: "Muszą zrobić ekranizację tej książki, to byłby hit."
OdpowiedzUsuńWłaściwie to chętnie bym nawet obejrzała :D
Usuńciekawy tytuł
OdpowiedzUsuńTo prawda :)
UsuńJestem ciekawa tej książki. Mam nadzieję,że będę zadowolona z lektury.
OdpowiedzUsuńJa też mam taką nadzieję :)
UsuńJeśli książka ma takie zakończenie to warta jest sięgnięcia !!:)
OdpowiedzUsuńZakończenie dla mnie ma mega! :)
UsuńBrzmi intrygująco :)
OdpowiedzUsuńJest ciekawie :)
UsuńWydaje sie ciekawa, dam jej szanse choc to nie do konca moje klimaty :-)
OdpowiedzUsuńRozumiem, ale czasami warto dać szansę czemuś innemu :)
Usuńczytałam pozytywne recenzje tej książki, czyli trzeba polować na nią w bibliotece przy następnej wizycie:)
OdpowiedzUsuńCiekawe czy w bibliotekach będzie :)
UsuńPlanuję się niebawem zabrać za lekturę :)
OdpowiedzUsuńW takim razie czekam na recenzję :)
UsuńPotwierdzam! Bardzo dobrze się czyta :)
OdpowiedzUsuńTo od Ciebie mam ten tytuł więc wiem ;)
UsuńNie jestem fanką kryminałów i sięgam po nie raz na jakiś czas. Myślę, że tej książce podziękuję :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Od książki strony
Rozumiem :)
UsuńJeszcze się zastanowię :)
OdpowiedzUsuńNie ukrywam, że mnie zaciekawiłaś :) Może nie do końca są to moje klimaty, ale w sumie jak nie spróbuję to się nie dowiem :D
OdpowiedzUsuńWłaśnie :)
UsuńBrzmi zachęcająco :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTo jednak nie mój gatunek.
OdpowiedzUsuńA nowa forma recenzji podoba mi się znacznie bardziej niż stara - oby się utrzymała :)
Cieszę się, że ktoś się wypowiedział w tym temacie :)
UsuńZ chęcią zapoznam się z tą książką. Po Twojej recenzji jestem przekonana, że może być całkiem interesująca.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de
Zaintrygowałaś mnie pisząc, że zakończenie jest takie nieprzewidywalne i zaskakujące :>
OdpowiedzUsuńNo jest jest :)
UsuńBrzmi całkiem fajnie! Do tego mam ją w planach, więc mam nadzieję, że będę zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa też mam taką nadzieję :)
UsuńBrzmi bardzo intrygującą i ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńJak już uporam się z książkami z półki hańby i będę rozglądać się za innymi tytułami to poszukam tego;)
Pozdrawiam ciepło,
https://mieszkajaca-miedzy-literami.blogspot.com/
Półka hańby? Brzmi intrygująco, co tam takiego masz? ;)
UsuńZachęciłaś mnie. :)
OdpowiedzUsuńTo dobrze! :)
UsuńMyślę, że kiedyś po nią sięgnę, bo zaciekawiła mnie ogromnie :D
OdpowiedzUsuńTeraz pozostało trzymać kciuki by nastąpiło to w miarę szybko :D
Buziaki,
coraciemnosci.pl
W takim razie oby się udało jak najszybciej :)
Usuńlubię gdy w książce się wiele dzieje i gdy autor/ka nas zaskakuje :) i tytuł książki faktycznie i mnie nasunął, że tą nieznajomą jest właśnie Karen, która nie może przypomnieć sobie co robiła w dniu wypadku, tym bardziej mnie kusi dowiedzenie się o kogo chodzi, skoro Karen wykluczyłaś! :P
OdpowiedzUsuńmyślę, że sięgnę po tę powieść.
pozdrawiam
zaczytanamona.blogspot.com
Fabuła zapowiada się interesująco, więc chciałabym przeczytać :)
OdpowiedzUsuńZachęcam :)
UsuńBardzo podoba mi się okładka tej książki. Doskonała analiza. Pozdrawiam, Paweł z http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńOkładka rzeczywiście fajna :)
UsuńSkoro książka udana, to zapisuję
OdpowiedzUsuńPolecam :)
Usuń