czwartek, 8 listopada 2018

"Kontener" Marek Bieńczyk


Tytuł: Kontener
Autor: Marek Bieńczyk
Tom/seria: ---
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 3 października 2018
Ilość stron: 304
Gatunek: literatura współczesna
Ocena: 3/10


Najpierw był pomysł by napisać książkę o oddechu. O zadyszce od natłoku zdarzeń, o nerwowym a może smogowym kaszlu. Tez o miarowym oddychaniu. W końcu o sztucznym oddychaniu, wstrzymywaniu oddechu, o ostatnim tchnieniu.

Czy w to miejsce powstała książka o pamięci? O podróży? Uciekaniu od siebie, przez Kanadę i podwarszawski las? O pożegnaniach? Czy może jednak o oddechu? Czyli o tym jak niewiele oddziela nas od nieistnienia.
~lubimyczytac.pl

Od dłuższego czasu rzucam się na głęboką wodę i rozszerzam swoje czytelnicze horyzonty. Dlatego też sięgam po coraz to nowe i inne gatunki, które z reguły omijam szerokim łukiem. Raz się udaje, innym razem jestem rozczarowana. Niestety dzisiaj wygrała opcja druga. 

Jestem przerażona myślą o napisaniu tej recenzji. Staram się z reguły rozpisać na ile tylko mogę wyczerpać temat nie spojlerując, ale tutaj nie mam nawet o czym. Czułam, że ta książka nie ma ani sensu ani fabuły. Dosłownie. Co autorowi przyszło na myśl, to napisał. Wiem, że tak naprawdę zupełnie nie o to chodziło, ale niestety ja jako młody czytelnik nie tylko nie byłam w stanie docenić jego twórczości, ale i zwyczajnie jej nie zrozumiałam. Męczyłam się okropnie. Wstyd przyznać, ale zdarzyło mi się pominąć kilka stron bo zwyczajnie bolała mnie głowa od tak licznej ilości dziwnych, czasami naukowych słów. Mam wrażenie, że książka ta była o wszystkim i o niczym. Autor oczywiście bardzo ładnie pisał, ale o tym co jemu znane. Przytaczanie słów, czy zachowań postaci zupełnie mi nieznanych bądź osób żyjących wieki temu zwyczajnie mnie nudziło. Owszem, pan Bieńczyk zauważał wiele istotnych kwestii, które są naturalne, ale nikt zdaje się o nich nie mówić i to z plusów byłoby dla mnie chyba wszystko. Tak jak wspomniałam wyżej: ja nie doszukałam się w fabule żadnego sensu, żadnej akcji. Każdy rozdział był o czymś innym, czymś bezsensownym i nietrzymającym się kupy. Dla mnie to nie wypaliło.

Zwyczajowo powinnam teraz napisać parę zdań o bohaterach, ale... tutaj ich nie było. Znalazłoby się kilka postaci, ale były to raczej krótkie epizody, o których dawno już nie pamiętam.


Styl autora to kolejna rzecz, za którą nie przepadam. Króciutkie rozdziały, a jeżeli były niezbyt dla mnie zrozumiałe i zaraz pojawiały się następne, to siłą rzeczy bardzo się męczyłam. Zbyt wiele naukowego, po prostu trudnego słownictwa również mnie denerwowało. 

Kontener okazała się trudną i niezrozumiałą dla mnie książką. Wysoka ocena na Lubimy Czytać i pozytywne recenzje zachęciły mnie do lektury, która mnie nie przypadła do gustu. Chciałabym żebyście nie sugerowali się moją oceną i sami sprawdzili, czy ten tytuł mógłby was zainteresować. W gruncie rzeczy jest go bardzo mądra i pełna interesujących wtrąceń książka, ale uważam, że dla nieco dojrzalszych czytelników, którzy są w pełni gotowi na jej zrozumienie. Mnie nie porwała, ale kto wie, czy za parę lat nie będzie inaczej?

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.

42 komentarze:

  1. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. Wydawnictwa również nie kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zajrzenia na ich stronę, mają wiele ciekawych tytułów :)

      Usuń
  2. Hmm ciekawe, jak ja odebrałabym tę książkę. Jestem zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie nie dla mnie! Podziwiam, że tak odważnie żonglujesz gatunkami i rzucasz się na czytelnicze głębokie wody! Ja raczej wolę trzymać się sprawdzonych gatunków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też do swoich wrócę :D Przynajmniej narazie :D

      Usuń
  4. Sama mam takie książki, do których teraz wracam, bo kiedyś byłam za młoda po prostu :) Tak bywa, więc rozumiem. Tytułu nie znam, autor też mi nieznany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś do niej wrócę i będzie zupełnie inaczej :)

      Usuń
  5. Każdy z nas ma takie książki, które męczą strasznie. Ja niestety mam taką manię, że mimo ciężkiego kalibru staram się zmęczyć je do końca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam o istnieniu tej książki, ba! Nie słyszałam nawet o autorze :p Szkoda, że nie przypadła Ci do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w takim razie podziękuję. Dziękuję za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zdecydowanie podziękuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, chyba za ambitna dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też nie lubię naukowego języka w książkach, choć czasami, jeśli jest dobrze użyty to nie razi. Widzę jednak, że w tej powieści autor z tym przegiął. Nie spotkałam się jeszcze z tym tytułem, ale jakoś mnie szczególnie nie zachęca ;P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanowię się jeszcze nad tą pozycją. Czasem sięgam po takie trudne i niezrozumiałe książki, więc może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci, że nie ciągnie mnie do tej pozycji.. raczej sobie ją podaruje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że książka ciebie rozczarowała! Mam nadzieje, że kolejne zaciekawią ciebie dużo bardziej :))
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka z pewnością nie zachęciłaby mnie do tej książki, a Twoja opinia utwierdza mnie w przekonaniu, że słusznie. Na pewno będę omijać ją szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka zapowiada się oryginalnie, ale nie jestem przekonana czy to coś dla mnie. Musiałabym spróbować się z nią zmierzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę na przekór, muszę powiedzieć, że mnie zaintrygowałaś. Ale to może tylko "skaza zawodowa", bo studiuję filologię polską. Przy czym nie żebym słyszała wcześniej o autorze (trochę wstyd, ale na studiach jednak głównie zajmujemy się literaturą do powiedzmy połowy XX wieku).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja, gdy Idze grudzień, nastrajam się na lekkie pozycje, więc ją sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dlatego tak często mam obawy przed tego typu książkami. Jak na razie wolę wybierać takie książki przy których mogę odpocząć :)

    Pozdrawiam Grovebooks :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam autora, ani tytuł nic mi nie mówi.
    Jestem ciekawa, jak ja bym ją odebrała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam zamiaru teraz czytać jej ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Będzie mi bardzo miło jeżeli pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza- to bardzo motywuje! :)

© SZABLON WYKONAŁA: RONNIE | RC |